czwartek, 24 sierpnia 2017 r.

Świdnik

Wielka szansa dla PZL-Świdnik: Miliardowy przetarg dla armii (wideo)

Dodano: 29 maja 2014, 19:15

Jeśli wygramy przetarg na śmigłowce dla armii, to będzie dla nas jak nowe życie - mówią w PZL-Świdnik

Wkrótce firma otrzyma warunki do złożenia oferty w miliardowym przetargu. Jego wynik możemy poznać do końca roku.

- W kwietniu zakończyliśmy negocjacje w sprawie wymagań technicznych. Oczekujemy, że lada dzień dostaniemy ostateczne warunki do złożenia oferty - wyjaśnia Mieczysław Majewski, prezes PZL-Świdnik. - Czeka nas gorące lato. Będzie dużo pracy, żeby sprostać oczekiwaniom postawionym przez Ministerstwo Obrony Narodowej. Nie wiem, czy była bardziej istotna sprawa w historii firmy, dotycząca jej przyszłości - dodaje.

Chodzi o przetarg na dostarczenie 70 śmigłowców do polskiej armii. Gra idzie o ponad 10 miliardów złotych. Według informacji z ministerstwa, wszystko ma się rozstrzygnąć do końca roku. PZL chce dostarczyć AW149, czyli średni śmigłowiec transportowy.

W czwartek władze spółki zaprosiły dziennikarzy na wycieczkę po halach produkcyjnych firmy. PZL oprócz swoich samolotów produkuje także komponenty do Airbusa, Bombardiera i śmigłowców konkurencji, np. dla Bella. - Ok. 60 proc. maszyn użytkowanych w MON pochodzi ze Świdnika: od SW4, przez MI-2 i Sokoły w różnych odmianach - tłumaczy Majewski.

Spółka pochwaliła się nowoczesnymi technologiami, np. maszyną NUSCAN, do sprawdzania jakości klejenia kompozytowych struktur bez ich uszkadzania. - To jedyne takie urządzenie w Polsce wykorzystywane w produkcji - tłumaczy prezes. Dzięki takim badaniom można wykluczyć uszkodzenie samolotu przez wadliwą strukturę.

Sokół bez cokołu

Firma wycofuje się z wcześniejszego pomysłu odrestaurowania Sokoła W-3. Maszyna z 1978 roku miała stanąć na cokole podczas obchodów 60-lecia Świdnika. Konserwator zabytków obawiał się jednak, że śmigłowiec może zostać zniszczony i nakazał wstrzymanie prac. - To trudne do zrozumienia. Na razie wstrzymujemy ten projekt - mówi Nicola Bianco, dyrektor zarządzający i wiceprezes PZL-Świdnik.

WIDEO

Czytaj więcej o: PZL-Świdnik
Gość
suse
Arek
(11) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (2 sierpnia 2014 o 12:54) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Fabryka swojego czasu sprzedana za bezcen, a makaroniarzom jakoś nie paliło się do rozwoju firmy przez lata... To zostało wyprodukowane stanowi kiepski produkt o niezadowalającej wartości bojowej. Teraz walczą o kontrakty. I jeśli uzyskają dostęp do tortu to będą wyprowadzać pieniądze za granicę. Zresztą, tak jak to robią inne firmy. Czegoś Polaku bidny? Boś głupi!!!

Już to robią zatrudniając zagraniczne firmy konsultingowe za grube pieniądze:-)

Rozwiń
suse
suse (10 lipca 2014 o 07:20) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Nasza wladza mysli tylko jak ich dobic a nie wskrzesac, wladza i rzadu po sa kamieniem u nogi tonącego, bylo to wyraznie widac na kilku poskich wielkich firmach ktore upadly po cichu bo tak mialo byc, jesli tego nie widzicie to potwierdza sie fakt ze w polsce zostaly same mochery, czasami wstydze sie ze z wami mieszkam....

Rozwiń
Arek
Arek (4 czerwca 2014 o 21:21) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Czy społeczeństwo nie potrzebuje bardziej tych pieniędzy?

Społeczeństwo? Raczej nieroby zasiłków, tak?

Rozwiń
yzon
yzon (4 czerwca 2014 o 14:41) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Czy społeczeństwo nie potrzebuje bardziej tych pieniędzy?

Rozwiń
Gość
Gość (2 czerwca 2014 o 18:13) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Oby się udalo zdobyć ten  kontrakt z całego serca życzę Świdnikowi bo to jest całkowicie Polski produkt ,a władza nasza okrze patriotyzm i udowodni ze na zakładach Polskich im i mieszkańcom zależy

Taki ten produkt polski jak większość rzeczy produkowanych w naszym wspaniałym Kraju.. co najwyżej będzie wyprodukowany przez polskich pracowników za stawki kilkakrotnie mniejsze niż w innych krajach europejskich.

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (11)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!