sobota, 16 grudnia 2017 r.

Wypadki

Wypadek w Zarajcu. 19-letni kierowca aresztowany

Dodano: 9 sierpnia 2017, 14:17

Sprawca tragicznego wypadku w Zarajcu został tymczasowo aresztowany. 19-letni Damian D. spędzi w celi przynajmniej 3 miesiące. Za spowodowanie zderzenia, w której zginęło troje jego znajomych, grozi mu do 8 lat więzienia.

Dokładne okoliczności wypadku bada Prokuratura Rejonowa w Janowie Lubelskim. We wtorek śledczy wystąpili do sądu o tymczasowe aresztowanie Damiana D. W środę przed południem sąd przychylił się do argumentów prokuratury.

– Damian D. został aresztowany na trzy miesiące. Zostanie przeniesiony ze szpitala do Zakładu Karnego w Zamościu – informuje Marian Rożek, zastępca Prokuratora Rejonowego w Janowie Lubelskim. – Za tymczasowym aresztowaniem przemawiało m.in. zagrożenie wysoką karą. Jest obawa, że na wolności Damian D. mógłby utrudniać postępowanie, lub starać się uniemożliwić wykonanie kary.

19-latek usłyszał wcześniej zarzut spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym. Grozi za to do 8 lat więzienia. Damian D. przyznał się do winy i wyraził skruchę. Śledczy nie ujawniają szczegółów jego wyjaśnień.

Do tragicznego w skutkach wypadku doszło w niedzielę, przed godz. 21.00, na trasie krajowej nr 19. 19-latek jechał w kierunku Kraśnika. Wracał z przyjaciółmi znad zalewu w Janowie Lubelskim. W pobliżu miejscowości Zarajec, na zakręcie nie opanował swojego volkswagena golfa. Jak wstępnie ustalono, chłopak zaczął hamować, samochód zniosło na przeciwny pas i postawiło bokiem do osi jezdni. Wtedy, w golfa uderzyła jadąca z przeciwka skoda.

W wypadku zginęli wszyscy pasażerowie volkswagena – dwóch chłopców i dziewczyna. Mieli od 14 do 17 lat. Pochodzili z powiatu kraśnickiego. Jadący skodą, 53-letni mężczyzna i 48-letnia kobieta zostali ranni. Trafili do szpitala. Ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Kierowcy obu samochodów byli trzeźwi.

Ze wstępnych ustaleń biegłego wynika, że przyczyną wypadku była nadmierna prędkość i brawura kierowcy golfa. – Rażąco przekroczył dopuszczalną prędkość – dodaje prokurator Rożek. – W miejscu zdarzenia obowiązuje ograniczenie do 60 km/h. Biegły wstępnie oszacował, że została ona przekroczona przynajmniej od jedną trzecią.

Śledczy zastrzegają, że ostateczne wyliczenia mogą się znacznie różnić od wstępnych szacunków. Finalnej opinii biegłego w tej sprawie można się spodziewać we wrześniu.

Czytaj więcej o: policja wypadek sąd Zarajec
Henio
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(11) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Henio
Henio (11 sierpnia 2017 o 08:29) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Tragedia się nie "stała", tylko została spowodowana przez bezmyślne zachowanie kierującego. A "zjadliwe pastwienie się" nad sprawcą jest właśnie jedną z lepszych metod, nad którymi chcesz się zastanawiać. Jeśli dzięki przeczytaniu tych komentarzy przynajmniej jeden potencjalny naśladowca też trochę się zastanowi i zdejmie nogę z gazu, to już coś.
Rozwiń
Gość
Gość (10 sierpnia 2017 o 11:57) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nie zrobił tego celowo. Więc zjadliwe pastwienie się nad nim jest objawem chorobliwej frustracji. Stała się tragedia i należy wszystkim jej uczestnikom współczuć. Może warto zastanowić się nad metodami wypracowywania poczucia odpowiedzialności za innych wśród młodych ludzi i młodych kierowców? Po komentarzach widać, że współczucie zanika we współczesnym pokoleniu, tak jak poczucie odpowiedzialności.
Rozwiń
Gość
Gość (10 sierpnia 2017 o 08:46) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
....powinien sam sobie "wymierzyć" sprawiedliwość....
Rozwiń
Ojciec i dziadek
Ojciec i dziadek (9 sierpnia 2017 o 23:33) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Bardzo współczuję rodzicom tych młodych ludzi, którzy padli ofiarą popisów nieodpowiedzialnego człowieka. Ich bólu nikt nie może sobie wyobrazić!. Oby ta straszna tragedia była nauczką dla młodych ludzi, żeby nie dopuszczali do brawury w swojej obecności. Niestety, nadal zbyt wielu młodych kierowców szpanuje szybkimi samochodami. Trzeba zacząć to piętnować, bo następnym razem to nasze dziecko, rodzic czy inna bliska nam osoba może paść ofiarą tej głupoty! Powiedzmy stop głupocie za kierownicą!!!!
Rozwiń
dr House
dr House (9 sierpnia 2017 o 20:34) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Podczas badania lekarze nie stwierdzili u tego osobnika obecności mózgu a żyje.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (11)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!