piątek, 18 sierpnia 2017 r.

Świdnik

Deptak na bazarze

Dodano: 22 lipca 2007, 20:43

Sprzedawcy, tłumy kupujących i próbujące przejechać auta - tak w soboty wygląda Targowa. Ale już niedługo.

Na jeden dzień w tygodniu ulica będzie zamknięta dla ruchu samochodowego.

Targowa jest najpopularniejszym świdnickim bazarem. Można tu dostać dosłownie wszystko - owoce, ubrania, buty, nawet meble. Ale dla kupujących to raj i piekło jednocześnie. Z jednej strony - bogactwo towaru, z drugiej - tłumy ludzi i sunące między nimi samochody. Ale to się zmieni.
W każdą sobotę od 8 do 13 ulica będzie zamknięta dla ruchu pojazdów. Auta nie będą mogły przejeżdżać przez ten odcinek Targowej, który na kilka godzin zamienia się w bazar.
Wniosek w tej sprawie złożył na początku roku radny Aleksander Suski. - Wielu mieszkańców zgłaszało mi ten problem. Trzeba szybko zająć się tą sprawą, bo jeśli nic się nie zmieni, dojdzie tam w końcu do jakiegoś wypadku - przekonywał. I dopiął swego.
Kilka tygodni temu na Targowej przeprowadzono wizję lokalną z udziałem przedstawicieli Komisji Gospodarki Komunalnej, władz miasta, Pegimeku - zarządcy targowiska, policji oraz Straży Miejskiej. "Werdykt” był jednogłośny - zamykamy ulicę. Ale, żeby tak się stało, pozwolenie musiał wydać powiat.
- Mamy już odpowiedź. Jest pozytywna - zapewnił Andrzej Radek, zastępca burmistrza Świdnika. Kiedy decyzja władz miasta i powiatu wejdzie w życie? - Myślę, że w połowie sierpnia. Trzeba postawić na drodze odpowiednie oznaczenia, rozpocząć akcję informacyjną. Zmotoryzowani mieszkańcy Świdnika muszą wiedzieć, co się święci. O realizację tego zdania zwróciliśmy się do Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej Pegimek - dodaje Radek.
Stali bywalcy bazaru na Targowej nie ukrywają zadowolenia. - W końcu ktoś o nas pomyślał. Zakupy tutaj - ze względu na tłumy ludzi i samochody - nie należały do najprzyjemniejszych. Teraz będzie łatwiej poruszać się między stoiskami handlowymi - twierdzi Irena Kucharuk, która na Targową przychodzi co tydzień.
Na "tak” są również handlarze, chociaż... - Byłoby dobrze, gdybyśmy mogli podjechać pod swoje stoisko ze świeżym towarem, kiedy zajdzie taka potrzeba - mówi Wiesław Nowiński, który od ponad pięciu lat sprzedaje tu pomidory, cebulę, ziemniaki.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!