poniedziałek, 11 grudnia 2017 r.

Świdnik

Świdnik: Konflikt w Strefie AK1. Będą mediacje

Dodano: 13 stycznia 2017, 17:39
Autor: aa

Krzysztof Komenda (po lewej) i Marek Pałyska fotografowali kartki, jakie zostawiał im przewodniczący świdnickiego klubu. Dotyczyły utrzymania porządku w strefie. Ich zdaniem były obraźliwe (fot. Agnieszka Antoń-Jucha)
Krzysztof Komenda (po lewej) i Marek Pałyska fotografowali kartki, jakie zostawiał im przewodniczący świdnickiego klubu. Dotyczyły utrzymania porządku w strefie. Ich zdaniem były obraźliwe (fot. Agnieszka Antoń-Jucha)

Strefa AK1 skupiająca konstruktorów i pasjonatów lotnictwa i motoryzacji nie działa, bo inicjatorzy i sympatycy nie mogą się dogadać. Będą mediacje.

Strefa AK1 zaczęła oficjalnie działać pod koniec maja 2014 r w budynku po bazie materiałowej Spółdzielni Mieszkaniowej przy ul. Armii Krajowej 1. Miało to być kolejne, po Strefie Historii, miejsce służące propagowaniu lotniczych i motoryzacyjnych tradycji miasta.

Inicjatorem powstania Strefy AK1 był Świdnicki Klub Miłośników Techniki, który tworzyli: Michał Piotrowicz (przewodniczący klubu, zastępca burmistrza Świdnika), Krzysztof Komenda (wiceprzewodniczący), Grzegorz Doroba, Zbigniew Kopiuk i Kamil Bzowski.

Obecnie jego członkami są jedynie panowie – Komenda, Piotrowicz i Kopiuk.

– Już w 2014 roku zaczęły się konflikty, wywołane przez pana Piotrowicza – uważa Marek Pałyska, sympatyk klubu, który również do Strefy AK1 przychodził. Markowi Pałysce przytakuje Krzysztof Komenda.

Zaczęło dochodzić do spięć. Dotyczyły utrzymania porządku, przechowywania eksponatów. Oliwy do ognia dolała ostatnia sytuacja, kiedy to została wymieniona kłódka przy wejściu do Strefy AK1.

– Do nowej kłódki nie mamy kluczy – mówi Komenda, który dodaje, że od pana przewodniczącego otrzymał wiadomość, że do 31 stycznia ma zabrać ze strefy swoje eksponaty.

– Bezpośrednim powodem zaprzestania funkcjonowania Strefy AK1 Świdnickiego Klubu Miłośników Techniki w dotychczasowej formule było łamanie postanowień statutowych i nieprzestrzeganie regulaminu korzystania z pracowni ŚKMT Strefy AK1 przez niektórych członków – komentuje przewodniczący Michał Piotrowicz. Podkreśla, że pomieszczenia strefy nie stanowią prywatnej własności i nie mogą pełnić roli prywatnego zakładu usługowego, świadczącego usługi zewnętrzne dla osób trzecich.

Skonfliktowane strony już ze sobą nie rozmawiają.

Mediacji podjął się Adam Żurek, dyrektor Miejskiego Ośrodka Kultury w Świdniku, instytucji, która opłaca pomieszczenia zajmowane przez Strefę AK1.

– W związku z eskalacją konfliktu w Strefie AK1 chcę aby członkowie klubu się spotkali i porozmawiali. Mam nadzieję, że do spotkania dojdzie i uda się znaleźć rozwiązanie tej sytuacji.

Spotkanie będzie w sobotę w siedzibie Miejskiego Ośrodka Kultury.

Czytaj więcej o: Świdnik MOK Świdnik Strefa AK1
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(6) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (17 stycznia 2017 o 17:43) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Prawdy o co chodziło tak naprawdę dowiemy się dopiero gdy zobaczymy co powstało w pomieszczeniach gdzie było AK1. Ale prawdą jest, że jest to prywatny zakład kilku gości za państwowe pieniądze, którzy poza kamerami nie myślą wcale o przyciąganiu rzeszy członków czy sympatyków. W ogóle należałoby się zastanowić na działaniami władz miasta i interesami im towarzyszącymi. Muzeum WSK i Świdnika w prywatnym VENUSIE. Ciekawe jaki bonus jest do tego. Obiekty państwowe czy spółdzielcze wynajmowane prywaciarzom. W domu kultury gdzie powinno być na to miejsce więcej gabinecików niż kultury. No ale stwierdzenie" – Do nowej kłódki nie mamy kluczy – mówi Komenda, który dodaje, że od pana przewodniczącego otrzymał wiadomość, że do 31 stycznia ma zabrać ze strefy swoje eksponaty." mówi jasno, że ktoś sobie tam dłubie swoje , które sobie potem zabierze.
Rozwiń
Gość
Gość (17 stycznia 2017 o 15:04) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Piotrowicz czego się nie dotknie to wszystko spier.... piS w soczewce.
Rozwiń
Gość
Gość (14 stycznia 2017 o 19:11) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Takie rzeczy pod niby szlachetną ideą??? Nie potrafią się dogadać. Zlikwidować to! Niech dłubią w prywatnych garażach. "Biedaki". Nikt ze Świdniczan nie korzysta z tego co tam robią.
Rozwiń
Gość
Gość (14 stycznia 2017 o 19:03) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Michał Piotrowicz sam tam z resztą remontował swojego Gila. Komenda mu pomagał. Ciekawe o co się pokłócili. Ale ze szlachetnych haseł zostało tam tylko wyimaginowane ego niektórych panów i darmowy warsztat dla ludków związanych z urzędem miasta lub innym.
Rozwiń
Gość
Gość (14 stycznia 2017 o 18:55) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nie no idea była fajna. Tylko w realu jest to prywatny garaż dla kilku gości gdzie inni, którzy chcą dołączyć są nie chętnie widziani bo miejsce jest dla tych kilku. Jednych i tych samych cały czas. Oczywiście remontują tam swoje prywatne motocykle. I wiem to z osobistego doświadczenia, a nie z opowieści o mchu i paproci i nie od jakiegoś Piotrowicza.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (6)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!