poniedziałek, 26 lutego 2018 r.

Świdnik

Były pracownik pozywa hipermarket: Carrefour ukarał mnie bez powodu

  Edytuj ten wpis
Dodano: 11 stycznia 2010, 20:27

Kierownik ochrony z marketu w Świdniku domaga się cofnięcia nagany i wypłaty zaległego wynagrodzenia. Twierdzi też, że bezpodstawnie zwolniono go z pracy.

– Przepracowałem tam sześć lat i zawsze dobrze mnie oceniano – twierdzi Rafał Kowalczyk. – Były nagrody i pochwały. Odpowiadałem nie tylko za ochronę, ale również za dostawy i dział techniczny.

Kłopoty pana Rafała zaczęły się w październiku ubiegłego roku. Zbiegły się z reorganizacją w Carrefour Polska. Nowa dyrektor regionalna przeprowadziła wówczas kontrolę w świdnickim markecie. Trafiła na bałagan w magazynie. Szef ochrony i dyrektor supermarketu dostali nagany.

– Moi ludzie pakowali towar do wysyłki, gdy przyjechała spóźniona dostawa świeżej żywności. Trzeba ją było szybko rozładować, żeby się nie zepsuła. Pracownicy przerwali więc pakowanie i zabrali się za wyładunek – wyjaśnia Kowalczyk.

Kowalczyk odwołał się od nagany, ale bez skutku. – Przy następnej wizycie dyrektor regionu przekazała mojej przełożonej, że "jestem do odstrzału” – dodaje Kowalczyk. – Dowiedziałem się o tym, a kilka dni później miałem wypadek samochodowy. Leżałem w szpitalu, a potem przez ponad miesiąc byłem na zwolnieniu.

Pan Rafał liczył się z tym, że po powrocie do pracy może zostać dyscyplinarnie zwolniony. Dlatego zwrócił się o pomoc do związków zawodowych. Związkowcy wynegocjowali kompromis. Kowalczyk miał odejść z pracy z powodu likwidacji stanowiska. W zamian firma zobowiązała się uchylić naganę.

– Mam nadzieję, że przedstawiciele firmy dotrzymają słowa. W sądach jest już kilka podobnych spraw – mówi Alicja Forysiak, szefowa NSZZ "Solidarność” w Carrefour Polska.

Jednocześnie Rafał Kowalczyk domaga się od firmy oficjalnego uchylenia nagany. Złożył w tej sprawie pozew do sądu pracy. Będzie się też domagał wypłaty zaległej pensji za czas zwolnienia. Firma nie chce płacić, twierdząc, że zaginęły niezbędne dokumenty.

– Jeśli są kopie i potwierdzenia odbioru, to firma musi zapłacić – mówi Krzysztof Sudoł, zastępca okręgowego inspektora pracy w Lublinie. – To że zgubiono dokumenty nie jest problemem pracownika.

Kowalczyk ma wszystkie niezbędne potwierdzenia. Niebawem złoży drugi pozew o wypłatę wynagrodzenia. Carrefour Polska zapewnia, że odniesie się do sprawy. Na oficjalne stanowisko firmy czekaliśmy blisko tydzień. Bez skutku.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Pracownik83
anonimowo
KOLA
(63) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Pracownik83
Pracownik83 (10 stycznia 2018 o 12:12) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Witam. Ja sama pracuje w Carrefour i powiem ze nie jestem zadowolona. Sciemniacze i nieroby maj wiecej kasy niz osoby ktore zapierdzielaja całe 8 godzin. Wielka niesprawiedliwosc ze strony kierownika S.P za to ze za cały miesiac pracy zadnej dodatkowej kasy. Dostali ja ci którzy wogole nie zasługuja
Rozwiń
anonimowo
anonimowo (7 kwietnia 2017 o 15:07) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Witam wszystkich. chciałem się podzielić swoją oceną pracy w tej firmie i sklepie. Moja ocena jest tak niska dlatego, że w tej firmie możliwość awansu jest nie realna jeśli się nie jest bliskim znajomym kierownika bądź też pupilkiem Pani Dyrektor. Praca natomiast, w moim przypadku magazyn jest to praca czarodzieja polegająca na mieszczeniu około 30 palet towaru z codziennych dostaw na sklep na powierzchni magazynowej do 4 palet. Nie ma możliwości odmowy przyjęcia dostawy bo kierownicy dyżurni straszą naganami. współpraca z innymi działami nie istniej każdy odsyła byle od siebie a magazyn bądź też rampa rozładunkowa jest traktowana jako śmietnik z którym pracownicy tego działu muszą sobie poradzić. Zarobki to kpina najniższa krajowa przy wymaganiach przekraczających obowiązki pracownika(malowanie palet, chodzenie po drabinie na wysokość ponad 3 metry, skręcanie wysp na towar, pracując na dziale przyjęcia towaru odsyłają do wykładania towaru itp.) zaplecze socjalne... pracując prawie dwa lata posiadałem buty zimowe i sandały, koszulki trzeba nosić swoje bo te otrzymane rozpadają się po pierwszych dwóch praniach, jeden polar po poprzednim pracowniku to samo kurtka zimowa. Mogę wymieniać wiele tego typu i wiele podobnych zajść i nadużyć w tym sklepie ale nie chcę pisać tu wypracowania. Podsumowując stanowczo odradzam i nie polecam pracy w tej firmie a już w 100% w sklepie w Białej Podlaskiej który jest jak obóz pracy a ochrona sklepu pilnuje pracowników ile razy byli w toalecie a nie złodziei kradnących towar. Pozdrawiam 
Rozwiń
KOLA
KOLA (21 września 2016 o 15:57) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Wiem bo prcuje w Kędzierzynie niestety tak jest
Rozwiń
zol
zol (21 września 2016 o 15:55) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
to samo w Kedzierzynie-Koźlu dyrektor z kadrową śmichy hihy w biurze cały dzień a potem wychodzi na sklep i z wszystkiego niezadwolony , poranne zebrania KOSZMAR popisówa dyrektorka i ponżanie pracowników
Rozwiń
Klientka z konieczności , tylko.
Klientka z konieczności , tylko. (12 sierpnia 2016 o 09:29) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Gazetki reklamowe Carrefoura drukowane są chyba przez koncern Urbana, sądząc po ich złożeniu i szacie graficznej. Zawierają poprzez sposób zaprezentowania towaru jakieś niemądre  aluzje a to do produktów polskich, a to do moherowych beretów , a to do " ocen"  działalności dostawców, czy innych osób, dyskredytujac je w ten sposób. Klient ma ochotę ominąć sieć szerokim łukiem, nie budzi ona zaufania. 
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (63)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!