czwartek, 17 sierpnia 2017 r.

Świdnik

Kto kupi PZL Świdnik?

Dodano: 22 sierpnia 2008, 17:12

Świdnicki zakład ma szansę na prywatyzację jeszcze w tym roku. Dziś rozstrzygnęło się, które firmy ostatecznie zawalczą o kupno PZL Świdnik.

- Absolutnie nie ujawnimy ich nazw. Wszystko objęte jest tajemnicą - mówi Roma Sarzyńska z Agencji Rozwoju Przemysłu.

Nieoficjalnie mówi się o pięciu inwestorach. Według "Rzeczpospolitej” to Chińczycy, Koreańczycy, Czesi, Brytyjczycy oraz włosko-brytyjska Agusta-Westland. Zdaniem źródeł związanych ze Świdnikiem do boju o PZL zamiast brytyjskiego GKN Aerospace stanęło Biuro Prawno-Finansowe "Inwestor” z Białej Podlaskiej, które w ubiegłym roku skupowało od pracowników akcje zakładu.

- O faworytach niezręcznie nam mówić - uchyla się od wskazania Artur Soboń, rzecznik Urzędu Miasta w Świdniku. - Naturalnym partnerem wydaje się jednak być Agusta-Westland jako jeden z najważniejszych graczy na rynku i firma bardzo mocno zaangażowana w PZL Świdnik.

Agusta-Westland to największy producent helikopterów w Europie. Od ponad 10 lat współpracuje z PZL. Kupuje kadłuby do 3 typów śmigłowców. Jedna czwarta całej sprzedaży świdnickiego zakładu kierowana jest właśnie do włoskiego partnera. Dwa miesiące temu Agusta kupiła od Gminy Świdnik 3,9 proc. akcji PZL. Zapłaciła 12,6 mln zł.

Wcześniej w ręce Włochów przeszło ok. 2, 3 proc. akcji od pracowników PZL Świdnik.

87 proc. akcji PZL jest wciąż w rękach Agencji Rozwoju Przemysłu należącej do Skarbu Państwa. Zgodę na prywatyzację wyraził Minister Skarbu. Do sprzedaży ma dojść jeszcze w tym roku.

- Oczywiście czekamy na tę transakcję - mówi Jan Mazur, rzecznik PZL
Świdnik. Zastrzega jednak, że prywatyzacja zakładu nie jest celem samym
w sobie: - Chcielibyśmy, żeby równolegle nastąpiło dokapitalizowanie spółki. Liczymy też na otworzenie nam nowych rynków zbytu lub wprowadzenie na rynek kolejnych produktów.
Czytaj więcej o:
jacek
pracownik były
Alojzy
(7) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

jacek
jacek (15 września 2008 o 19:14) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Czy beda podwyzki w pzl jak jakas firma nas wykupi??? A moze beda zwolnienia??
Rozwiń
pracownik były
pracownik były (25 sierpnia 2008 o 09:59) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
WSK "orżnęła" swoich długoletnich pracowników i za kilkudziesięcioletnią niewolniczą prace dała im raptem akcje warte najniższą płacę miesięczną w RP.gdy tymczasem inne firmy dawały pracownikom po kilkadziesiąt tyś. zł tj o klkanasięcie tysicy % więcej,np Cukrownia Lublin,Bogdanka itd,itd.To pracownicy wypracowali renome firmy i jej wartość napewno nie równa garści kolorowych kamyczków dla murzynów.Bylismy białymi murzynami,których rozagniali w grudniu pijani ZOMOWCY,którzy dawno sa na zasłużonych emeryturkach i rozjeżdzaja w Swidniku spokojnych mieszkańców wiążących z trudem koniec z końcem...
Rozwiń
Alojzy
Alojzy (24 sierpnia 2008 o 12:29) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
PZL "Ś" swoje pięć minut już miał. Czasy 250 szt produktu finalnego rocznie minęły. Pozostało klepanie blaszek dla innych. Teraz tylko w dół. Przyjdzie "nowy pan" i skończy się historia polskiego przemysłu lotniczego. Pamiętajcie, to ostatni nie sprzedany zakład tej branży w Polsce.
Rozwiń
jon
jon (23 sierpnia 2008 o 22:50) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
co by nie mówić , to WSK staje się PODWYKONAWCĄ ! głównym przedmiotem jej działania są PÓŁFABRYKATY a nie finalny produkt.
jeszcze trochę i nie będzie w stanie samodzielnie zaprojektować i zbudować nowy model śmigłowca.
Rozwiń
Kotynia
Kotynia (23 sierpnia 2008 o 19:16) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Pragnę poinformować, że jedynym słusznym kontrahentem możne i powinna być firma azjatycka.
Mamy już nawet spore doświadczenia, jak chociażby wkład pani Kamińskiej w ustaleniu wysokości tablicy do szkolenia(Indonezja).
Jest też grupa pracowników jakoby wrośniętych w ten rejon z niekończącymi się delegacjami.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (7)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!