czwartek, 14 grudnia 2017 r.

Zamość

27-latek zginął w Anglii

  Edytuj ten wpis
Dodano: 19 sierpnia 2008, 19:27

Mirosław W. z Ruszowa miał jeden wolny dzień w pracy na farmie owoców. Pojechał do parku rozrywki. Już stamtąd nie wrócił.

Tragedia Wypadek autobusu pod Manchesterem. Jedenastu Polaków jest rannych, jeden nie żyje

- Tragedia, wielka tragedia - mówi Henryk Przyczyna, sołtys Ruszowa (pow. zamojski). - Młody chłopak, ze spokojnej rodziny. Skończył studia, nie miał żony, pojechał do Anglii trochę zarobić. Wiadomo, na wsi się nie przelewa.

Do wypadku doszło w poniedziałek ok. godz. 19 polskiego czasu. Autobus z pracownikami farmy z Peterborough zjechał na zakręcie z prowadzącej w dół drogi. Ześlizgnął się po nasypie i przewrócił, uderzając wcześniej w dwa inne pojazdy i przebijając mur prywatnej posesji.

W autobusie było 70 pasażerów: obywateli Litwy, Łotwy, Rumunii, Republiki Południowej Afryki i Polski. Wracali z jednodniowej wycieczki do popularnego parku rozrywki Alton Towers. Tragedia wydarzyła się półtora kilometra od parku.

- Na miejscu zginął 27-letni mieszkaniec województwa lubelskiego - poinformował nas jedynie Piotr Nowotniak z Konsulatu Generalnego RP w Manchesterze. Udało się nam ustalić, że chodzi o Mirosława W., mieszkańca Ruszowa w gminie Łabunie.

Mężczyzna jeździł do pracy w Anglii od czterech lat. - Zawsze swoim samochodem, zawsze bez najmniejszych problemów. Teraz wsiadł do autokaru, jeden jedyny raz - podkreśla Wojciech Turczyn, wójt gminy Łabunie. To on wczoraj rano powiadomił o tragedii rodzinę.

- Na razie są w szoku. Chcą sprowadzić do Polski ciało - dodaje wójt. Zapewnia, że gmina pomoże to sfinansować.

- To kwestia kilku tysięcy złotych - tłumaczy Nowotniak. - Potrzebne są też zgody starosty zamojskiego (wydał ją już wczoraj - przyp. red.) i konsulatu, z czym oczywiście nie będzie problemów. Pomożemy też w tłumaczeniu dokumentów i załatwianiu formalności w Anglii. Rodzina na pewno nie zostanie bez pomocy.

W wypadku obrażenia odniosło też jedenastu pozostałych, jadących w autokarze Polaków. Dziewięciu przewieziono do szpitali. - Ale już wczoraj rano sześciu z nich wróciło na farmę w Peterborough - wyjaśnia Nowotniak. - Pozostali wymagają hospitalizacji. Dwóch jest w stanie ciężkim, jeden w krytycznym. Żaden z nich nie pochodzi z Lubelszczyzny.

Przyczyny wypadku ustalają biegli.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!