poniedziałek, 18 grudnia 2017 r.

Włodawa

Kreatywność, energia i koncerty. VIII Forum Kobiet Aktywnych w Urszulinie

Dodano: 26 czerwca 2016, 19:30

Rozmowa z Eweliną Stadnicką z lubelskiego Stowarzyszenia Równych Szans BONA FIDES, współorganizatorką VIII Forum Kobiet Aktywnych w Urszulinie.

• Kolejne Forum to sposób na jeszcze większą aktywność?

– W ubiegłym roku VII Forum Kobiet Aktywnych zorganizowaliśmy w Józefowie nad Wisłą. Wzięło w nim udział 1,5 tys. pań. Tym razem swój udział zapowiedziało już ponad 2 tys. kobiet z Lubelszczyzny.

• Każde z dotychczasowych spotkać miało swoją ideę przewodnią. Jak będzie tym razem?

– Tematem przewodnim tegorocznego wydarzenia 1-2 lipca w Urszulinie będzie „Tradycja i obyczaje, czyli powrót do korzeni”. Chcemy wykazać, że właśnie w naszych korzeniach zasadza się przyszłość i możliwości rozwoju we wszystkich możliwych obszarach. Dlatego w bogatym programie uwzględniliśmy poświęcone tej tematyce panele dyskusyjne, warsztaty sztuki i tańca ludowego, czy kuchni regionalnej oraz widowiska obrzędowe. Imprezie towarzyszyć będzie też jarmark tradycyjnych produktów regionalnych i rękodzieła ludowego.

• Generalnie Forum Kobiet Aktywnych to...

– To nasze święto, miejsce spotkań i inspiracji. To także nasz sposób na promowanie postawy mieszkającej na wsi kobiety kreatywnej, otwartej i energicznej, której na sercu leży dobro lokalnej społeczności. Rosnąca popularność Forum daje nam wiarę w sens tego, co robimy dla kobiet i wyzwala dodatkową energię.

• W Urszulinie będzie też czas na relaks?

– Między innymi planowana jest potańcówka z zespołem Red Shoes Boogie Band oraz różne formy relaksacji na łonie natury pod hasłem „Słowiańskie Ćwiczenia Żeńskie”. Jedną tych form będzie joga. Cieszymy się też, że nasze zaproszenie do Urszulina przyjęły tak popularne gwiazdy polskiej estrady, jak Alicja Majewska i Ania Dąbrowska. Paniom na pewno spodoba się też pokaz mody folkowej Anety Larysy Knap.

• Wśród kobiet aktywnych są szczególnie aktywne?

– Podczas Forum wyróżnimy inicjatorki różnych ważnych działań w terenie w kategoriach, między innymi Kobieta Aktywna Roku, Animatorka Roku, Autorka Inicjatywy Społecznej Roku, Wolontariuszka Roku. Forum to czas dla kobiet, na pielęgnowanie naszej kobiecości i wyjątkowości. To czas, kiedy każda z nas może pobyć sama ze sobą w tłumie tysiąca nam podobnych. To się nam po prostu należy.

W programie VIII Forum Kobiet Aktywnych w Urszulinie znajdziemy m.in. panele dyskusyjne takie jak „Współczesne formy kultury ludowej”, „Jak zorganizować wydarzenie kulturalne na wsi?” czy „Jak zorganizować wydarzenie kulturalne na wsi?”.

Będą też: koncerty Alicji Majewskiej i Włodzimierza Korcza z towarzyszeniem kwartetu smyczkowego „Opera Quartet” i Anny Dąbrowskiej, Mobilna Wystawa Fotografii Kobiet Aktywnych,plener malarski, Strefa Zdrowia z porada lekarzy i specjalistów.

Szczegółowy program na stronie stowarzyszeniebonafides.pl.

Czytaj więcej o: Urszulin
Użytkownik niezarejestrowany
(1) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (9 lipca 2017 o 14:36) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
joga. dlaczego nie? marcin jakimowicz | gn 12/2017 – to nie jest gimnastyka. to nie jest tak, że jest jogging, fitness i joga. klub sportowy „sokół” może organizować zajęcia relaksacyjne, ale nie jogę! – nie ma wątpliwości maciej sikorski, który w tych praktykach zanurzony był przez kilkanaście lat. i doprowadziły go one do skrajnych wyborów. plan dnia: jogging, msza, joga. coś zgrzyta w tej układance? – pytam maćka sikorskiego, człowieka zajmującego się teatrem, ojca siedmiorga dzieci (jedno w niebie), który wydał właśnie autobiograficzną książkę „byłem w piekle. nie polecam”. posłuchajcie jego opowieści. – oczywiście, że zgrzyta. joga kompletnie do niej nie pasuje. nie da się ułożyć z tych puzzli żadnego obrazka. gdybyś hinduskiemu joginowi powiedział, że nad wisłą joga jest techniką relaksacyjną czy rodzajem ćwiczeń gimnastycznych, to facet umarłby ze śmiechu. gdyby ten człowiek usłyszał: „chodzę na jogę, bo chcę się zrelaksować albo mam krzywy kręgosłup”, złapałby się za głowę. jasne, to również ćwiczenia, ale nie ma takiej możliwości, by stosując praktykę duchową, która pracuje z czakramami (ośrodkami energetycznymi w ciele człowieka), jakimś cudem ominąć tę rzeczywistość. bo to by oznaczało, że te ćwiczenia wykonujemy źle, nieprawidłowo. ale jeśli wykonujemy je dobrze, to one muszą w pewnym momencie zacząć pracować na poziomie duchowym, z którego jan kowalski przychodzący na zajęcia jogi nie zdaje sobie początkowo sprawy. dlaczego muszą zacząć pracować w tych rejonach? bo po to są. po to jest joga. popkulturowa papka nie mogę bawić się w śledczego i sprawdzać, czym są „kursy jogi” organizowane w klubie seniora w trzebini czy w przedszkolu w bytomiu. czy to już wejście w duchowość, czy zwykłe ćwiczenia rozluźniające. nie jestem w stanie sprawdzić każdego z tych kursów, dlatego opowiadam o tym, czym jest prawdziwa joga, i nie odpowiadam za to, że tym słowem opakowujemy dziś niemal wszystko. nie ma jogi gimnastycznej. nie ma i koniec. joga jest u swych podstaw całkowicie sprzeczna z chrześcijaństwem. popkultura łyka bezkrytycznie pewne elementy wschodniej duchowości, ale czy fakt, że karty tarota znajdziesz w kolorowym piśmie dla pań, świadczy o tym, że są one czym innym niż praktyka, w której siedziałem intensywnie przez wiele lat? nie! zmienia się jedynie opakowanie. to, że jogę nazwiesz „gimnastyką”, nie oznacza, że ona stanie się gimnastyką. bóg stwarzający świat, nazywał te rzeczywistości. dziś boimy się nazywania zła złem, bo a nuż ktoś, nie daj boże, nie zaliczy nas do „kościoła otwartego” i przypnie łatkę oszołoma? zobaczmy, co oznacza samo słowo „joga”. zjednoczenie. jej opisaną w upaniszadach istotą jest zniknięcie, rozpuszczenie się, zespolenie się ze wszechświatem, unicestwienie, zjednoczenie z brahmanem (bezosobowym aspektem absolutu, który przenika się z naturą, kosmosem) w procesie, który nazywa się samadhi. tu nie ma mowy o żadnej relacji, bo „po drugiej stronie” nie ma żywej osoby. nie ma boga. jest bezosobowy brahman. patanjali – jogin i filozof – wyodrębnił osiem kroków jogi. pozycje ciała (asany) i praktyki oddechowe (pranayama) to dopiero trzeci i czwarty punkt! nie zaczyna się od tego! ważniejsza jest jama (samokontrola) i nijama (praktyki duchowe), a dopiero potem jest to, co jest tak popularne nad wisłą: praktyka oddychania czy ćwiczenia fizyczne. ostatecznym krokiem jest samadhi, czyli rozpłynięcie się, unicestwienie osoby ludzkiej. i tu powinno zapalić się w nas czerwone światełko. to już powinno wystarczyć chrześcijaninowi, bo jest absolutnie sprzeczne z tym, w co wierzy. cd tekstu na stronie gościa niedzielnego ***gosc.pl/doc/3763758.joga-dlaczego-nie
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (1)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!