środa, 23 sierpnia 2017 r.

Świdnik

Policjanci wożą pijanych zamiast ścigać bandytów

Dodano: 14 września 2008, 17:38

Funkcjonariusze ze Świdnika co najmniej raz dziennie muszą wozić zatrzymane osoby do szpitala w Łęcznej, bo miejscowi lekarze nie chcą ich badać.

Miesięcznie funkcjonariusze przejeżdżają prawie 2 tysiące kilometrów.

Zatrzymanych - najczęściej pijanych kierowców - do lipca badało pogotowie w Świdniku. Ale ponieważ nie prowadzi już całodobowej opieki, policja została na lodzie. Ogłasza kolejne przetargi i nic. - To dla nas spory problem. Świdnicki szpital nie chce przystąpić do przetargu na świadczenie usług medycznych dla naszej komendy - mówi Tomasz Dejer, rzecznik świdnickiej policji.

Z komendy w Świdniku do miejscowego szpitala jest zaledwie pół kilometra.

- Niestety. Poświęcamy czas i pieniądze, żeby wozić zatrzymanych aż 25 km w jedną stronę do Łęcznej, który robi nam przysługę. W sierpniu na 41 zatrzymanych musieliśmy tam dowieźć 34. Czyli codziennie robimy średnio ponad jeden kurs - dodaje Dejer.

Najczęściej chodzi o pijanych kierowców, sprawców wypadków, którzy do czasu przesłuchania muszą wytrzeźwieć w izbie zatrzymań. Policjanci muszą pojechać, zaczekać na miejscu zakończenie badań i przywieźć zatrzymanych z powrotem do Świdnika. To zajmuje ok. 2-3 godziny. W podobnej sytuacji są policjanci z posterunków z innych gmin powiatu, m.in. w Piaskach, Rybczewicach, Trawnikach i Mełgwi.

Powiat świdnicki jest w naszym województwie niechlubnym wyjątkiem. Umowy z lokalnymi szpitalami mają podpisane wszystkei większe komendy, w tym w Lublinie, Lubartowie, Łukowie, Białej Podlaskiej, Dęblinie, Hrubieszowie, Puławach czy Kraśniku.

- Nikt się nie chce zajmować zatrzymanymi. To są pacjenci szczególni, często agresywni lub pijani. Powinni być badani w pomieszczeniu dla zatrzymanych - uważa Jacek Kamiński, dyrektor świdnickiego szpitala.

- Mamy bardzo małą izbę przyjęć, w sąsiedztwie izby ginekologicznej, kardiologicznej czy chirurgicznej. Nie mogę narażać zwykłych pacjentów, a nie mamy pogotowia, tak jak Łęczna. To nie jest moja zła wola. To warunki lokalowe i kadrowe uniemożliwiają mi zajęcie się taki osobami.

Na dodatek według dyrektora policja oferuje za małe pieniądze za usługi medyczne. - Ja nie mam obowiązku, by się zgłosić na przetarg, jeśli oferta mi nie odpowiada. Niedługo problem zacznie się wszędzie, bo już słyszę sygnały od dyrektorów na Lubelszczyźnie, że im się to nie opłaca - mówi Kamiński. Zapewnił jednak, że wróci do rozmów z komendą powiatową. - Porozmawiajmy raz jeszcze o wyjściu z tej sytuacji, ale też o pieniądzach - kwituje dyr. Kamiński.

A ile na badaniach świdnickich zatrzymanych zarabia szpital w Łęcznej? - To jest tajemnica handlowa, ale ostatnia miesięczna faktura jest na kilkaset złotych, więcej powiedzieć nie mogę - zastrzega Piotr Rybak, dyrektor SPZOZ w Łęcznej.

Nadzór nad szpitalem sprawuje Starostwo Powiatowe w Świdniku. - Będziemy się starali ten problem rozwiązać jak najszybciej. Może nawet uda się w ciągu kilku dni. Zarząd powiatu wystąpi do dyrektora z odpowiednim wnioskiem - zapewnia Mirosław Król, starosta świdnicki.
Czytaj więcej o:
Robak
314D7B
volf
(7) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Robak
Robak (20 listopada 2008 o 18:29) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Pan rzecznik jak wyżej mówi, że wszyscy zatrzymani powinni być badani przez lekarza, by wydał orzeczenie czy ten może być zatrzymany. Do tej wypowiedzi na łamach dzisiejszego dziennika kieruję pytanie ......DLACZEGO zatrzymany 12 października w TOMASZOWIE LUBELSKIM DANIEL PYC NIE ZOSTAŁ PRZEBADANY , w szczególności po wcześniejszym skatowaniu przez dwóch funkcjonariuszy ?....DLACZEGO?...? ? ?
Rozwiń
314D7B
314D7B (20 września 2008 o 22:05) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
to że szpitale mają się zajmować posikanymi i porzyganymi pijakami , to jest paranoja !
panów autorów tego pomysłu ( z PIS-u) , czyli likwidacji Izby wytrzeźwień prosze przypomnieć sobie
Rozwiń
volf
volf (15 września 2008 o 17:03) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
wiem ze w Łecznej jest nowy szpital i im sie opłaca przyjmowac takich pacjentów tylko ta j.....a burżuazja Świdnickich lekarzy sie brzydzi
Rozwiń
nemo
nemo (15 września 2008 o 15:49) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
volf napisał:
No bo Szpital w Świdniku ma tyle pieniędzy ze mu sie opłaca przyjmować na badania , dlaczego nie ? mamy w sumie ładny wyremontowany szpital nie to co ten obskurny stary w Łecznej . A później jest tak że dyrektor szpitala w Świdniku na zebraniu rady miasta powie - Dajcie na szpital bo nie ma pieniędzy . A policja jezdzi w ta i z powrotem i kilometry nabija bo zamiast 500 metrów to 25 km jadą .Paranoja

'volf' Zapraszam do Łęcznej. Szpital nowy i piękny.
Rozwiń
Gość
Gość (15 września 2008 o 12:28) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Szpital w Świdniku nie zajmuje się takimi pacjentami. Są brudni, śmierdzący, czasami agresywni. Oni takich nie leczą.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (7)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!