sobota, 21 października 2017 r.

Tomaszów Lubelski

Nauczyciele poprosili o pomoc wojewodę. Będzie zarząd komisaryczny w gminie?

Dodano: 22 czerwca 2017, 22:15

Na wtorkowe spotkanie z wojewodą lubelskim i kurator oświaty licznie stawili się nauczyciele i rodzice uczniów Zespołu Szkół w Lubyczy Królewskiej
Na wtorkowe spotkanie z wojewodą lubelskim i kurator oświaty licznie stawili się nauczyciele i rodzice uczniów Zespołu Szkół w Lubyczy Królewskiej

Wojewoda nie wyklucza złożenia wniosku o wprowadzenie zarządu komisarycznego w Lubyczy Królewskiej (powiat tomaszowski). Powodem ma być m.in. nieprzekazywanie środków na zakładowe fundusze świadczeń socjalnych w miejscowych szkołach, niewypłacanie dodatków wyrównawczych nauczycielom i niezgodne z prawem powołanie dyrektor Zespołu Szkół. W tle konfliktu znajdują się także zwolnienia pedagogów.

W Zespole Szkół w Lubyczy Królewskiej pracuje 87 osób. 12 nauczycieli ma jednak z końcem wakacji stracić pracę. W grupie tej znajdują się trzy osoby, które nie zgodziły się na ograniczenie liczby godzin. Powodem zwolnień jest przede wszystkim demografia. Niespełna 10 lat temu w szkole uczyło się ponad 630 uczniów. Dziś jest ich o dwustu mniej. Jeszcze mniej będzie wkrótce ze względu na reformę oświaty i likwidacje gimnazjów.

– Do zwolnienia wytypowałam nauczycieli w oparciu o ich osiągnięcia, staż pracy i dyspozycyjność – przekonuje Bożena Ziembińska, dyrektor Zespołu Szkół.

Pedagodzy, którzy mają stracić stanowiska, zapowiedzieli już, że skierują sprawę do sądu pracy. O pomoc zwrócili się też do wojewody i kuratora oświaty. Ci przyjechali we wtorek do Lubyczy Królewskiej na spotkanie z przedstawicielami samorządu, dyrektor szkoły, nauczycielami i rodzicami uczniów. Jak poinformował wojewoda, wizyta miała na celu przede wszystkim wyjaśnienie społeczności szkoły sytuacji formalno-prawnej oraz podstawowych informacji związanych w reformą oświaty.

– Planowane zwolnienia nauczycieli w Zespole Szkół nie mają żadnego związku z wprowadzaną przez rząd reformą oświaty – przekonywał wojewoda Czarnek.

Wojewoda uważa, że zła sytuacja w oświacie w Lubyczy jest związana także z niezgodnym z prawem powołaniem dyrektor Zespołu Szkół. W 2015 r. Ziembińska wygrała konkurs na to stanowisko. Urząd Wojewódzki uznał, że nie ma ona jednak wystarczających kwalifikacji do jego objęcia i wszczął postępowanie nadzorcze. Burmistrz Lubyczy nie odwołał się od tej decyzji do Sądu Administracyjnego, tylko ogłosił kolejny konkurs. Potem go jednak unieważnił i powołał na stanowisko dyrektora Ziembińską, robiąc to na podstawie wcześniejszego konkursu. Dlatego wojewoda 13 czerwca tego roku wszczął kolejne postępowanie nadzorcze, które ma stwierdzić nieważności zarządzeń burmistrza w tej sprawie.

– W ocenie organu nadzoru zarządzenia te są sprzeczne z prawem, zarówno z tego powodu, że ich przedmiotem jest zatwierdzenie wadliwie przeprowadzonego postępowania konkursowego oraz powierzenie stanowiska dyrektora osobie wyłonionej w tym postępowaniu. Według służb prawnych wojewody, osoba ta nie posiadała wymaganych kwalifikacji. Zwrócono także uwagę, że na to stanowisko był ogłoszony i przeprowadzony kolejny konkurs, którego unieważnienie wiąże się w świetle obowiązujących przepisów prawa z koniecznością ponownego przeprowadzenia postępowania konkursowego – informuje Lubelski Urząd Wojewódzki.

O tym, jak ostatecznie rozwiązać tę sprawę, wojewoda zdecyduje po zapoznaniu się z wyjaśnieniami burmistrza. Jeśli uzna, że doszło do „permanentego i wielokrotnego” naruszenia prawa, może zwrócić się do premier rządu o wprowadzenie w Lubyczy Królewskiej zarządu komisarycznego.

– Celem spotkania i tego całego zamieszania było zniszczenie mnie – komentuje z kolei dyrektor Bożena Ziembińska. – Czuję się obrażona, ośmieszona i upokorzona przez wojewodę. Mam pełne kwalifikacje do kierowania szkołą, a decyzja o zwolnieniach nauczycieli była przemyślana i dobrze przeprowadzona. Nie mam sobie nic do zarzucenia. Wydaje mi się, że w tej sprawie chodzi wyłącznie o mój stołek. Próbuje się mnie z niego usunąć i na siłę wsadzić na niego człowieka z PiS.

Wczoraj w Urzędzie Miasta poinformowano nas, że burmistrz Lubyczy Tomasz Leszczyński „jest niedostępny”. Nie było go także na spotkaniu z wojewodą i kurator oświaty.

Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(4) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (23 czerwca 2017 o 09:27) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Sprawa wygląda tak: Konkurs który odbył się 29 czerwca 2015 roku odbył się zgodnie z przepisami prawa. Konkurs wygrała pani B.Ziembińska, mająca pełne kwalifikacje do zajmowania dyrektora Zespołu Szkół (jest w tej sprawie opinia MEN). Znalazła się grupa osób niezadowolona z takiego obrotu sytuacji, być może politycznie inspirowana i napisała anonimową skargę do wojewody twierdząc, że nie ma do tej funkcji kwalifikacji. Wojewoda niezwłocznie wszczął postępowanie nadzorcze, które burmistrz sobie zlekceważył ( nie dołączył do dokumentacji konkursu wszystkich dokumentów w sprawie kwalifikacji i nie odwołał się od decyzji wojewody do WSA). Mało tego, zwolnił 1.06.2016 roku z funkcji dyrektora B.Ziembińską z rażącym naruszeniem prawa (przy milczącej aprobacie Kuratorium) licząc, że ogłoszony po tym nowy konkurs rozwiąże problem. Okazało się, że nie. Podczas tego konkursu przedstawiciele Kuratorium ( mimo, że kandydatka B.Ziembińska miała dodatkowe kwalifikacje) nie dopuścili jej do konkursu, wybrano wtenczas kandydatkę PIS-u. Na skutek skargi niedopuszczonej kandydatki burmistrz zmuszony został do unieważnienia konkursu i powierzył stanowisko dyrektora na 10 m-cy b. Ziembińskiej. Wszystko to opisane było w "Tygodniku Zamojskim". Wojewoda o tym wszystkim miał pełną, udokumentowaną wiedzę i mógł (powinien) skierować sprawę do WSA w celu uchylenia jego rozstrzygnięć nadzorczych. Tego nie uczynił a motywy tego działania przedstawi ewentualnie przed sądem. W tej sytuacji burmistrz Lubyczy Królewskiej dostaje wiosną 2017 roku skargę obywatelską,żądającą przywrócenia na stanowisko zgodnie z wynikami pierwszego konkursu oraz wezwanie dyrektorki p.o. b.Ziembińskiej o usunięcie naruszenia prawa związanego z jej odwołaniem. Postawiony pod ścianą burmistrz (zagrożony art.231 kk) wybiera jedyne racjonalne, prawem dopuszczalne rozwiązanie - pod wpływem wyjścia na jaw nowych okoliczności, które dowodzą, że konkurs z 2015 roku i jego wyniki są zgodne z prawem (a podnoszony przez wojewodę problem braku kwalifikacji w dostarczonej mu dokumentacji nie ma najmniejszego wpływu na jego wyniki) - wydaje nowe zarządzenia 14/2017 zatwierdzające wyniki konkursu i 15/2017 powołujące dyrektora zgodnie z jego wynikami. Zarządzenia weszły do biegu prawnego i mają moc wiążącą. Wojewoda brew logice, posiadanej wiedzy wszczął postępowanie nadzorcze w sprawie tych zarządzeń (ma do prawo jak do twierdzenia, że Ziemia jest płaska), które zapewne zakończy się w WSA lub NSA. Stwierdzenia publiczne wojewody, organu powołanego do rozstrzygania w sprawach prawnych o prawidłowości powołania dyrektorki i jej kwalifikacji przed zakończeniem postępowania jest prawnie niedopuszczalne i dyskwalifikujące. Dalszy ruch należy do służb specjalnych, o ile nie jest to państwo teoretyczne.
Rozwiń
Gość
Gość (23 czerwca 2017 o 09:07) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jednak najważniejszym powodem mieszania się kuratora i wojewody do konfliktu jest to, że władze Lubyczy Królewskiej nie są z PiS i tego nie da się zasłonić żadnymi, na siłę szukanymi , zarzutami środkach i funduszach, bo to z daleka śmierdzi polityką PiS
Rozwiń
Gość
Gość (23 czerwca 2017 o 07:50) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Było nie uczyć m.innymi historii o braterstwie z ruskimi co wymordowali nam elitę Polskich Obywateli , a zastąpili kastą uzupatorów . Teraz płacz że nie ma pracy .
Rozwiń
Gość
Gość (23 czerwca 2017 o 00:18) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
paranoja, uczniów ubyło, stan kadry taki sam , uczniów ubywa , kadra bez amian, to pzecież jasne i oczywiste jak 2x2 że częć kadry pedagogicznej musi odejść z pracy no chyba że będą prowadzić wykład w pustej sali
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (4)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!