piątek, 20 października 2017 r.

Świdnik

Wystarczyło miejsc dla przedszkolaków

  Edytuj ten wpis
Dodano: 2 czerwca 2009, 17:59

Zdecydowana większość maluchów została przyjęta do przedszkoli. Problem był tylko z najmłodszymi. - Okazało się, że mamy za dużo miejsc dla sześciolatków, a za mało dla trzylatków - wyjaśniają władze Świdnika.

- Sytuacja w przedszkolach nie jest zła. Mieliśmy 1400 zgłoszeń. I zaledwie 20 trzylatków nie zostało przyjętych do żadnej miejskiej placówki. Miejsca znalazły wszystkie 4-, 5- i 6-latki - mówi Tomasz Szydło, zastępca burmistrza Świdnika.

W mieście działa sześć publicznych placówek. Okazało się, że jest w nich za dużo miejsc dla sześciolatków, a za mało dla trzylatków. - W przedszkolu na Adampolu przy Szkole Podstawowej nr 4 miały być dwa oddziały dla sześciolatków, a ostatecznie utworzyliśmy tylko jeden. Szkoda że tam nie zgłosiły się te trzylatki. Może dałoby się dla nich stworzyć grupę - dodaje Tomasz Szydło.

Jednak podejrzewa, że dla niektórych rodziców z innych osiedli mogło to być jednak za daleko. - I pewnie dlatego nie zgłosili zapotrzebowania na utworzenie takiej grupy - kwituje.

W tym roku największym powodzeniem cieszyło się Przedszkole nr 7. - Do nas było najwięcej chętnych, bo tu młodzi ludzie mieszkają i mają dzieci. Poza tym, cieszymy się dobrą opinią - zauważa Ewa Marchlewska, dyrektor przedszkola przy ul. Hryniewicza. Do "siódemki” najwięcej zgłosiło się trzylatków.

- Dlatego stworzyliśmy specjalnie dla nich dodatkowy oddział. Od września będziemy mieć ich w sumie 10. W związku z tym czeka nas w wakacje poważny remont. Musimy jedną salę przystosować do zajęć, wyburzyć ścianki działowe, zrobić nowe sanitariaty - wyjaśnia dyr. Marchlewska.

W Przedszkolu Integracyjnym nr 5 przy ul. Hallera wszystkie dzieci zostały przyjęte. - Nikogo nie odprawiono z kwitkiem, ale przedszkolaków mamy "na styk”. Czasem rodzice rezygnują, więc chętni powinni się dowiadywać we wrześniu, czy nie zwolniło się jakieś miejsce - dodaje Jadwiga Gajewska z Przedszkola nr 5 przy ul. Hallera.

Wcześniej wydawało się, że z miejscami może być problem. Ale zamieszanie wśród rodziców świdnickich przedszkolaków wzięło się stąd, że część maluchów była zapisana do więcej niż jednej placówki. Ponad setka dzieci była zgłoszona co najmniej w dwóch miejscach. Rekordzista na listach pojawił się w pięciu miejscach. - Dlatego teraz sytuacja nie jest tak zła, na jaką wyglądała wtedy - kwituje dyr. Marchlewska.

Poza tym, rodzice niechętnie zapisują sześciolatki do I klas. - Idealnie byłoby, gdyby 6-letnie dzieci poszły do szkół, ale rodzice nie chcą i wybierają oddziały zerówkowe. Nam to by się bardziej opłacało, bo na każde dziecko w I klasie dostalibyśmy subwencję oświatową - przyznaje burmistrz Szydło.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
polac
(1) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

polac
polac (2 czerwca 2009 o 20:02) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Coś w prawym górnym rogu zdjęcia wygląda jak goły tyłek. Co to jest??
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (1)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!