czwartek, 19 października 2017 r.

Świdnik

Po prostu średniaki

  Edytuj ten wpis
Dodano: 23 lutego 2006, 10:30

Jest tak sobie: ani specjalnie dobrze, ani specjalnie źle. Świdnickie zarobki nie odbiegają od średniej krajowej. Nieznacznie – ale zawsze – spada też bezrobocie.
Statystyki mówią, że nie mamy powodów do narzekań. Nasze pensje są coraz wyższe, kupujemy coraz więcej towarów luksusowych: telewizorów czy odtwarzaczy DVD. W naszym powiecie spada też bezrobocie.


Ostatniego dnia grudnia w Powiatowym Urzędzie Pracy w Świdniku było zarejestrowanych 5289 bezrobotnych. W tym samym okresie w roku poprzednim bezrobotnych było ich o około 500 więcej. A zimowe miesiące są najgorsze dla urzędów pracy.
– Zawsze od listopada bezrobocie nieznacznie rośnie, bo kończą się prace sezonowe. Tak będzie do lutego. Od marca liczba zarejestrowanych zacznie się kurczyć, bo ruszą np. budowy – mówi Jacek Ratajczak, zastępca dyrektora Powiatowego Urzędu Pracy w Świdniku.
Wzrost wiąże się też z tym, że w grudniu do domów wracają ludzie pracujący za granicą i wtedy rejestrują się w urzędzie pracy. Praca za Zachodzie, najczęściej nielegalna nadal świdniczanom się opłaca. Dlatego chętnych do pracy w angielskich czy irlandzkich pubach czy na szwedzkich budowach nie brakuje.
Kto ma szanse na pracę w Świdniku? Na pewno przedstawiciele zawodów technicznych. Ci mogą szukać pracy w PZL. To największy pracodawca w mieście. W tej chwili na stronie internetowej firmy można znaleźć ogłoszenie o pracy dla konstruktora wyposażenia radiowo-elektrycznego.
– Mamy też oferty dla handlowców: od magazynierów po sprzedawców. Ostatnio poszukiwani byli też kierowcy. Najgorzej od kilku sezonów jest w branży krawieckiej, mamy sporo bezrobotnych szwaczek, a propozycji pracy dla nich jak na lekarstwo – dodaje Jacek Ratajczak.
Statystyczny Kowalski zarabiał w ubiegłym roku średnio dwa tysiące zł. Około dwóch tysięcy brutto to też średnie zarobki pracowników PZL.
Ale według ostatnich prognoz, coraz bardziej powiększa się przepaść pomiędzy najlepiej zarabiającymi i najbiedniejszymi, a dobrze wykształcone kobiety ciągle zarabiają mniej niż ich koledzy. I tak np. właściciel firmy szkoleniowej w Świdniku zarabia 8 tys. zł miesięcznie (ale musi odliczyć koszty prowadzenia działalności gospodarczej), a zatrudniona na półetatu w sklepie sprzedawczyni (w systemie dwuzmianowym) – 600 zł.
Nie mogą narzekać pracownicy urzędów. Burmistrz Świdnika zarabia na rękę około 5 tysięcy, jego zastępcy nieco ponad 4 tysiące, a naczelnicy wydziałów – około trzech. Natomiast średnia płaca w Starostwie Powiatowym to około 2 100 zł.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!