czwartek, 23 listopada 2017 r.

Świdnik

Walka o kontrakt dla PZL-Świdnik: Posłowie wstawią się za naszym śmigłowcem

  Edytuj ten wpis
Dodano: 10 marca 2015, 20:30
Autor: Paweł Puzio

Na kilka tygodni przed ogłoszeniem wyniku przetargu na zakup 70 helikopterów dla polskiej armii do akcji wkracza Lubelski Zespół Parlamentarny. Posłowie obiecują, że poprą ofertę świdnickiej fabryki. Chodzi o kontrakt wart 3 miliardy euro

We wtorek w PZL-Świdnik, spółce z grupy AgustaWestland, przebywali posłowie Lubelskiego Zespołu Parlamentarnego. Zarząd firmy zapoznał ich z możliwościami technologicznymi zakładu w kontekście produkcji śmigłowca AW 149, czyli jednej z trzech maszyn biorących udział w przetargu rozpisanym przez polską armię.

- Macie pełne prawo rozliczyć nas z lobbingu na rzecz PZL Świdnik, z tego, jak dbamy o interes tej ziemi - deklarowała na konferencji prasowej Elżbieta Kruk, posłanka PiS. Jednocześnie i ona, i jej koleżanka klubowa Gabriela Masłowska miały duże wątpliwości, co do jasności i transparentności zasad przetargu. Sugerowały, że przetarg został rozpisany pod konkretną maszynę - i nie jest to śmigłowiec ze Świdnika.

- Nie ma podstaw do twierdzenia, że przetarg kogokolwiek faworyzuje - studziła emocje szefowa Zespołu, Genowefa Tokarska z PSL. Obiecała, że w przyszłym tygodniu zorganizuje spotkanie w sprawie PZL-Świdnik z premier Ewą Kopacz lub ministrom obrony Tomaszem Siemoniakiem.

- Dobrze, że takie działanie, choć późno, są podejmowane - ocenił Andrzej Słowiński, przedstawiciel załogi w Radzie Nadzorczej PZL Świdnik. - Sukces naszej firmy w przetargu na 70 śmigłowców dla sił zbrojnych RP oznaczałby nie tylko zapewnienie załodze pracy na długie lata, ale dałby spółce potężny impuls do dalszego rozwoju - dodał. Podkreślił też, że państwo polskie i armia dostałaby nowoczesny śmigłowiec AW149, skonstruowany przy udziale specjalistów ze Świdnika.

Posłowie zgodzili się, że lobbing na rzecz PZL-Świdnik jest pilną potrzebą. - Oczywiście w granicach prawa - zastrzegł Stanisław Żmijan (PO), szef sejmowej Komisji Infrastruktury.

Zdaniem ekspertów, propozycja PZL Świdnik i włosko-brytyjskiej AugustyWestland, czyli maszyna AW149, jest najnowszą konstrukcją wśród trzech starających się o zamówienie MON. W boju o ten jeden z większych kontraktów w Europie bierze udział amerykański Sikorsky i należąca do niego fabryka w Mielcu, oferując śmigłowiec S-70i Black Hawk. Drugim konkurentem dla świdnickiej fabryki jest europejskie konsorcjum Airbus Helicopters, które startuje ze śmigłowcem EC725 Caracal.

- W Europie też rozpisują przetargi zgodnie z unijnymi zasadami na dostawę śmigłowców dla wojska. I jest tak, że Anglicy latają na angielskich maszynach, a Francuzi na francuskich - podsumował Mieczysław Majewski, wiceprezes rady nadzorczej PZL Świdnik.

Przypomnijmy: gra idzie o kontrakt MON wart 3 miliardy euro. Dla porównania: Regionalny Program Operacyjny dla województwa lubelskiego do 2020 roku to 2,4 miliarda euro.

- Ten przetarg to nie jest tylko wybór konkretnej maszyny, ale wyścig o przyszłość regionu. Chyba, że chcemy budować nowe miejsca pracy w... Marsylii - powiedział na koniec Krzysztof Krystowski, nowo powołany prezes zarządu, a zarazem dyrektor zarządzający PZL Świdnik (w Marsylii ma siedzibę Airbus Helicopters - red.).

W PZL-Świdnik pracuje blisko 3500 osób, w tym 630 inżynierów. Wielu z nich uczestniczyło w projektowaniu najnowszej generacji śmigłowca AW149.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o: biznes PZL-Świdnik
dfg
sdfsd
Rzeszowiak
(36) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

dfg
dfg (19 marca 2015 o 11:11) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

a Polacy będą latać na amerykańskich starociach bo.... tak wypada i trzeba sojusznikowi włazić w  śmigło

m.in po lekturze komentarzy zmieniam zdanie.

Nie chcę polskich-włoskich prototypów. Włosi to nieroby, lenie i olewacze, pracuję dla nich to wiem!

Rozwiń
sdfsd
sdfsd (19 marca 2015 o 10:53) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

a Polacy będą latać na amerykańskich starociach bo.... tak wypada i trzeba sojusznikowi włazić w  śmigło

Rozwiń
Rzeszowiak
Rzeszowiak (12 marca 2015 o 17:44) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Dziś na gazeta.pl napisali, że Siemoniak po długim zastanawianiu się wymyślił, że Polska chce kupić od Amerykańców Tomahawki - takie rakiety mają tylko dwie armie na świecie: amerykańska i brytyjska. Aby zakupić potrzebna jest na pewno zgoda Senatu USA.

Jak myślicie co powiedzą Amerykańcy?

Chcecie Toma Hołki, to kupujcie nasze Blek Hołki!

Rozwiń
Ksawery
Ksawery (12 marca 2015 o 15:50) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Augusta-Westland nie jest tylko włoska,ale brytyjsko-włoska a to robi różnicę.
Rozwiń
pst
pst (12 marca 2015 o 15:47) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Tymczasem miało być
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (36)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!