środa, 18 października 2017 r.

Świdnik

Przedszkola w Świdniku: Może zabraknąć miejsc dla trzylatków

  Edytuj ten wpis
Dodano: 5 kwietnia 2011, 22:27

Dzieci, które chodzą już do Przedszkola nr 2 w Świdniku, zostaną przyjęte w pierwszej kolejności<br />
 (M
Dzieci, które chodzą już do Przedszkola nr 2 w Świdniku, zostaną przyjęte w pierwszej kolejności
(M

W Świdniku policzono już dzieci, które zapisano w tym roku do miejskich przedszkoli. Okazuje się, że niektórzy rodzice wysłali karty zgłoszeniowe nawet do 5 placówek.

– Mamy 1342 miejsca w gminnych przedszkolach. Wpłynęło 1635 kart od rodziców. Ale ponad 200 nazwisk powtarza się dwa razy lub więcej – wyjaśnia Tomasz Szydło, zastępca burmistrza Świdnika. Dodatkowych 100 miejsc jest w przedszkolu prywatnym.

W Świdniku nabór trwał od 1 do 18 marca. Ale dyrektorzy wszystkich placówek musieli policzyć karty zgłoszeniowe oraz wspólnie odnaleźć te, które się powtarzają.

– Te osoby zostały już namierzone i teraz trzeba określić, do którego przedszkola pójdą ich pociechy. Mamy pewną asymetrię. Przedszkole nr 7 jest obłożone, a w Szkole Podstawowej nr 3 chcieliśmy otworzyć 3 grupy przedszkolne, a na razie zapełnione mamy tylko dwie – mówi wiceburmistrz.

Najwięcej chętnych jest do Przedszkola nr 7 w Świdniku. Tym bardziej że jest to jedyna placówka w południowej części miasta, tuż obok rozrastających się osiedli Brzeziny I i Brzeziny II. Mieszkają tam młode rodziny z małymi dziećmi.

– Na pewno przyjmiemy 4-, 5- i 6-latki. Może być problem z trzylatkami, bo dla wszystkich miejsca u nas nie starczy – przyznaje Ewa Marchlewska, dyr. Przedszkola nr 7. – W przyszłym roku sytuacja powinna się odmienić, bo wszystkie sześciolatki pójdą do szkół.

Maluchy mogą mieć problem również z przyjęciem do innych placówek. – Na pewno będzie u nas lista rezerwowa i znajdzie się na niej sporo trzylatków. Tylu było chętnych wśród najmłodszych dzieci, mogłabym utworzyć 2 grupy, a będzie tylko jedna – mówi Bożena Mańka, dyr. Przedszkola nr 3.

– Do nas nie zostanie przyjętych 34 dzieci, w większości są to trzylatki. Ale przyjmiemy prawie wszystkie 4-latki i wszystkie starsze dzieci – zapewnia Lucyna Czułczyńska, dyr. Przedszkola nr 2. I dodaje: W pierwszej kolejności muszę przyjąć przedszkolaki, które już do nas uczęszczają oraz te, które mają samotnych lub niepełnosprawnych rodziców.

Władze miasta przewidują jednak, że po ponownym przeliczeniu kart, dla wszystkich dzieci miejsca wystarczy. – Tylko niekoniecznie w placówce, do której chcieliby wysłać pociechę rodzice – zastrzega wiceburmistrz Szydło.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!