poniedziałek, 23 października 2017 r.

Świdnik

Mali chcą sprzątać

  Edytuj ten wpis
Dodano: 9 lutego 2006, 19:19

Duże firmy przewozowe nie chcą płacić za sprzątanie przystanków. Małe wręcz przeciwnie. Domagają się od powiatu podpisania z nimi umów na utrzymywanie czystości w miejscach, gdzie się zatrzymują.

Cały problem pojawił się wraz z nowelizacją Ustawy o transporcie drogowym. Wcześniej przewoźnicy płacili za użytkowanie przystanku 1 zł za każdy kurs na trasie Świdnik–Lublin –Świdnik, a nowelizacja (w październiku ub.r.) zniosła tę opłatę. Przedsiębiorcy zinterpretowali jednoznacznie zapisy nowelizacji. Wtedy powiat zaproponował przewoźnikom opłatę tylko za sprzątanie wiat i wywieszanie zbiorczego rozkładu jazdy. Powoływał się na Ustawę o zachowaniu czystości i porządku w gminach. Ostatecznie ustalono cenę na 50 gr za każdy kurs ze Świdnika do Lublina i z powrotem. Część przewoźników podpisała wtedy umowy. Co czwarty chciał płacić połowę tej sumy. Zarząd Powiatu nie zgodził się na zmniejszoną o tyle opłatę. I anulował wszystkie zawarte do tej pory umowy.
Ale mali przewoźnicy nie chcą dać za wygraną. Złożyli petycję do starostwa.
– Od początku zgodziliśmy się na taką opłatę – mówi Wiesława Filipowicz, prezes Stowarzyszenia Przewoźników Prywatnych. – Nasza organizacja skupia 14 świdnickich przewoźników i jesteśmy gotowi płacić 50 gr, czyli sumę zaproponowaną przez powiat.
Przewoźnicy chcą podpisać umowy – jak podkreślają – z troski o pasażera.
– Zależy nam przede wszystkim na tym, żeby na wszystkich przystankach wisiały zbiorcze rozkłady. Inaczej będzie trzeba rozwieszać ponad 20 kartek – tłumaczy Wiesława Filipowicz – I jak na tylu listach pasażer ma znaleźć odpowiedni kurs?
Powiat na razie wstrzymuje się od jakiejkolwiek decyzji w sprawie podpisania umów.
– Petycję podpisało 13 przewoźników. Dzwonił też do nas dyrektor Jasiński z lubelskiego PKS w sprawie podpisania umowy – mówi Leszek Wytrzyszczewski, naczelnik Wydziału Komunikacji i Transportu w świdnickim starostwie. – Ale wolelibyśmy, żeby wszyscy podpisali te umowy, bo nie chcemy, żeby więksi przewoźnicy wykorzystywali tych mniejszych.
A duże firmy przewozowe płacić nie chcą. Twierdzą, że zgodnie z nowelizacją ustawy transportowej nie powinni wnosić żadnych opłat związanych z przystankami.
– Korzystamy z przystanków miejskich i należących do Głównej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Ale oni nie żądają od nas żadnych opłat. Dlaczego więc mamy płacić powiatowi? – pyta Andrzej Karp, wiceprezes firmy Świd-Trans. – A już na pewno nie zgodzimy się na tak wysoką cenę za sprzątanie wiat.
Szef Lubelskiej Korporacji Komunikacyjnej, do której należą popularne „żółtki”, stawia sprawę jasno.
– W żadnym innym mieście nie chcą od nas takich opłat. Tylko w Świdniku. W takim razie wybierzemy jeden przystanek w mieście. Na innych nie będziemy się zatrzymywać. Wszyscy będą się musieli na niego schodzić – mówi Andrzej Zajączkowski. – I niech wtedy powiat rozwiązuje tę sytuację.
Ostatecznie Zarząd Powiatu miał w czwartek zdecydować o tym, czy zgodzi się podpisać umowy z chętnymi przewoźnikami. Ze względu na to, że decyzja zapadła już po zamknięciu numeru, dalsze informacje podamy w przyszły piątek.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!