poniedziałek, 19 lutego 2018 r.

Świdnik

Złodzieje na grządkach

  Edytuj ten wpis
Dodano: 20 kwietnia 2006, 12:32
Autor: Kornel Piesio

Topniejący śnieg spowodował, że na działki, oprócz miłośników ogrodnictwa, niemal równie licznie przybyli… stróże prawa. Złodzieje - jak co roku - dali się znowu we znaki działkowcom.

- W tym roku ograbili mi całą altanę. Ukradli mi wszystkie metalowe rzeczy. Patelnię, czajnik, garnki, sztućce, klamki, rurki. Uchowało się tylko to, co nie było na stałe przymocowane - skarży się pan Stanisław, działkowiec z Franciszkowa. - Ręce opadają. Tak jest co roku.
W tym roku prawdziwą plagą są kradzieże…kranów. Zimą dopływ wody jest odcięty, więc bez kłopotu można zdemontować całą instalację. Złodzieje w punkcie skupu złomu dostają za to równowartość kilku butelek wódki. Często też zdarza się, że złodzieje trunki znajdują już na miejscu. Wtedy potrafią zabawić w altance nawet kilka dni. Skutki takich "niezapowiedzianych wizyt” są opłakane.
- Kilka lat temu sąsiad po takiej wizycie musiał remontować altankę! Teraz drzwi na zimę zostawiam otwarte, bo wejdą tak czy inaczej. Szkoda remontować. Kiedyś kartki tym draniom pisałem, że w środku i tak nic nie znajdą wartościowego. Teraz już wiem, że dla nich nie ma rzeczy bezwartościowych. Biorą wszystko, co w łapy wpadnie i wydawałoby się, że złamanego grosza nie jest warte - dodaje pan Stanisław.
Działkowcy na ogół nie zabezpieczają się przed włamywaczami. Dla złodzieja nie ma przeszkód nie do pokonania. Wszystko, co metalowe, ma wymierną wartość. A ceny metali kolorowych są coraz wyższe. Miedź kosztuje ponad 10 zł za kg, a aluminium czy mosiądz 5-6 zł. Dzięki czemu pojedynczy kran wart jest 2-3 zł. Na wino wystarczy...
- Wystarczyłoby, żeby ktoś rejestrował dane ludzi, którzy przynoszą złom. Trudno uznać za normalną sytuację, gdy jakiś podejrzany gość przynosi stertę kranów albo klamek. Pracownik złomowiska dobrze wie, kim są jego "dostawcy” - mówi Stanisław Pszeniczka, prezes Polskiego Związku Działkowców.
Policja nie kryje, że walka ze złodziejami na ogródkach nie przynosi oczekiwanych efektów.
- Kontrolujemy punkty złomu, ale złodzieje wożą łupy np. do Lublina - mówi podinspektor Grzegorz Hołub, z-ca szefa policji. - Złom często trafia od razu do wagonu, a pieniądze dostają poza punktem skupu. W tym roku udało nam się zatrzymać kilkuosobową grupę "złomiarzy”, ale na ich miejsce pojawią się pewnie następni.

Nie dajmy się złodziejom!

Za tydzień w Tygodniku przedstawimy różne pomysły na zabezpieczenie altan przed złodziejami. Sprawdzimy ich ceny i skuteczność. Masz swoje sprawdzone pomysły? Zadzwoń do nas lub napisz.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

komentarze (0)0
polubienia (0)0
19-02-2018

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!