czwartek, 17 sierpnia 2017 r.

Świdnik

Świdnik: Piesza potrącona na pasach. Zmarła w szpitalu

Dodano: 20 listopada 2014, 19:01

Tragiczny wypadek w Świdniku. Zginęła 66-latka.

Do zdarzenia doszło po godz. 16.

Na ulicy Racławickiej w Świdniku honda uderzyła w przechodzącą przez przejście 66-latkę. Kobiet w stanie ciężkim trafiła do szpitala. - Nie udało się jej uratować - mówi dyżurny z Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie.

Kierująca autem 35-latka była trzeźwa. - Na miejscu pracują policjanci i prokurator. Wyjaśniają okoliczności zdarzenia - dodaje dyżurny.
Czytaj więcej o: policja wypadek Świdnik
Gość
anonimowa
anonimowa
(34) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (28 listopada 2014 o 17:08) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Nie fantazja ani wyobraznia nalezy sie kierowac siadajac za kierownice samochodu. Obowiazkiem jest przestrzeganie  przepisow kodeksu drogowego, a wtedy wypadkow by bylo znacznie mniej.

I po co dalej filozofowac? Ze nie zatrzymujemy sie na pasach tylko dla dobra pieszych.

Absurd!

Obowiązkiem jest przede wszystkim stosowanie zasady ograniczonego zaufania. Albo wyobraźni jak kto woli. Uczą o tym, ale być może nie byłes na tej lekcji.  

Na pasach na pewno się nie zatrzymujemy, o tym też uczą :D

Rozwiń
anonimowa
anonimowa (28 listopada 2014 o 03:35) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

A dlaczego ciagle wszyscy pisza o braku wyobrazni pieszych?

Moze kierowcy tez powinni wykazac troche wyobrazni?

Rozwiń
anonimowa
anonimowa (28 listopada 2014 o 03:28) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Bingo! Wystarczy trochę wyobraźni, by wyobrazić sobie, że auto na drugim pasie może zignorować znaki i się nie zatrzymać. I dzięki tej odrobinie wyobraźni uratować życie nie jednego pieszego dzięki nie zatrzymaniu się przed przejściem i nie zachęceniu go do wejścia na jezdnię w sytuacji, która zagraża jego życiu.

Przypominasz mi ze swoją "praworządnością" i brakiem wyobraźni tych, co na 90-tce jadą 60, na 50-tce jadą 30, a przed fotoradarem zwalniają do 20 :D


Bingo! Wystarczy trochę wyobraźni, by wyobrazić sobie, że auto na drugim pasie może zignorować znaki i się nie zatrzymać. I dzięki tej odrobinie wyobraźni uratować życie nie jednego pieszego dzięki nie zatrzymaniu się przed przejściem i nie zachęceniu go do wejścia na jezdnię w sytuacji, która zagraża jego życiu.

Przypominasz mi ze swoją "praworządnością" i brakiem wyobraźni tych, co na 90-tce jadą 60, na 50-tce jadą 30, a przed fotoradarem zwalniają do 20 :D

Nie fantazja ani wyobraznia nalezy sie kierowac siadajac za kierownice samochodu. Obowiazkiem jest przestrzeganie  przepisow kodeksu drogowego, a wtedy wypadkow by bylo znacznie mniej.

I po co dalej filozofowac? Ze nie zatrzymujemy sie na pasach tylko dla dobra pieszych.

Absurd!

Rozwiń
Gość
Gość (26 listopada 2014 o 23:48) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Właśnie po to auto na drugima pasie ma znaki pionowe i poziome oraz przepisy (zakaz wyprzedzania na przejściu) żeby takich sytuacji unikać. Wystarczy trochę wyobraźni

Bingo! Wystarczy trochę wyobraźni, by wyobrazić sobie, że auto na drugim pasie może zignorować znaki i się nie zatrzymać. I dzięki tej odrobinie wyobraźni uratować życie nie jednego pieszego dzięki nie zatrzymaniu się przed przejściem i nie zachęceniu go do wejścia na jezdnię w sytuacji, która zagraża jego życiu.

Przypominasz mi ze swoją "praworządnością" i brakiem wyobraźni tych, co na 90-tce jadą 60, na 50-tce jadą 30, a przed fotoradarem zwalniają do 20 :D

Rozwiń
Henio
Henio (25 listopada 2014 o 08:20) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

A jeśli się nie zatrzyma to co wtedy?

Na drodze należy kierować się przede wszystkim zdrowym rozsądkiem, a nie sztywno przepisami. Przepis o pierwszeństwie pieszych na przejściu nie powstał, by pieszym było łatwiej, ale by łatwiej było ustalić winnego wypadku.

Zatrzymując się przed pieszym wymuszam na nim, by wszedł na ulicę. Osoby starsze, dzieci, ale nie tylko, nie myślą w takiej sytuacji o ostrożności i istnieniu drugiego pasa ruchu, ale wchodzą na ulicę na pewniaka. Jeśli auto na drugim pasie się nie zatrzyma, to wypadek jest gwarantowany. Oczywiście wg przepisów wina jest tego, który sie nie zatrzymał, ale tak naprawdę do wypadku doprowadził ten, który się zatrzymał i zmusił pieszego do wejścia na jezdnię. Ja się na drogach o wielu pasach ruchu w jednym kierunku nie zatrzymuję - wolę żyć z mianem chama niż mordercy. 

I słusznie. Ja, dodatkowo, kiedy mam "ogona", to żeby mi ten "ogon" nie wjechał w bagażnik, nie zatrzymuję się nagle przed przejściem na drogach o jednym pasie ruchu w jedna stronę.

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (34)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!