sobota, 21 października 2017 r.

Świdnik

Firma zbankrutowała na budowie szkoły. Przedsiębiorca oskarża wójta

  Edytuj ten wpis
Dodano: 24 marca 2014, 08:30

W Rybczewicach tak kończyli budowę szkoły, że przy okazji główny wykonawca robót zbankrutował. Teraz oskarża wójta o doprowadzenie firmy do ruiny, a sprawę bada prokurator.

Rok 2010 był początkiem końca rodzinnej firmy Franciszka Jakubca. Przedsiębiorca wygrał przetarg na dokończenie budowy szkoły w Rybczewicach. Budynek miał być gotowy w maju następnego roku. - Po kilku miesiącach okazało się, że trzeba wykonać cały szereg robót, których nie uwzględniono w dokumentacji przetargowej - wspomina Jakubiec. - A dopiero po czterech miesiącach dostaliśmy niezbędne dokumenty od inwestora zastępczego, firmy Inwestprojekt. Przedsiębiorca dowodzi, że na bieżąco informował gminę o problemach. - Wójt kazał nam zrobić, co trzeba i zapewnił, że po wszystkim podpiszemy aneks na dodatkowe roboty i się rozliczymy - mówi Jakubiec. - Nie mieliśmy powodów, by nie ufać wójtowi. Jego przedstawiciele codziennie byli na budowie i znali sytuację. W sierpniu 2011 r. przedsiębiorca rozliczył się ze swoimi wykonawcami. - We wrześniu nastąpiło komisyjne odebranie robót. Spisano protokół, który miałem dostać po kilku dniach. Potem mieliśmy spisać aneks. Wtedy zaczęły się kłopoty. - Wójt zaczął mnie unikać. Dopiero po miesiącu oddał kserokopie protokołu. Naniesiono tam zmiany niezgodne z ustaleniami - mówi Jakubiec. - Wiem, że dopiski zostały dokonane przez wójta lub na jego polecenie. Z "nowego” protokołu wynika, że firma nie wykonała wszystkich uzgodnionych robót. Nie było też aneksu, więc formalnie budowlańcy spóźnili się z robotami o kilka miesięcy.

- Dostałem ponad 300 tys. zł kary. Gmina nie zapłaciła mi też za dodatkowe roboty - wylicza Jakubiec. - Straciłem ponad pół miliona złotych. Na to nałożyły się kłopoty na innej budowie. Musiałem zamknąć działalność. Przedsiębiorca próbował odzyskać pieniądze od gminy na drodze cywilnej. Bez skutku. Skierował więc sprawę do prokuratury. - Toczy się postępowanie dotyczące fałszowania dokumentów i przekroczenia uprawnień - mówi Agnieszka Kępka z Prokuratury Okręgowej w Lublinie. - Jest jednak za wcześnie, by stawiać zarzuty konkretnym osobom. Wójt przekonuje, że działał zgodnie z przepisami. Informuje, że podpisał z wykonawcą aneks, przedłużający termin wykonania robót do końca czerwca. - Firma nie wykonała prac w terminie, więc nałożyliśmy na nią karę - mówi Mirosław Kwiatosz, wójt gminy Rybczewice. - Czekamy na decyzję prokuratury. Jeśli sąd wyda wyrok korzystny dla przedsiębiorcy, gmina będzie musiała zapłacić. Dlaczego naliczono kary, skoro gmina obiecała przedłużenie terminu zakończenie prac do jesieni? - Termin określony w umowie został przekroczony, więc nie było wyjścia. W przeciwnym razie mógłbym zostać posądzony o niegospodarność - wyjaśnia wójt.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o: prokuratura Rybczewice
marek
ja
gość
(7) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

marek
marek (13 kwietnia 2014 o 20:59) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Kwestia sporna pomiędzy gminą a wykonawcą szkoły to sprawa dla odpowiednich służb ale ludzie czy wy nie widzicie jak ta gmina funkcjonuje przez te ostatnie lata zostaliśmy daleko, daleko w tyle. czas najwyższy sie obudzić, zostalismy zasciankiem takiej nieudolności to szukac tylko na Białorusi zreszta poziom tej gminy jest zblizony.  

Rozwiń
ja
ja (3 kwietnia 2014 o 12:11) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Owszem,firma zbankrutowala z winy wojta,ktory nie daje sobie w kasze dmuchac i zlodziejskie plemie skutecznie w Gminie tepi.  :)  :)  :)

Rozwiń
gość
gość (2 kwietnia 2014 o 19:03) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

UWAGA  NA OSZUSTÓW. Dziady już założyli kolejną firmę:

Vinnare Sp. z o.o.

Nowogrodzka 31
00-511
Warszawa
tel.22 247 83 73, 22 247 82 86

Numer KRS 0000498598

Kapitał zakładowy 5 000 zł

PREZES KAMIL JAKUBIEC. Ogłasza się na aleo, reklam się naoglądał i myśli, że mu wyjdzie. Znowu chcą kogoś naciągnąć

Rozwiń
pin
pin (24 marca 2014 o 11:55) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

To z waszego forum informacje:

" Prezes Kamil Jakubiec i prokurent Franciszek Jakubiec w Strede Investments Sp. z o. o. malwersowali i defraudowali kapitał spółki poprzez:
1. Realizację prywatnej inwestycji - domu rodzinnego - np. zakup materiałów izolacji pionowej fundamentów, dzierżawę rusztowań z firmy Harsco - O/Lublin - 2012 r;
2. "Zakup" samochodów - np.: Citroen C4 Picasso kolor czarny (sprowadzony z Francji w 2012 r;)
3. Prywatne zakupy "domowe" w ALMA z płatnością dokonywaną kartą od konta firmowego
4. Nieudokumentowane wydatkowanie finansów pobieranych z konta firmowego.
Dokonywali też przestępstw:
a) już w momencie "zatrudniania" ludzi - firma Strede Investments Sp. z o. o. od dawna nie posiada płynności finansowej i powinna być zgłoszona jej upadłość - o tym nie wspominali na rozmowach kwalifikacyjnych,
B) już w momencie "spisywania kontraktów z dostawcami i podwykonawcami - nic nie mówli na temat kłopotów finansowych np. przy pytaniach o terminowość płatności i wypłacalność
c) dołącznie do ofert na przetargi publiczne "nieistniejących" (więc sfałszowanych) dokumentów - np zaświadczenia z ZUS i US o niezaleganiu
Szeroka jest skala i zakres takich ich działań.
Przyjdzie czas, w którym przyjdzie im za wszystko "zapłacić" i ponieść konsekwencje

Poza tym polecam z Nowego Tygodnia:

Lubelska firma „Stylista”, która w nieudolny sposób wybudowała gminną część ścieżki rowerowej, umywa ręce i całą winą za powstałe na bulwarze usterki obarcza gminę Chełm. - To jakiś absurd! - mówi wójt Wiesław Kociuba. - Mamy wyniki ekspertyz. Są ewidentne błędy po stronie wykonawcy ścieżki.

Gminna część ścieżki rowerowej to chyba najbardziej spartaczona inwestycja ostatnich lat w naszym regionie. - Chcieliśmy dobrze, ale trafiliśmy na wykonawcę, który - jak się teraz okazuje - nie jest w pełni rzetelny - mówi Wiesław Kociuba, wójt gminy Chełm.

Przetarg wygrała firma „Stylista” z Lublina, bo za budowę około 3-kilometrowego odcinka ścieżki zaoferowała najniższą cenę, niespełna 1,9 mln zł. Kolejna oferta była o ponad 300 tys. zł droższa. Już w trakcie realizacji inwestycji okoliczni mieszkańcy sugerowali, że ścieżka może okazać się wielkim bublem, bo firma w wielu miejscach wykonywała ją niezgodnie ze sztuką budowlaną. Nawierzchnia z kostki brukowej rozjeżdżała się, bo wykonawca nie podparł gruntem betonowych obrzeży. Dziś kostka zapada się, bo jest zła podbudowa.

W kwietniu br. gmina Chełm wezwała „Stylistę” do usunięcia usterek na ścieżce. Naprawiono jedynie 250-metrowy odcinek za barem „Pstrągowo”. Pozostałe stwierdzone uszkodzenia są do dziś. Wykonawca ścieżki w ogóle nie czuje się w obowiązku, aby ją naprawić. Mało tego, według prezesa „Stylisty”, Franciszka Jakubca, to gmina Chełm ponosi winę za powstałe na ścieżce uszkodzenia.

- Firma nasza nie oszczędzała na materiałach przy wykonywaniu budowy ścieżki - mówi Jakubiec. - Wręcz przeciwnie, mamy udokumentowane zakup i wbudowanie znacznie większych ilości materiałów, w stosunku do tego, co określał przetarg. Za wykorzystanie dodatkowych materiałów gmina Chełma do dziś się z nami nie rozliczyła.

Jakubiec podkreśla, że w trakcie budowy ścieżki były zgłaszane uwagi co do rodzaju zaprojektowanej podbudowy piaskowej, jako zbyt słabej, jak na trudne warunki terenowe. - Te uwagi nie zostały rozpatrzone - twierdzi. - W trakcie przeglądu wiosennego było widać, że tu, gdzie projekt zakładał wykonanie podbudowy betonowej, ścieżka była w bardzo dobrym stanie. Z kolei w miejscach, gdzie zaprojektowano podbudowę z piasku, ścieżka „pozapadała się”, co - według nas - jasno pokazuje, że raczej wybrano niewłaściwe rozwiązania konstrukcyjne.

Jakubiec twierdzi, że na początku lipca gmina Chełm zabroniła „Styliście” prowadzenia dalszych prac na ścieżce, choć firma miała czas do końca lipca na usunięcie usterek. - Odstąpienie od umowy jasno wskazuje, że gminie Chełm nie zależy na naprawie ścieżki - uważa Jakubiec. - Gmina prowadzi swoje „gierki”, mające na celu uniknięcie rozliczenia z wykonawcą budowy.

Wójta Kociubę śmieszą zarzuty prezesa Jakubca. - Wykonawca popełnił ewidentne błędy, a teraz udaje Greka - mówi. - Mamy wyniki zleconej przez nas ekspertyzy i w wielu miejscach jest źle wykonana podbudowa. Chodzi o podsypkę cementowo-piaskową, która powinna stwardnieć, a tak nie było i kostka pozapadała się. Umowa została zerwana, bo prezes Jakubiec nie podpisał pisma, w którym uwzględniliśmy to, co „Stylista” ma naprawić. Z tego powodu wezwaliśmy wykonawcę do zapłacenia ponad 100 tys. zł kary umownej i wystąpiliśmy do firmy, która ubezpieczała budowę, o zwrot zabezpieczenia gwarancyjnego. Najprawdopodobniej sprawa ze „Stylistą” swój finał znajdzie w sądzie. We wrześniu zamierzamy zlecić innej firmie naprawę uszkodzonej ścieżki. Moglibyśmy zrobić to już teraz, ale chcemy, aby w trakcie wakacji ścieżka była przejezdna.

Wójt Kociuba podkreśla, że gmina Chełm nie jest jedyną, która ma problem ze „Stylistą”. Mało tego, powiązana z Franciszkiem Jakubcem inna firma - „Strede Investments”, której prezesem jest jego syn - rozpoczęła inwestycję w Pawłowie w gminie Rejowiec Fabryczny. Miała ją zakończyć przed „Jarmarkiem Pawłowskim”, a do tego czasu wykonała zaledwie 10 procent zleconych robót. Gmina rozwiązała z nią umowę i naliczyła karę.     

A także gowork.pl

"Czy ktoś prawnie walczy o sprawiedliwość? Moje pytanie skierowane jest zarówno do działalności prowadzonych przez ojca i syna."

"System premii? Hahaha. Twoją premią będzie praca po nadgodzinach za free również w swoim wolnym czasie, załatwianie prywatnych spraw dla tych "przedsiębiorców" również w niedziele czy urlopy (również na swój koszt). Twoją premią będzie "zaszczyt" dostawania wiadomości tekstowych od tych osobników w bardzo PÓŹNYCH godzinach.(usunięte przez administratora)"
 
Panie redaktorze trzeba było się bardziej przyłożyć do roboty. Wmanewrowali Pana w gierkę, o której nie ma Pan pojęcia.
Rozwiń
Marek
Marek (24 marca 2014 o 10:09) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Mam podobne doświadczenia z wykonywaniem prac z przetargów dla gmin. Urzędnicy niestety stali się jakby odrębną kastą, która stara się jak może oszukać współpracujących z nimi wykonawcami. Tak jakby mieli płaconą premię od wyłudzonych pieniędzy. Nieważny dla nich jest los pracowników firmy, ważne że maja dobrego prawnika, który może wmówić wykonawcy wszystko, zwłaszcza że pod tym kątem pisane są oferty, niejasne i ogólne.

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (7)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!