poniedziałek, 21 sierpnia 2017 r.

Świdnik

Zajęli część gospodarstwa pod lotnisko. "Przyszli i wszystko wynieśli"

Dodano: 7 grudnia 2011, 19:10

Nie wiem, gdzie to teraz schować... Przy takiej pogodzie wszystko zamoknie – martwi się pani Krystyn
Nie wiem, gdzie to teraz schować... Przy takiej pogodzie wszystko zamoknie – martwi się pani Krystyn

Przyszli i wynieśli wszystkie moje rzeczy na podwórko. Nie mogłam nic zrobić – skarży się pani Krystyna ze Świdnika Dużego. Państwo przejęło część jej gospodarstwa pod lotnisko.

– Trzy tony zboża wynieśli mi ze stodoły. Teraz wszystko jest mokre – żali się pani Krystyna. – Wyciągnęli maszyny i inne rzeczy, które były w budynkach gospodarczych. Nie wiem, gdzie to teraz schować... Nie można tak się obchodzić z cudzą własnością.

Gospodarstwo pani Krystyny znajduje się nieopodal powstającego lotniska. To jedna z trzech zabudowanych nieruchomości, których właściciele nie zgodzili się dobrowolnie sprzedać Portowi Lotniczemu Lublin majątku. – Na podstawie specustawy lotniskowej złożyliśmy wykaz tych nieruchomości do wojewody z wnioskiem o uruchomienie procedury wywłaszczeniowej – tłumaczy Piotr Jankowski, rzecznik Portu Lotniczego Lublin.

Urząd Wojewódzki wszczął procedurę odszkodowawczą w kwietniu tego roku, a w czerwcu rzeczoznawcy wykonali operaty szacunkowe. Nieruchomość pani Krystyny została przejęta przez Skarb Państwa. Decyzja miała rygor natychmiastowej wykonalności. Ale pani Krystyna odmówiła jej wykonania.

– Ponieważ nie udało się polubownie załatwić sprawy, mimo wielokrotnych prób, 23 listopada wystawiony został tytuł egzekucyjny – wyjaśnia Małgorzata Tatara, rzecznik wojewody.

Egzekucja

We wtorek urzędnicy rozpoczęli egzekucję. Ze stodoły wynieśli sprzęty domowe i rolnicze.

– Przedstawiciele Portu Lotniczego Lublin oświadczyli, że dopóki nie zostaną opróżnione budynki, nie podpiszą protokołu przyjęcia nieruchomości – tłumaczy rzecznik wojewody.

Budynek jest przeznaczony do rozbiórki. A port nie może dłużej czekać, bo tędy będą przebiegać instalacje.

Nasza rozmówczyni jest rozgoryczona. Odwołała się od decyzji dotyczącej wypłaty odszkodowania. Nie kwestionowała przyznanej sumy (pani Krystyna nie chce jej ujawniać). Domagała się jednak, by państwo przejęło całość jej gospodarstwa. – Zostanie mi dom i parę metrów dalej ogrodzenie lotniska. Lepiej całkiem się wynieść – tłumaczy kobieta.

Ostatnią decyzję o odszkodowaniu pani Krystyna otrzymała 17 listopada. Odwołała się 1 grudnia. Sądziła, że skoro sprawa jest w toku, egzekucja została wstrzymana. Ale prawo jest nieubłagane.

– Gdy decyzja staje się ostateczna, były właściciel nieruchomości zobowiązany jest do jej wydania, mimo że trwa odrębna procedura odszkodowawcza – wyjaśnia Tatara. I zapewnia, że całe postępowanie egzekucyjne przeprowadzone zostało zgodnie z prawem i z zachowaniem wszelkich procedur. – Do egzekucji nie musiało jednak dojść. Pani B. kilkukrotnie proszona była o podpisanie protokołu wydania nieruchomości, jednakże odmawiała, twierdząc, że kwestionuje wszelkie działania podejmowane przez wojewodę.

Urzędnicy podkreślają, że to jedyna dotąd egzekucja. A pani Krystyna zgodziła się na nią i podpisała protokół. Na miejscu była również policja i przedstawiciele portu. – Aktywnie współpracowała przy wynoszeniu rzeczy. Wszystko odbyło się w jak najbardziej pokojowej atmosferze – zapewnia rzecznik portu.

– Jak miałam protestować? Z siekierą? – pani Krystyna nie kryje irytacji. – Byłam sama, a ich cała grupa.
Czytaj więcej o:
ktosik
Matylda
Gość
(80) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

ktosik
ktosik (10 grudnia 2011 o 16:46) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jestem sobie internetowym trolem. Za nic mam zdanie innych, każdemu zaprzeczę, lubie się wymądrzać, uważam że wiem wszystko, choć wiem niewiele. I nie zaloguję się, bo lubię pyskować jako anonim. Ot co.
Rozwiń
Matylda
Matylda (10 grudnia 2011 o 00:18) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Lotnisko powinno wykupić całość a nie dzielić czyjąś działkę na mniejsze. Mam pytanie skoro powiedzmy kobieta utrzymywała się z rolnictwa i zabrano jej ziemię pod lotnisko pozostawiając tylko dom w jaki sposób ona ma utrzymać ten dom skoro dojazd z maszynami na dalej położone działki będzie nie opłacalny? To nie jest przypadek odosobniony polityka Portu w tej sprawie jest dość dziwna! Drodzy państwo nie wszyscy są naciągaczami, przypominam że część ludzi mieszkała tam zanim administracja wpadła na pomysł świdnickiej lokalizacji lotniska, oczekują tylko sprawiedliwości. Zaznaczam osobiście mnie ta sprawa nie dotyczy.
Rozwiń
Gość
Gość (8 grudnia 2011 o 19:35) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Wygląda na to że kobita chciała i sprzedać gospodarstwo i mieć je dalej.
Rozwiń
123456
123456 (8 grudnia 2011 o 19:20) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Pan Maryjan Arcybiskup jest tak inteligentny, że stać go jedynie na powiedzenie " naprawdę mi ciebie żal "
Rozwiń
MARYJAN ARCYBISKUP
MARYJAN ARCYBISKUP (8 grudnia 2011 o 19:12) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='ktosik' timestamp='1323357907' post='567717']
Ależ mam profil, dokładnie taki sam jak nick, tylko widzisz, jestem tak leniwa, ze nie chce mi się logować.
Aktywna jestem w temacie lotniska, a nie odszkodowań i nie od dziś a od 2007 r., zanim Ty się dowedziałeś, że taki temat w ogóle będzie. Jeżeli ja Twoja energię wysysam, to strasznie musisz się angażować w tym temacie. Co do reszty masz rację, czasem lepiej wiedzieć z kim się rozmawia, bo może sie okazać, że np. po tej samej stronie stoimy.
[/quote]


naprawdę mi ciebie żal... posyłam ci wiązkę energii miłości... kocham cię
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (80)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!