poniedziałek, 25 września 2017 r.

Świdnik

Sąd bezlitosny dla psiego oprawcy

Dodano: 12 lutego 2008, 19:45

Za wyrzucenie psa z samochodu sąd skazał właściciela
-zwyrodnialca na więzienie w zawieszeniu,

karę finansową i odebrał mu czworonoga. Organizacje opiekujące się zwierzętami gratulują sądowi wyroku.

- Po raz pierwszy dostaliśmy do wykonania sądowy wyrok odebrania psa. A właściciela-zwyrodnialca spotkała zasłużona kara - nie kryje satysfakcji Alfred Matyjaszczyk, opiekun w schronisku dla bezdomnych zwierząt w podlubelskim Krzesimowie. - Do tej pory nawet policja nie chciała się zająć podobnymi sprawami. Tłumaczą się zawsze niską społeczną szkodliwością czynu.

Maur (tak nazwali psa opiekunowie z Krzesimowa) trafił do schroniska dwa dni temu. Rok temu jego właściciel wyrzucił go z samochodu w okolicach Stoczka Łukowskiego. Świadkowie powiadomili policję. Pies został złapany i przekazany do tymczasowych opiekunów. Po numerze rejestracyjnym samochodu udało się dotrzeć do właściciela. To mieszkaniec okolic Garwolina.

Sprawa przeciwko niemu trafiła do sądu w Łukowie. Wyrok zapadł 31 stycznia.

- Został skazany za znęcanie się nad psem na 6 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na 3 lata - mówi sędzia Katarzyna Kełpińska-Piwowarczyk z Sądu Rejonowego w Łukowie.

Zwierzak nie wróci już do swojego wyrodnego pana. A ten będzie musiał zapłacić 600 zł grzywny i pokryć koszty postępowania sądowego. - A także koszty utrzymania psa u tymczasowych opiekunów. Właśnie je liczymy - dodaje pani sędzia.

- Sprawiedliwości wreszcie staje się zadość - cieszy się Halina Kowalska-Pyłka z Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami "Lubelski Animals”. - W ciągu kilkunastu lat spotkałam się jedynie z kilkoma karami grzywny dla bestialskich właścicieli. Ten wyrok bardzo mnie cieszy i daje nadzieję, że coś się zmieni. Byle wyegzekwować karę, bo z tym jest największy problem.

Okazuje się, że nie tylko egzekucja wyroku może być problemem. Żadne z kilkunastu schronisk, do których zwrócił się sąd, nie chciało przyjąć pitbulla. Dopiero Krzesimów podjął się zadania.

- To bies bojowy, szkolony do walk. Nigdy nie wiadomo, jak zareaguje - tłumaczy Matyjaszczyk. - Ale wszystko odbyło się bardzo spokojnie. Maur jest łagodny i wesoły. Podejrzewamy, że właśnie dlatego pozbył się go właściciel - bo nie nadawał się do ringu.

Dla Dziennika

Tomasz Wlizło - Szef komisji szkolenia psów w lubelskim oddziale Związku Kynologicznego

x Pitbull to rasa stworzona do walki. O tych psach mówi się nawet, że to maszynki do zabijania. Ale choć agresywne wobec innych zwierząt, dla ludzi są łagodne i towarzyskie. Tyle że powinny trafić do odpowiedzialnych, zrównoważonych właścicieli.
Czytaj więcej o:
zmija
alf
Gość
(6) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

zmija
zmija (7 sierpnia 2008 o 12:45) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
WIELKIE UZNANIE DLA SĘDZIEGO !!!!!!! NALEŻY BESTIE KARAĆ,KARAĆ I JESZCZE RAZ KARAĆ ( SUROWO).Niech w końcu pojmą , że stworzenie ,to żywa istota,która tak jak ludzie reaguje na bodżce. NIE MOŻNA ZWYRODNIALCOM POBŁAŻAĆ !!!!!
Rozwiń
alf
alf (13 lutego 2008 o 11:36) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
gratuluje sędziemu bo takich ludzi nalezy karac przykładnie aby tego typu przypadki sie nie powtarzały
Rozwiń
Gość
Gość (13 lutego 2008 o 11:28) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Wazniak napisał:
Robicie wielkie halo że dostał więzienie... tak powinno być od dawna i przy przeważającej większości spraw.


Ale nie jest. W praktyce okazuje się, że porzucane lub katowane zwierzęta nie interesują wymiaru sprawiedliwości. Dlatego tak wazny jest taki wyrok bo pozwala również uświadomić co niektórym, że tego typu działania mogą skończyć się w sądzie.
Rozwiń
anka
anka (13 lutego 2008 o 11:25) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nie dość, ze pies był szkolony do zabijania to jeszcze, kiedy nie spelnił oczekiwań właściciele pozbyli się go jak śmiecia.
Nie wiadomo też jaki los go czeka, bo jeżeli nie przejdzie pozytywnie testów na poziom agresji to prawdopodobnie zostanie uśpiony, nikt nie weźmie odpowiedzialnosci za adopcję agresywnego zwierzęcia.
Bardzo dobrze, że zapadł taki a nie inny wyrok. Ludzie nie zdają sobie sprawy, że spoczywa na nich ogromna odpowiedzialnośc za to co przygarniają pod swój dach.
Rozwiń
Wazniak
Wazniak (13 lutego 2008 o 11:23) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Robicie wielkie halo że dostał więzienie... tak powinno być od dawna i przy przeważającej większości spraw.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (6)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!