wtorek, 24 października 2017 r.

Świdnik

Rower - (zd)rower. Zamiast czterech kółek - wybierz dwa

  Edytuj ten wpis
Dodano: 18 września 2009, 21:28

Odstaw dziś cztery kółka i wybierz się rowerem do Świdnika. W ramach obchodów "Europejskiego dnia bez samochodu” możesz wyruszyć na niezapomnianą wyprawę z klubem "Alfa”. I na dobre zaszczepić się miłością do jednośladów.

Pomysłodawcą weekendowej imprezy w Świdniku jest ks. Janusz Kozłowski, wielki entuzjasta sportów kolarskich, który kilka tygodni temu powrócił z rowerowej pielgrzymki do Fatimy.

– Przejechałem rowerem 4,5 tys. km. I ciągle nie mam dosyć – śmieje się ks. Kozłowski. – Dlatego pomyślałem, że dzień bez samochodu to znakomity pretekst, by zachęcić mieszkańców naszego regionu, by wsiedli na rower i przekonali się, jak wspaniałe mogą być nim wyprawy.

Rajd rowerowy " O błękitną koszulkę serca” zorganizował Świdnicki Klub Rowerowy Alfa i Parafia pw. NMP Matki Kościoła. Początek dziś o godz. 10.30 na placu konstytucji 3 Maja w Świdniku.

– Wystartujemy do grodu "Choina-Horodyszcze” w Wólce Bieleckiej. Długość trasy to. Ok. 70 km w dwie strony – mówi ks. Kozłowski.

W niedzielę dalsza część atrakcji. Uczestnicy wyścigu przejadą trasą ze Świdnika, do Krępca i Nowego Krępca. W Świdniku przejadą rundę honorową przez miasto. Łączna długość trasy to 16 km. Rajd zakończy się wspólnym ogniskiem, a każdy uczestnik otrzyma pamiątkową koszulkę. W wyścigu mogą wziąć udział dzieci, młodzież, dorośli i starsi ludzie.

– Mam nadzieję, że będziemy się świetnie bawić, a uczestnicy rajdu złapią bakcyla i na dobre przesiądą się z samochodu na rower – mówi ks. Kozłowski.

Ale taka przesiadka nie jest wcale prosta. – Świdnik i tak ma o wiele lepszą sieć ścieżek niż Lublin. Podobnie Puławy, gdzie wiele ścieżek wykonanych jest z asfaltu, w przeciwieństwie do Lublina, gdzie podstawą jest kostka brukowa – mówi Michał Wolny z Porozumienia Rowerowego. Stolicę regionu ciężko jest przemierzać na dwóch kółkach.

– Nie jest bezpiecznie, jeśli korzysta się z jezdni, bo są one zatłoczone, kultura jazdy kierowców jest niska, a przy krawężnikach asfalt jest pofałdowany. Natomiast ścieżki rowerowe mają głównie funkcję rekreacyjną, jak ta nad rzeką i wokół zalewu. Brakuje tras, którymi moglibyśmy dojechać z domu do pracy, czy na uczelnię – dodaje Wolny.

W Lublinie we wtorek

Lublin dopiero we wtorek będzie obchodzić Europejski Dzień bez Samochodu. W pojazdach MPK będzie można jechać za darmo za okazaniem dowodu rejestracyjnego swojego auta.

Ci, którym ciężko jest rozstać się z czterema kółkami będą mogli sprawdzić jak bardzo ich auto zanieczyszcza powietrza i jak bardzo hałasuje. Pomiary będą wykonywane na parkingu obok hali Globus podczas festynu, który potrwa od godz. 10 do 15. W jego czasie będzie można m.in. oznakować za darmo swój rower, popatrzeć na cyrkowe występy cyklistów, a o godz. 14 kolumna rowerzystów przejedzie pod Globus z pl. Litewskiego.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Gumiś
Gość
Gość
(5) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gumiś
Gumiś (23 września 2009 o 07:12) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ścieżka rowerowa Świdnik - Lublin byłaby zachętą do jeżdżenia rowerem do Lublina, obecnie to ciut problem, żeby ktoś nie rozjechał.
W sumie ścieżka jest do cmentarza na Kazimierzówce, można też jechać wzdłuż Lotników Polskich. Przez Kalinówkę są drogi boczne po obu stronach, ale kończą się na wysokości salonu Kia i dalej tylko szosa i tłum rozpędzonych samochodów.
Rozwiń
Gość
Gość (21 września 2009 o 11:17) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Bo sport to zdrowie. Niestety w Lublinie bardzo trudno go uprawiać.
Rozwiń
Gość
Gość (21 września 2009 o 11:15) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Rower, bieganie, pływanie. To jest to! Zwłaszcza rano przed pracą/szkołą. Prysznic, śniadanko i człowiek gotowy na każde wyzwanie. Polecam!
Rozwiń
jon
jon (19 września 2009 o 22:04) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
normalnie Chłopie ! szosami !
Rozwiń
DAAS
DAAS (19 września 2009 o 14:34) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Piękna inicjatywa, godna poparcia itd. Tylko konia z rzędem temu, kto wskaże, jak dojechać z Lublina do Świdnika rowerem, nie ryzykując co najmniej kilkanaście razy utraty życia lub zdrowia. Miała być trasa rowerowa wzdłluż ul. Mełgiewskiej - Mełgiewską wyremontowano, o trasie ani widu, ani słychu, prezydent wszystkich lublinian zapomniał... A tak poważnie: Lublin to DRAMAT jeśli chodzi o jazdę rowerem. DRAMAT powtarzam i może wreszcie ktoś z ratusza weźmie się za to, przecież to kapitalna okazja do promocji miasta przyjaznego dla ludzi. Zamiast wydawać nonsensowne sumy na kampanie reklamowe, można za to zbudować drogi rowerowe. Wyjdzie taniej, a ludzie to docenią. Pozdrawiam.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (5)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!