poniedziałek, 20 listopada 2017 r.

Świdnik

Martwy łoś leżał przez tydzień, bo spierali się kto ma go zabrać

  Edytuj ten wpis
Dodano: 14 maja 2010, 15:24
Autor: (ah)

Dopiero po tygodniu przepychanek między nadleśnictwem, a magistratem firma Bacutil zabrała martwego łosia z lasu pod Świdnikiem. Trwało to tak długo, bo wybuchł spór o to, kto ma zapłacić za usunięcie padliny. Wczoraj Bacutil poinformował, że chodzi o 331 zł.

Martwego łosia znalazł w ubiegły piątek nasz czytelnik, który jak wielu innych mieszkańców chodzi na spacery do lasu pod miastem. To było prawdopodobnie to zwierzę, które służby weterynaryjne wywiozły z Lublina i wypuściły na wolność. Łoś prawdopodobnie nie wytrzymał stresu po spotkaniu z ludźmi. O zwłokach zwierzęcia poinformowaliśmy świdnicką policję.

Minął prawie tydzień. W miniony czwartek po południu kolejny czytelnik ze Świdnika zaalarmował nas, że nikt padliny nie usunął. Ale tuż po tym alarmie do lasu przyjechała ekipa Bacutilu z Końskowoli i zabrała łosia. Zrobiła to na zlecenie nadleśnictwa.

– Bo tego dnia urząd miasta poinformował nas, że oni się tym nie zajmą – mówi Jerzy Jamróz, szef Nadleśnictwa Świdnik.

Wcześniej nadleśniczy dwukrotnie wysyłał pisma do burmistrza w sprawie zabrania padliny. – Nie dostałem odpowiedzi, więc liczyłem, że sprawa będzie załatwiona – tłumaczy Jamróz.

Ale nie została. Co dziwi też Regionalną Dyrekcję Lasów Państwowych w Lublinie. – Według przepisów o utrzymaniu czystości i porządku w gminie sprawą powinny zająć się władze miasta – mówi Jarosław Kowalczyk, rzecznik RDLP.

Miasto tłumaczy, że to nie była zła wola urzędników. – Nie uchylamy się od odpowiedzialności, ale musimy mieć podstawę do wydawania publicznych pieniędzy – mówi Artur Soboń, sekretarz Urzędu Miasta Świdnik. I dodaje, że według przepisów dzikie zwierzę jest własnością Skarbu Państwa, tak samo jak teren nadleśnictwa, na którym się znalazło.

– Gdybyśmy mieli decyzję od powiatowego lekarza weterynarii, że sprawa leży w naszej kwestii, zostałoby to załatwione od ręki. Skoro jednak lekarz weterynarii wydał decyzję na nadleśnictwo, to w ich obowiązku było zajęcie się sprawą – dodaje Soboń.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
A.D.2010
anula
~kolka~
(8) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

A.D.2010
A.D.2010 (15 maja 2010 o 09:40) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Polska mentalność. Najpierw zajmujcie sie sprawą a pozniej spierajcie sie w sadzie skoro nie wiecie czyja to powinnosc barany. Ale w sumie po co wogole to robic niech dzieci patrza jak urzyzniacie glebe martwym losiem ktory biedny zostal wywieziony z Lbn i kto wie czy nie otruty lub postrzelony bo kto to teraz sprawdzi jak zwloki sie juz rozkladaja.... i po klopocie.

P.S. Zrobcie cos z tymi kodami do zatwierdzania komentarzy bo czasem po pare razy trzeba wklepywac to samo. Niewiadomo czy to B czy 8. Chyba B jak Barany ktore to wymyslily
Rozwiń
anula
anula (14 maja 2010 o 23:22) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Głupota ludzka nie zna granic. Przykre, ale prawdziwe. Im bardziej poznaję ludzi , tym bardziej wolę zwierzęta.
Rozwiń
~kolka~
~kolka~ (14 maja 2010 o 21:23) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
"NIE WYTRZYMAŁ STRESU" To zwierzę było chore albo potrącone przez jakiś samochód .Bo czy zdrowe dzikie zwierzę kładzie się w obcym środowisku i nerwowo obskubuje trawę?. To zwierzę usiłowałoby uciekać od człowieka. Z nim było coś nie tak i wymagało pomocy a zostało wywiezione i porzucone bez opieki. Czy weterynarz pobrał jego krew do analizy?,czy obserwował go już w lesie?,czy powiadomił służbę leśną o zajściu ?
Rozwiń
fbfsgd
fbfsgd (14 maja 2010 o 21:18) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Polska.D
Rozwiń
Gość
Gość (14 maja 2010 o 20:29) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
na zabranie żywego łosia z ul. Grenadierów trzeba było czekać 4-5 godzin i uznano to sukcesem, to padlina musiała poleżeć tydzień, a co
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (8)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!