piątek, 24 listopada 2017 r.

Świdnik

Dostała od męża w prezencie... helikopter

  Edytuj ten wpis
Dodano: 21 maja 2010, 16:59
Autor: Anna Hereta

Mariusz Klaczyński, kierowca tira z Franciszkowa koło Świdnika, kupił żonie Marzenie śmigłowiec wyprodukowany w 1980 roku w WSK PZL Świdnik. Dwadzieścia lat temu jako miłośnicy lotnictwa poznali się na pokładzie podobnej maszyny.

– Męża poznałam na lotnisku podczas skoków ze spadochronem – wspomina Marzena Klaczyńska z Franciszkowa koło Świdnika. Oboje mieli smykałkę do lotnictwa i skoków ze spadochronem ze śmigłowców.

Skąd wzięła się ich pasja? – Pochodzę ze Świdnika i wtedy to była jedyna rozrywka młodzieży – mówi pani Marzena. – Zresztą można było robić to za darmo i była to fantastyczna przygoda w chmurach – tłumaczy i zaraz dodaje, że było to "coś innego”. – Bardzo mi się podobało takie spędzanie czasu wolnego.

Mąż pani Marzeny – Mariusz – tłumaczy, że też od najmłodszych lat jest wielkim miłośnikiem lotnictwa i jego miłość nie ograniczała się tylko do latania. – Skoki ze spadochronem to wielka przyjemność. Najpierw dreszczyk emocji, a po fakcie duża satysfakcja – mówi Klaczyński. Skoki ze spadochronem oboje wykonywali z podobnego śmigłowca, jaki obecnie stoi na ich… podwórku.

Skąd wziął się taurus przed domem Klaczyńskich?

Pan Mariusz śmigłowiec podarował żonie jako prezent, który miał przypominać im o początkach ich znajomości i pasji.

– Miałam wtedy dostać od niego malucha, o którym marzyłam, a mąż podarował mi śmigłowiec – śmieje się pani Marzena. – Teraz już nie pamiętam, ile kosztował taurus, ale prawdopodobnie tyle, co nowy maluch – dodaje. – Wolałam samochód, którego będę mogła używać, a nie helikopter. Taurus jest tylko makietą i nigdzie się nim nie poleci.

Ale za to jakie były reakcje sąsiadów. – Początkowo dziwnie się przyglądali i pytali, po co mąż przyciągnął przed dom helikopter. Teraz wszyscy się przyzwyczaili do jego widoku na naszej działce – kwituje pani Marzena.

Projekt taurusa powstał w 1980 roku pod kierunkiem mgr. inż. S. Markisza w Ośrodku Badawczo-Rozwojowym WSK PZL Świdnik, jako rozwinięcie konstrukcji śmigłowca Kania. Prototyp miał jako ekskluzywna salonka zawojować rynki USA. Niestety, nie doszło do wyprowadzenia koncepcji doskonalenia tego projektu i po powstaniu makiety taurusa plan upadł. Śmigłowiec stał nikomu niepotrzebny, więc pan Mariusz postanowił podarować go swojej żonie.

Klaczyński jest zdania, że to jedyny model i nikt takiego nie będzie miał. Ponadto chciał swojej wybrance zrekompensować tęsknotę, gdy jest w on w długiej trasie. Jako kierowca ciężarówki tygodniami jest w zagranicznych wyjazdach.

Fot. Pan Mariusz śmigłowiec podarował żonie jako prezent, który miał przypominać im o początkach ich znajomości i pasji.
Bartłomiej Żurawski
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Świdnikczanin
Opi
Gość
(9) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Świdnikczanin
Świdnikczanin (25 maja 2010 o 11:03) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Warto przy okazji wspomnieć, że ta makieta śmigłowca nawzanego wtedy roboczo TAURUS II, wykonana została w rekordowo krótkim czasie, i dostarczona na wystawę w USA (Las Vegas) gdzie uzyskała najwyższą ocenę jurorów za stylizację. To ważne, gdyż trudno było wystylizować artakcyjny, dość smukły kształt maszyny, bazując cały czas na dość topornym kształcie śmigłowca Mi-2.
Rozwiń
Opi
Opi (24 maja 2010 o 12:59) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
właśnie że muszę, skoro piszą to czytam, skoro czytam to komentuje. Jak nie rozumiesz o co w tym chodzi to sie nie odzywaj
Rozwiń
Gość
Gość (24 maja 2010 o 12:40) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Opi napisał:
no nie... już naprawde niemacie o czym pisać??? A może napiszecie artykuł o tym że Pan X kupił Pani Y różęna 4 rocznicę lub że przygarnął bezdomnego pieska? Rące opadywują.....



Wcale nie musisz tego czytać ani głupio komentować.
Rozwiń
Gość
Gość (24 maja 2010 o 12:39) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
po co w ogóle pisać o tym skoro śmigłowiec ten stoi od wielu wielu lat?
Rozwiń
sonśad
sonśad (24 maja 2010 o 12:12) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
pani Marzenka goli paszki to i cipke chyba też , wpadne odwiedzic jak mąż bedzie w trasie głęboko pozdrawiam
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (9)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!