niedziela, 22 października 2017 r.

Świdnik

Nawet Ziobro na to nie wpadł

  Edytuj ten wpis
Dodano: 27 sierpnia 2006, 19:54

W powiecie świdnickim alkoholik traci prawo jazdy, jeszcze zanim wsiądzie do samochodu i da się złapać na jeździe po pijaku. To dzięki "patentowi” tamtejszej prokuratury. Jego zastosowanie zapowiadają już koledzy po fachu z innych miejscowości.

Krok pierwszy. Z akt spraw, które nawet nie dotyczącą przestępstw drogowych, wyławiane są osoby uzależnione od alkoholu. Najczęściej są to podejrzani o znęcanie się nad rodziną. Ich nazwiska są wpisywane do odrębnego skorowidza.
Krok drugi. Prokuratura występuje do wydziału komunikacji Starostwa Powiatowego w Świdniku o sprawdzenie, czy alkoholicy mają prawa jazdy. Jeśli okaże się, że tak, zwraca się do starostwa o skierowanie ich na badanie psychologiczne. Bo prawo o ruchu drogowym pozwala zatrzymać prawo jazdy osobie, która według psychologa, nie nadaje się do prowadzenia samochodów.

Świdnicka prokuratura, w której zrodził się ten innowacyjny pomysł, wdraża go już od jesieni. I to z powodzeniem. - Od tamtej pory zażądaliśmy zbadania 14 kierowców alkoholików - mówi Beata Wiraszka-Bereza, prokurator rejonowy w Świdniku.
Niektórym osobom z "grupy podwyższonego ryzyka” starostwo już cofnęło uprawnienia do kierowania. - Nie przeszli pozytywnie badań, albo się nie stawili - wyjasnia Leszek Wytrzeszczewski, kierownik świdnickiego wydziału komunikacji.
Kierowcy odzyskają prawa jazdy, gdy psycholog potwierdzi, że zaczęli się leczyć i są już w stanie usiąść za kierownicą. Jeśli prawo jazdy utracili na ponad rok, muszą znowu zdawać egzamin.

Krzysztof Leszczyński, prezes stowarzyszenia "Nadzieja”, które zajmuje terapią uzależnionych, zdecydowanie popiera pomysł, by alkoholicy tracili prawa jazdy. - Osoba uzależniona od alkoholu nie kontroluje już swojego postępowania - stwierdza. - Nie powinna mieć prawa jazdy aż do podjęcia terapii i zaprzestania picia.
Także w innych lubelskich prokuraturach przy okazji prowadzonych śledztw wychwytuje się osoby uzależnione od alkoholu czy narkotyków. Ale późniejsze postępowanie ogranicza się do kierowania ich na przymusowe leczenie. - Nie sprawdzamy, czy mają prawa jady - przyznaje Mirosław Węcławki, zastępca prokuratora rejonowego w Kraśniku. - Ale muszą przyznać, że pomysł prokuratorów ze Świdnika jest bardzo ciekawy. Będziemy go stosować.

.

  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!