poniedziałek, 11 grudnia 2017 r.

Świdnik

Szkoła chce pomóc niepełnosprawnym uczniom - bez windy ani rusz

  Edytuj ten wpis
Dodano: 16 listopada 2009, 19:28

14-letni Kuba porusza się na wózku. I dlatego nie ma dostępu do większości szkolnych pracowni, mieszczących się na drugim piętrze. Bo w Gimnazjum nr 3 w Świdniku nie ma windy.

– Przykro mi, kiedy moi koledzy z klasy mają lekcje na drugim piętrze, a ja w tym czasie muszę zostać na parterze – przyznaje 14-letni Kuba, uczeń II klasy Gimnazjum nr 3 w Świdniku.

Chłopiec porusza się na wózku. Do ubiegłego roku szkolnego nie było problemu, bo większość zajęć dla „pierwszaków” odbywała się na parterze. Ale w tym roku drugie klasy korzystają z pracowni komputerowych, matematycznych czy językowych, których większość mieści się na drugim piętrze.

– Ja mam wszystkie zajęcia na parterze, kilku kolegów ze mną zostaje. Ale chciałbym, żeby była winda, to bez problemu miałbym dostęp do całej szkoły i byłbym samodzielny – mówi nastolatek. – Na początku byłem wnoszony na górę, ale to nie było dla mnie miłe.

Kuba najbardziej lubi matematykę, informatykę i fizykę. – Szkoda, że pracownia komputerowa jest na drugim piętrze, bo kiedyś tam byłem i bardzo mi się spodobało – wzdycha chłopiec.

– Jakub jest bardzo dzielny, nie narzeka na swój los, walczy z nim. Koledzy mu bardzo pomagają – mówi Waldemar Białowąs, dyrektor Gimnazjum nr 3 w Świdniku, który stara się o zainstalowanie windy w szkole. – Nie da się wszystkich pracowni zrobić na parterze. Dlatego Kuba na wielu lekcjach jest odseparowany od klasy. Na początku staraliśmy się go wnosić na lekcje, ale zrezygnowaliśmy z tego, by go nie męczyć.

W gimnazjum działają klasy integracyjne. Podobnie jak w podstawówce, z którą dzielą jeden budynek. – Mamy uczniów o kulach, niedowidzących, z wadami serca, którym nie wolno się męczyć. Przychodzą niepełnosprawni rodzice, winda służyłaby nie tylko Kubie – zapewnia dyr. Białowąs.

W szkole jest miejsce, gdzie można by było zainstalować dźwig zewnętrzny. – Wejście byłoby wewnątrz na korytarzu, wystarczyłoby wyrzucić jedno okno i wyburzyć część ściany – mówi dyrektor. Ale koszt takiej inwestycji to około 200 tys. zł. Dlatego szkoła zwróciła się do Urzędu Miasta, by ją sfinansował.

– Z roku na rok coraz więcej inwestujemy w szkolnictwo. Nie żałujemy pieniędzy na poprawę warunków w szkołach i ich dostępności również dla osób niepełnosprawnych – zapewnia Artur Soboń, sekretarz Urzędu Miasta Świdnik. Ratusz jednak stawia warunek: Dyrektor szkoły musi znaleźć pieniądze z zewnątrz na sfinansowanie tej inwestycji, wtedy my dorzucimy brakującą kwotę.

– Chcę sięgnąć po środki unijne i liczę, że w przyszłym roku uda się wybudować windę – podkreśla dyr. Białowąs.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!