sobota, 21 października 2017 r.

Świdnik

Tak kochał Tulipan ze Świdnika. Opowiada jedna z oszukanych kobiet

  Edytuj ten wpis
Dodano: 17 lutego 2014, 06:00

Policjanci szukają kolejnych ofiar oszusta. Młody mężczyzna rozkochiwał samotne kobiety, by potem je okradać. Udało nam się porozmawiać z jedną z nich.

Bartłomiej M. szukał ofiar na internetowych portalach randkowych. 26-latek ze Świdnika szybko przenosił znajomości do realnego świata. Miesiącami uwodził kobiety, by w odpowiednim momencie je okraść. Wymyślał scenariusze niczym z filmowego romansu. Oszukał co najmniej kilka kobiet. Wpadł kilkanaście dni temu, kiedy jedna z poszkodowanych odważyła się zgłosić sprawę policji. - Dałam się wciągnąć w ogromne kłamstwo, dręczył mnie przez pół roku - mówi pani Małgorzata z Lublina*, samotna matka, o ugruntowanej pozycji zawodowej. Jak wykazało policyjne śledztwo, to typowa ofiara Tulipana. - Przedstawił się jako przedsiębiorca. Samotny ojciec, porzucony przez byłą żonę. Szybko okazało się, że córka Bartłomieja M. cierpi na wadę serca i musi być leczona w prywatnej klinice. - Wysyłał mi jej zdjęcia. Rozmawiając ze mną przez telefon, w międzyczasie zwracał się również do niej - opowiada kobieta. - Nie pozwalał mi odwiedzić córki w szpitalu. Dzisiaj wiem, że ona nie istniała. Zawsze znalazł powód, żeby do spotkania z "córką” nie doszło. - Kiedy już byłam w drodze, żeby się z nią zobaczyć, okazało się, że bohaterski Bartłomiej musiał ratować życie jakiemuś dziecku. Takich historii było mnóstwo - dodaje pani Małgorzata. Niedługo później Tulipan "uśmiercił” swoich rodziców. Ale partnerce nie pozwolił pojechać na ich rzekomy pogrzeb. - To, o czym mówił, przekładało się na moje życie - wspomina pani Małgorzata. - Angażował mnie w kolejne traumy.

W międzyczasie Tulipan wyłudził kilka tysięcy złotych na leczenie nieistniejącej córki. Terapia nie pomogła. Po kilku tygodniach poinformował swoją partnerkę, że mimo kilku operacji dziecko zmarło. - Płakał, a ja go wspierałam. Dbałam, by nic sobie nie zrobił - mówi kobieta. - Wymyślił sobie wizyty u psychologa i po każdej z nich fundował mi psychiczny koszmar. Jesienią ub. roku Bartłomiej M. miał zwrócić partnerce pożyczone pieniądze. Wtedy spadła na niego lawina nieszczęść. Rozbił nowy samochód, pojawiły się kłopoty finansowe w firmie, oszukał go wspólnik, aż wreszcie dowiedział się, że jest…adoptowany. Kiedy pani Małgorzata zaczęła coś podejrzewać, Tulipan znów wpadł w depresję i chciał się zabić. Później wygrał walkę z sepsą, wyjechał na poszukiwania zaginionej siostry, opłakiwał zmarłą babcię i zapadł na raka płuc. Ostatnie miesiące życia planował spędzić z partnerką w nowym domu w górach. Nie zdążył, bo "umierał” w szpitalu. Jego ofiara straciła kilka tysięcy złotych i kosztowności. Bartłomiej M. przyznał się do winy. Wyjaśnił, że oszukiwał dla pieniędzy. Chce dla siebie kary roku więzienia w zawieszeniu na dwa lata. *imię zmienione
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o: policja
Basia
Natalka z 1c
jon
(23) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Basia
Basia (13 czerwca 2015 o 18:31) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

A Bartuś znowu szarżuje...już działa na terenie Lublina

Rozwiń
Natalka z 1c
Natalka z 1c (2 marca 2014 o 07:07) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

natalka idź do kuchni lepiej

Zawsze CYCU jesteś taki szarmancki do dam ???  nigdy nie odpuszczasz ??  u ciebie ten zaworek trzyma ??

Rozwiń
jon
jon (2 marca 2014 o 00:03) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Ty też CYCU nie grzeszysz rozumem,ojciec i matka ma tak samo ?

natalka idź do kuchni lepiej

Rozwiń
Kasia
Kasia (26 lutego 2014 o 19:40) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Dlaczego skoro się przyznał do winy i nie jest już podejrzany jego twarz nadal Jest zasłaniana? Proszę o wizerunek tego złodzieja, chcemy wiedzieć jak wygląda złodziej! Chronicie przestępców tulipana co za kraj !!! Dostanie zawiasy i dalej będzie kradł!

Rozwiń
Jarek
Jarek (25 lutego 2014 o 18:43) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Toż to nasz BARTUŚ Mosurek z PRZEGINI HAHAHHAHA ale będzie siara na wiosce hahahahahahaha ! Taka pobożna rodzina :D

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (23)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!