piątek, 15 grudnia 2017 r.

Świdnik

Psiakość, łupią nas

  Edytuj ten wpis

- Skoro płacę za psa, to za te pieniądze miasto powinno wynająć ekipę sprzątającą po nich - mówi pan Tomasz ze Świdnika. - Tak uważa też większość moich znajomych


Losy "psich pieniędzy” są zupełnie inne. - Podatki za psa trafiają do wspólnego budżetu i nie są przeznaczane na konkretny cel - mówi Małgorzata Dawidek z Urzędu Miasta.
W Świdniku jest zarejestrowanych 1300 psów. Podatek od każdego psa wynosi 45 zł rocznie. Z podatku zwolnione są tylko psy osób niepełnosprawnych, po 60 tym roku życia i psy pilnujące gospodarstw.
Ze wspólnego budżetu finansowane są inne "psie sprawy”. 2,5 tys. zł dostaje co miesiąc schronisko w Krzesimowie. Z budżetu finansuje się także łapanie bezdomnych psów. - W tym roku złapano 60 bezdomnych psiaków. Trafiły do schroniska. Za każdego psa urząd płaci schronisku
100 zł - opowiada Andrzej Gilowski, naczelnik Wydziału Planowania Przestrzennego.
Urząd Miasta nie finansuje sprzątania nieczystości po psach. Ten obowiązek ciąży na właścicielach czworonogów. - Staram się sprzątać po moim psiaku, chociaż nie jest to łatwe. Nie ma pojemników, gdzie można wyrzucić odchody. Do zwykłego kosza na śmieci? Zanieść do domu? - rozważa pani Basia, właścicielka czarnego kundelka. Tych, którzy nie sprzątają po ulubieńcach, Straż Miejska karze mandatem. - Mandat za wyprowadzanie psa w niedozwolonym miejscu, takim jak plac zabaw, wynosi 50 zł. W tym miesiącu nie ukaraliśmy ani jednej osoby - podsumowuje Dariusz Mańka, komisarz Straży Miejskiej.
Pozostaje jeszcze spra-
wa wysokości podatku. Mało czy dużo za wierne towarzystwo? Maria Ferens, kierownik schroniska w Krzesimowie, uważa ze taki podatek za przyjaciela jest zbyt wysoki - dla rencistów i emerytów to zbyt duża suma, która i tak nie jest właściwie spożytkowana. Samo utrzymanie psa jest drogie, a kiedy dodamy jeszcze podatek, robi się spora sumka - rozważa kierowniczka. Są też tacy którzy myślą zupełnie ina-
czej. - Podatek za psa powinien wynosić 100 zł. Mało kogo byłoby stać na psa. Nie męczyłyby się zwierzaki w mieszkaniach, nie straszyły dzieci w piaskownicach i nie załatwiały się na chodnikach - referuje swój pomysł Henryk, świdnicki emeryt. Takich pomysłów jest jednak niezwykle mało.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!