niedziela, 20 sierpnia 2017 r.

Świdnik

Przez papierek dłużnika przyciśnie


Strażnicy wlepili Ci mandat i jesteś winny miastu kasę? Starasz się o tym zapomnieć? Windykator przypomni i skutecznie ją wyrwie. Skończyły się czasy niezapłaconych mandatów

Do ekipy świdnickiej Straży Miejskiej dołączy kolejna osoba. Ale nie będzie chodzić po ulicy i pilnować porządku. Zajmie się za to dłużnikami.
W zeszłym roku strażnicy wystawili w Świdniku mandaty na 87 tys. zł. Ale z całej sumy udało się ściągnąć zaledwie 37 tys. Reszta nadal pozostaje w portfelach ukaranych.
- Do zadań windykatora należałoby w ogóle zajmowanie się mandatami. Oprócz oczywiście ściągania długów za niezapłacone kary, wydawałby druki strażnikom, odsyłał je do Urzędu Wojewódzkiego - opowiada Dariusz Mańka, komendant świdnickiej Straży Miejskiej. - Poza tym zajmowałby się także osobami z nakazem pracy. Przecież trzeba je nadzorować i znaleźć dla nich miejsce, gdzie mogą odrobić karę.
Wbrew pozorom ściąganie długów nie będzie przypominało pracy komornika.
- Taki pracownik będzie rozsyłał upomnienia do ukaranych i wnioski do sądu - uspokaja Dariusz Mańka.
Czy to poprawi ściągalność mandatów? Tego nie wiadomo, choć pracownicy SM zapewniają, że to główny cel zatrudnienia windykatora. Straże miejskie działające w dużych miastach już od dawna mają takie etaty. Te mniej liczne z mniejszych ośrodków posiłkują się pracownikami z urzędów miejskich. Podobnie było do tej pory w Świdniku.
- Chcemy od stycznia wszystkie czynności związane ze ściąganiem długów wykonywać u siebie. Łatwiej jest przecież pracować, kiedy wszystko jest na miejscu - przekonuje komendant Mańka.
Utrzymanie takiego pracownika kosztowałoby rocznie około 24 tys. zł. I choć radni ostatecznie zgodzili się na przeznaczenie dodatkowych pieniędzy dla Straży Miejskiej, to nie brakowało wśród nich przeciwników takiej decyzji.
- Zatrudnianie kolejnego urzędnika za publiczne pieniądze - a takim jest widnykator - powinno być zawsze mocno uzasadnione. Tutaj nie ma uzasadnienia, szczególnie ekonomicznego - uważa Jakub Osina, radny miejski. - Nie zwiększy się przez to bezpieczeństwo mieszkańców, a tym tylko powinna zajmować się Straż Miejska. Od straży oczekuję konkretnych wyników, a nie rozdymania biurokracji, za którą potem zapłacimy wszyscy. W mieście są pilniejsze potrzeby i deficyt budżetowy.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!