piątek, 18 sierpnia 2017 r.

Świdnik

Zamiast Caracali śmigłowce z Mielca i Świdnika. "Teraz czekamy na czyny"


– Stawiamy na to, żeby sprzęt dla polskiej armii był produkowany w Polsce – mówiła podczas poniedziałkowej wizyty w PZL-Świdnik premier Beata Szydło. – Usłyszeliśmy to, co chcieliśmy usłyszeć, teraz czekamy na czyny – podkreślają pracownicy zakładu.

Poniedziałkowe wizyty pani premier w Świdniku oraz Mielcu wiązały się z zerwanymi negocjacjami offsetowymi z Airbus Helicopters. Francuski koncern miał dostarczyć za 13,5 miliardów złotych 50 śmigłowców Caracal dla polskiej armii. W związku z planami ogłoszenia nowego przetargu do gry wróciły dwie zlokalizowane w Polsce fabryki.

– Obowiązkiem polskiego rządu jest bronić interesów Polski – mówiła premier podczas spotkania w Świdniku. – Dzisiaj stawiamy na to, żeby sprzęt dla polskiej armii był produkowany w Polsce, przez polskich pracowników. Jesteśmy w zakładzie, który co prawda ma zagranicznego właściciela. Ale ten właściciel prowadzi mądrą politykę, rozwija firmę, która zatrudnia tutaj kilka tysięcy osób i w Polsce płaci podatki. Tak rozumiemy patriotyzm gospodarczy.

Beata Szydło nie zadeklarowała wprost, że to świdnicki zakład będzie produkował śmigłowce dla armii, ale sporą nadzieję obecnym na spotkaniu pracownikom dał towarzyszący jej wiceminister obrony Bartosz Kownacki, który zapewnił, że nowy przetarg zostanie ogłoszony możliwie najszybciej.

– Interes bezpieczeństwa państwa wymaga tego, ażeby to zakłady w Polsce produkowały i serwisowały te śmigłowce. To jest oczywiste w przypadku jakiegokolwiek zagrożenia. Nie możemy w tej sprawie być zdani na dostawy z innych państw – mówił Kownacki.

Choć konkretne deklaracje nie padły, to kierownictwo i załoga PZL-Świdnik były zadowolone z odwiedzin szefowej rządu. – Usłyszeliśmy to, co chcieliśmy usłyszeć. Teraz czekamy na czyny. Na pewno nie będzie tak, że zrealizujemy całe zamówienie dla armii, ale liczymy, że część tego tortu będziemy mogli ugryźć – mówi Waldemar Tatara, mechanik pracujący w zakładzie od 1977 roku.

Prezes zakładów, Krzysztof Krystowski, wizytę premier Szydło nazwał nowym otwarciem, które daje nowe nadzieje. Przed kamerami zachwalał produkowany w świdnickich zakładach śmigłowiec AW-149. – Jest nowocześniejszy, bardziej bezpieczny i ekonomiczny. Pod wieloma względami pobija maszynę wybraną w poprzednim przetargu. Jedyna różnica jest taka, że Caracal jest większy. Ale czy musimy wozić dzieci do szkoły ciężarówką? – zastanawiał się Krystowski.

Podkreślał, że świdnickie zakłady mogą dostarczyć nie tylko wielozadaniowe śmigłowce AW-149, ale też m.in. AW-101 czy Głuszce.

A taki wariant jest możliwy, bo coraz głośniej mówi się o ogłoszeniu nie jednego, a kilku przetargów na mniejsze partie śmigłowców dla poszczególnych rodzajów wojsk. Ten scenariusz zdają się potwierdzać poniedziałkowe słowa ministra obrony Antoniego Macierewicza, który w PZL Mielec zapowiedział, że jeszcze w tym roku wojska specjalne otrzymają maszyny Black Hawk wyprodukowane w tamtejszej fabryce.

Negocjacje offsetowe

Rząd jako przyczynę zerwania rozmów z Airbus Helicopters podaje brak porozumienia w trakcie negocjacji offsetowych. Szczegółów jednak nie zdradza. Według francuskich mediów, oferta offsetowa miała być warta ponad 3 mld euro, czyli niemal tyle, co sam kontrakt na śmigłowce. Zakładała stworzenie 1250 miejsc pracy (800 w Łodzi i 250 w Radomiu) bezpośrednio związanych z realizacją kontraktu i kolejne 2 tysiące u podwykonawców i kooperantów. Polska miała też zyskać prawo do ulepszania śmigłowców, ale też produkcji nowych maszyn w ramach umów eksportowych wynegocjowanych przez francuski koncern. Firma miała też zobowiązać się do rozbudowy zainstalowanego w Polsce ośrodka badawczego.

Wideo: TVN 24 / x-news

jA Tylko Pytam?
has
Użytkownik niezarejestrowany
(31) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

jA Tylko Pytam?
jA Tylko Pytam? (26 października 2016 o 08:20) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jakoś tak CICHO w sferach rządowych o Świdniku,mówi się tylko o Mielcu, drugi po NADPREZESIE już PODOBNO w Mielcu zamówił bez przetargu,ktoś mówił,że zamówił w USA?Czyżby kolebka SIERPNIA 80 straciła ŁASKI?
Rozwiń
has
has (13 października 2016 o 16:02) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
W związku z ostatnimi decyzjami polskiego rządu, mieleckie zakłady należące do amerykańskiego koncernu zbrojeniowego Lockheed Martin spotkał prawdziwy „uśmiech losu” – otrzymały bez przetargu zamówienie na 21 śmigłowców warte niemal 3 mld złotych – pisze „Rzeczpospolita”. w łodzi będą naprawiać konserwować i modernizować a Swidnik dostał guzik. dalej głosujcie na kaczkę
Rozwiń
Gość
Gość (13 października 2016 o 14:52) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Czyny? Coś wam postkomuniści powiem. Piechocinski z ZSL przed wszystkimi kamerami mainstreamu obiecywał fabrykę Jaguara. Wyszło trochę wujowo i przebili nas "potężni gospodarczo"... Słowacy. Smiech na sali prawda?! Na pocieszenie i otarcie łez dodam, że produkcję silników do Mercedesa elegancko załatwiła w cieniu gabinetów, tak bardzo znienawidzona przez was Pani Premier Beata Szydło. Jednostki Daimlera będą produkowane w Polsce. Dobra zmiana?! I kto tu jest cieniasem i kłamcą?
Rozwiń
Gość
Gość (13 października 2016 o 08:49) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
"Meksykański Caracal zestrzelony przez handlarzy narkotyków - Należący do Meksykańskich Sił Powietrznych śmigłowiec Airbus Helicopters Caracal został zestrzelony podczas operacji wymierzonej w handlarzy narkotyków w stanie Jalisco. W wyniku katastrofy maszyny zginęło, co najmniej trzech żołnierzy. Wiropłat był jednym z 12 używanych przez meksykańskie siły zbrojne." df24 - Pozdrawiamy serdecznie Bronka i Siemoniaka
Rozwiń
Gość
Gość (13 października 2016 o 07:58) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
"40% kosztów kontraktu z francuskim Airbusem stanowić miał zakup pakietu szkoleniowego załóg i personelu" I WSZYSTKO JASNE ! Po co wręczać łapówki, zegarki czy inne gadżety. To jedno zdanie POkazuje, na czym miały polegać LODY
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (31)

Pozostałe informacje

18-20 sierpnia
komentarze (0)0
polubienia (1)1
17-08-2017

18-20 sierpnia

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!