poniedziałek, 23 października 2017 r.

Świdnik

Gdy w Londynie śpiewał przed wdową po generale Andersie, ta nie kryła wzruszenia. Gdy śpiewa słynnego "Atamana”, po plecach przechodzą ciarki. W jego żyłach płynie tatarska krew. Dziś radny Kondrak walczy o to, żeby Świdnik przestał być "Chamburgiem”.

u kot dachowiec i biografia Forresta Gumpa. Na półkach setki książek i kaset. W tym dużo Stachury. Gitara na podłodze.
- Jan Kondrak jest mężczyzną pięknym i obdarzonym fantastycznym głosem porównywalnym z głosem Czesława Niemena. Nagrany przezeń "Ataman”, stylizowany na pieśń kozacką - to dzieło nie tylko wybitne. Tak się dziś w Polsce nie śpiewa, bo się dziś tak śpiewać nie potrafi. Tylko Kondrak potrafi - twierdzi Jan Poprawa, znany krytyk muzyczny.
- Kondrak jest rzadkim ptakiem. Cenię go, podziwiam i szanuję - napisał Jacek Kaczmarski, który twórczość Kondraka znał od drugiej połowy lat osiemdziesiątych, kiedy do sekcji polskiej Radia Wolna Europa dotarła jego kaseta.
• • •
Miło bracia miło
Miło bracia żyć
Z naszym atamanem
Nie ma co się martwić nic

Z kondrackiej chorągwi

Zachowane przekazy źródłowe wspominają o chorągwiach tatarskich w pierwszej połowie XVI stulecia. Wymieniają sześć chorągwi, w tym 56-konną chorągiew kondracką złożoną z Tatarów służących Rzeczypospolitej. Nazywano ich Kongratami albo Kondratami. Możliwe, że w żyłach Jana Kondraka płynie kondracka krew.
- Coś w tym jest. Mój dziadek Michał Kondrak miał majątek (w Siemierzu) zbyt wielki jak na kmiecy stan. Mógł być z wojskowego nadania. Gdy nagle wyjechał do Argentyny, to babcia Franciszka w proteście zniszczyła rodzinne dokumenty dotyczące historii rodziny - wspomina Kondrak.
Być może to z dzikości tatarskiej i odwagi śpiewał w 1982 roku na dachu akademika na miasteczku UMCS i ściągały go stamtąd milicyjne posiłki z komendy przy ul. Narutowicza - wspomina Zbigniew Dmitroca - ceniony poeta.
• • •
Ataman wie dobrze i wybiera mądrze
Szwadronami w konie
Zapomnieli o mnie wnet
Mają przydział doli
Tej kozackiej woli
Mnie pylista ziemia.
Rozpalony gorzki step

Chciał być fizjoterapeutą

Jan Kondrak mieszkał w Sahryniu i Adelinie. Po ukończeniu szkoły średniej w Hrubieszowie chciał zostać fizjoterapeutą. Został polonistą.
Śpiewał od maleńkości. W antraktach przedstawień. Ponieważ jego rodzice, wiejscy nauczyciele, działali w teatrze. Urósł na wielkiego barda. Po Piotrze Szczepaniku i Kazimierzu Grześkowiaku jest najbardziej znanym artystą śpiewającym z Lublina.
Napisał ponad 150 piosenek, skomponował wiele więcej. W tym do wierszy Edwarda Stachury. Wygrał najważniejsze festiwale piosenki autorskiej. Od kilku lat lideruje lubelskim bardom. Organizuje Festiwal Kultury Ekologicznej w Józefowie na Roztoczu. Szkoli młodych.

Bard radnym

W Świdniku. Swoim ukochanym mieście.
- W którym drugą kadencję rządzi koalicja PiS i LPR, czyli Rodzina
i Prawo. I kontroluje miejscową gazetę, telewizję kablową, a nawet wasz Tygodnik Świdnicki. Dziennikarze uprawiają wazeliniarstwo. Przez całą kadencję nie dopuszczono ani razu do głosu radnych opozycji.
• Radny Kondrak. Taki Kozak, a kina nie uratował...
- Chwila, jeszcze nie przesądzone. W sytuacji, gdy trzeba pięć tysięcy miesięcznie dopłacać do jego funkcjonowania - nie może ono dalej w tym kształcie trwać. Być może budynek będzie wynajęty na cele komercyjne. Z warunkiem utrzymania sali kinowej i widowiskowej.
• Słynnego festiwalu jazzowego też nie będzie?
- Burmistrz zamknął go jakieś 4 lata temu. Bo mu nie pasuje jazz. Bo musiał dopłacać. Powstało Stowarzyszanie "Jesteśmy w Europie”. Zajmiemy się promowaniem Świdnika poprzez organizację festiwali i kultywację Świdnickich Spacerów. Postaramy się reaktywować jazz w Świdniku.
• Z kulturą też kiepsko?
- Bo młodzi nie chcą kultury. Iść do domu kultury to obciach - mówią licealiści. Jest na to rada. Dyrekcja powinna być na kontrakcie, a nie na etacie. Program powinien być realizowany poprzez specjalne stowarzyszenie, a majątek trwały powinien nadal być własnością gminy.
• Czy radny Kondrak dostał w tyłek?
- Dostałem ostrzeżenie. Opowiedziałem się swego czasu za reorganizacją sieci szkół. W rezultacie dyrektor jednej z nich zwolnił moją żonę z pracy. Została przywrócona, ale nie na pełny etat.

Źle się dzieje w \"Chamburgu”

- Tak o naszym mieście mówią młodzi. Pogardliwie - dodaje Kondrak. A to jest miasto cholernie dobrze wykształcone. Z przyszłością.
• Największa porażka?
- Odpuszczenie lotniska. Zbyt małe zaangażowanie i skuteczność.
• Polityka władz?
- Defensywna - tzw. gaszenie pożarów zamiast stawiania na śmiałe inwestycje w przyszłość. U nas już dawno powinna być np. komercyjna szkoła lotnicza.
• Co realizuje?
- Władzom doskonale wychodzi zdobywanie władzy i jej utrzymanie. Nie ma odpowiedzi na to, czym ma być Świdnik za 25 lat.
• Gdybym był burmistrzem? Jakie decyzje?
- Wszystkie konie w stronę lotniska.
- Kultura na kontrakcie i w ręku stowarzyszeń.
- Budowa drugiej nitki burzowej.
- Rozmowy z Lublinem i Mełgwią o wspólnych inwestycjach w infrastrukturę, związanych z eksploatacją lotniska.
- Rewitalizacja terenów wokół basenu i hali.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!