środa, 16 sierpnia 2017 r.

Zamość

12-latek przejechał ciągnikiem kuzynkę z dzieckiem na ręku. Kobieta nie żyje

Dodano: 3 sierpnia 2009, 08:59
Autor: Anna Szewc

Rozpędzony ciągnik staranował bramę wjazdową do garażu i przejechał stojącą na jego drodze 26-latce. Kobieta trzymała na rękach 5-miesięczne dziecko. Zdążyła odrzucić je na bok, ale sama zginęła na miejscu.

– Jak tu mówić o winie? To niewyobrażalna tragedia. Dla rodziny tej kobiety, która zginęła i osierociła własne dziecko. I dla tego chłopaczka, który ją przejechał, i dla jego rodziców. Przecież ona była ich najbliższą – mówiła nam wczoraj łamiącym się głosem Krystyna Surma ze Złojca w gminie Nielisz na Zamojszczyźnie, gdzie w sobotę doszło do nieszczęśliwego wypadku.

Do rodziców 12-letniego chłopca przyjechali na weekend ich kuzyni z rodzinami. Była wśród nich 26-letnia zamościanka. W pewnym momencie dorośli wraz z nastolatkiem weszli do garażu. Chcieli napompować koło w wózku dla niemowlęcia. Planowali podłączyć przewód sprężarki do ciągnika i pompować koło w wózku. – Dlatego 12-latek wszedł na traktor i go uruchomił. Wtedy pojazd nagle ruszył – opowiada Joanna Kopeć z zamojskiej policji.

Ciągnik staranował bramę wjazdową do garażu i jechał wprost na 26-latkę, która trzymała na rękach 5-miesięcznego chłopca. Kobieta zdążyła odrzucić dziecko na bok. Sama nie miała szans na ucieczkę. Poniosła śmierć na miejscu. – Maleństwo doznało złamań. Trafiło do szpitala na obserwację, ale jego życiu nic nie zagraża – mówi Kopeć. Dodaje, że zarówno 12-letniemu chłopcu, jak i jego rodzicom policja zapewniła natychmiast pomoc psychologa.

Kolejny dramat wydarzył się w niedzielę w Rachodoszczu (gm. Adamów). 20-letnia mieszkanka Zamościa cofała na podwórku swoim audi. Nie zauważyła, że za samochodem był jej półtoraroczny synek. Jedno z kół przejechało po główce dziecka. Chłopiec cudem przeżył. Jest w szpitalu. – Doznał poważnego urazu głowy, ma także stłuczone plecy. Jego stan jest ciężki, ale zagrożenia życia już nie ma – mówi Kopeć.

– Tak to z dziećmi na wsi już jest. Niby się ich pilnuje, ale oczu dookoła głowy nikt przecież nie ma. Cud, że ten dzieciaczek przeżył – komentuje 65-letnia mieszkanka Rachodoszcza. W obu przypadkach policja prowadzi postępowania wyjaśniające.

Czytaj więcej o:
J
Józef z Feliksówki
KARI
(21) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

J
J (6 sierpnia 2009 o 17:47) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Józef z Feliksówki napisał:
Szanowni Panowie(Panie) redaktorzy. Pisze się Rachodoszcze więc wypaek wydarzył się w Rachodoszczach a nie Rachooszczy. Ja mam zawodówkę PKS-u i więcej od was wiem. No ale czego można wymagać od dziennikarzy (nie chcę nikogo obrazić) po bylejakim ogólniaku i zaocznym licencjacie z dziennikarstwa na Wyspie (nie wiem jak było wtym przypadku). Jak już coś piszecie sprawdźcie lepiej informacje...


Józefie - sokole oczko to bardzo dobrze,że dostrzegasz błędy w pisowni innych . Pamiętaj jednak, iż jest to tylko jedna z podstawowych umiejętności jakie zdobywamy w szkole podstawowej. Ogólna wiedza to już coś znacznie więcej.
Rozwiń
Józef z Feliksówki
Józef z Feliksówki (6 sierpnia 2009 o 17:03) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Szanowni Panowie(Panie) redaktorzy. Pisze się Rachodoszcze więc wypaek wydarzył się w Rachodoszczach a nie Rachooszczy. Ja mam zawodówkę PKS-u i więcej od was wiem. No ale czego można wymagać od dziennikarzy (nie chcę nikogo obrazić) po bylejakim ogólniaku i zaocznym licencjacie z dziennikarstwa na Wyspie (nie wiem jak było wtym przypadku). Jak już coś piszecie sprawdźcie lepiej informacje...
Rozwiń
KARI
KARI (3 sierpnia 2009 o 20:55) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A może by ktoś uświadomił sobie tragedię a nie liczył wieku dzieci!!!! TAM GDZIE WY MACIE ROZUM BARDZO NIE ŁADNIE PACHNIE!!!
Rozwiń
Iro
Iro (3 sierpnia 2009 o 20:52) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ktoś zostawił traktor na biegu, mały wsiadł, odpalił i ruszył. Efekt niedouczenia dzieciaka i tyle. Też w wieku 12 lat jezdziłem ciągnikiem, tak to jest jak pola dużo a czasu mało.
Rozwiń
vanessa21
vanessa21 (3 sierpnia 2009 o 19:22) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
ludzie kochani czytajdzie dokładniej to dziecko miała 1,5 roku a nie 6 miesiecy !!!!!!!!!!!!!!!!!! moja córka ma tylke samo co ten chłopczyk przejechany i nie zostawiam jej samej zeby jej sie cos stało nawet jak ide do wc to ja biore ze soba a jak wsiadam do samochodu to ja zapinam w fotelim!!!!!!!!!!!!
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (21)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!