piątek, 20 października 2017 r.

Świdnik

Wymyślił dwa wypadki. Postawił na nogi pogotowie, straż pożarną i policję

  Edytuj ten wpis
Dodano: 29 listopada 2009, 14:29
Autor: tom

Dwa patrole policji, cztery zastępy strażaków i dwie karetki szukały wypadku o którym powiadomił 39 letni mężczyzna. Okazało się, że wypadku nie było, a mężczyzna zażartował sobie ze służb ratowniczych. Po kilku godzinach zadzwonił ponownie.

Mężczyzna zadzwonił na pogotowie w Świdniku informując, że trzy osoby są ranne w wypadu drogowym. Zgłaszający nie sprecyzował miejsca zdarzenia, ale wymienił trzy miejscowości - Oleśniki, Łopiennik i Dobryniów.

Dyspozytor wysłała w ten rejon dwie karetki pogotowia, a o zgłoszeniu powiadomiła dyżurnego świdnickiej komendy, który na miejsce skierował patrol oraz Straż Pożarną. Z uwagi na rozległy teren do akcji poszukiwawczej włączone zostały cztery wozy straży pożarnej ze Świdnika, Krasnegostawu, Trawnik i Oleśnik oraz patrol krasnostawskiej Policji. Pomimo wielu prób połączenia się ze zgłaszającym nie nawiązano kontaktu bo miał wyłączony telefon.

Dopiero o godz. 1.30 w nocy dyżurnemu Straży Pożarnej w Świdniku udało się połączyć z numerem telefonu z którego było zgłoszenie. Rozmówca przedstawił się, jako brat zgłaszającego, a z jego wypowiedzi wynikało, że uczestnicy nie potrzebują już pomocy, gdyż są opatrywani. Służby ratownicze skontrolowały wszystkie okoliczne drogi i miejsca nie ujawniając żadnego wypadku.

Około godz. 18 w sobotę mężczyzna z tego samego numeru telefonu ponownie zatelefonował tym razem do Pogotowia Ratunkowego w Krasnymstawie i poinformował, że jest z wypadku i potrzebuje pomocy lekarskiej.

Mężczyzna podał, że znajduje się w stodole w Oleśnikach. Powiadomieni o tym krasnostawscy policjanci sprawdzili miejsca, w których mógłby znajdować się mężczyzna. Nigdzie go nie odnaleźli. Na miejsce także została skierowana karetka pogotowia, której załoga miała udzielić pomocy.

Kiedy służby próbowały odnaleźć miejsce wypadku policjanci sprawdzali położenie telefonu z którego mężczyzna dzwonił. Po godzinie 21 krasnostawscy policjanci ustalili, że właścicielem telefonu jest 39-letni mieszkaniec Dobryniowa. Mężczyzna przebywał w swoim domu.

Teraz 39-latek odpowie za wykroczenie wywołania niepotrzebnych czynności fałszywym alarmem. Grozi mu kara aresztu oraz grzywna, a także pokrycie kosztów akcji ratowniczej.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Pedro
Gość
michał 23
(13) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Pedro
Pedro (11 grudnia 2009 o 11:12) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
mosquito napisał:
dać deb***owi telefon, - oto skutki.


I widzicie że czasami postęp nie jest korzystny dla społeczeństwa. Kiedyś telefon był tylko dla obywatela ale sprawdzonego przez specjalną komisję, auto na asygnaty. A taki wieśniak (nie mylić z rolnikiem) miał do dyspozycji kosę i cep którym młócił przez całą zimę. Teraz te czynności zrobi za niego kombajn on zainkasuje z KRUSu kasę, kupi mózgojeba i robi kawały.
Pozdrawiam
Pedro
PS.
Z samochodami jest ten sam problem. Ludzie bez wyobraźni nie powinni zasiadać za kierownicą.
Rozwiń
Gość
Gość (30 listopada 2009 o 08:42) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Proponuję go jeszcze pobić i dać mu telefon, a ten rozmawiając z dyspozytorka powienien usłyszeć, że wszystkie karetki aktualnie są na wypadkach lub ich szukają...
Rozwiń
michał 23
michał 23 (30 listopada 2009 o 06:59) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Wszystko zostanie zatuszowane na koszt podatnika.
Rozwiń
jaromir
jaromir (30 listopada 2009 o 05:53) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Krashan napisał:
aż strach pomyśleć co by było gdyby koleś miał 2 komórki, skoro jedną postawił tyle służb na nogi

dobre!
Rozwiń
olo
olo (30 listopada 2009 o 05:52) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
KK napisał:
Do lochów chuja, niech zdycha. Mając 39 lat i takie wióry w tym pustym łbie to na nic innego nie zasługuje

he he.... dobre. Ale prawda - słusznie kolega napisał. Do lochów straszliwych z torturami.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (13)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!