czwartek, 17 sierpnia 2017 r.

Zamość

27-latek zginął w Anglii

Dodano: 19 sierpnia 2008, 19:27

Mirosław W. z Ruszowa miał jeden wolny dzień w pracy na farmie owoców. Pojechał do parku rozrywki. Już stamtąd nie wrócił.

Tragedia Wypadek autobusu pod Manchesterem. Jedenastu Polaków jest rannych, jeden nie żyje

- Tragedia, wielka tragedia - mówi Henryk Przyczyna, sołtys Ruszowa (pow. zamojski). - Młody chłopak, ze spokojnej rodziny. Skończył studia, nie miał żony, pojechał do Anglii trochę zarobić. Wiadomo, na wsi się nie przelewa.

Do wypadku doszło w poniedziałek ok. godz. 19 polskiego czasu. Autobus z pracownikami farmy z Peterborough zjechał na zakręcie z prowadzącej w dół drogi. Ześlizgnął się po nasypie i przewrócił, uderzając wcześniej w dwa inne pojazdy i przebijając mur prywatnej posesji.

W autobusie było 70 pasażerów: obywateli Litwy, Łotwy, Rumunii, Republiki Południowej Afryki i Polski. Wracali z jednodniowej wycieczki do popularnego parku rozrywki Alton Towers. Tragedia wydarzyła się półtora kilometra od parku.

- Na miejscu zginął 27-letni mieszkaniec województwa lubelskiego - poinformował nas jedynie Piotr Nowotniak z Konsulatu Generalnego RP w Manchesterze. Udało się nam ustalić, że chodzi o Mirosława W., mieszkańca Ruszowa w gminie Łabunie.

Mężczyzna jeździł do pracy w Anglii od czterech lat. - Zawsze swoim samochodem, zawsze bez najmniejszych problemów. Teraz wsiadł do autokaru, jeden jedyny raz - podkreśla Wojciech Turczyn, wójt gminy Łabunie. To on wczoraj rano powiadomił o tragedii rodzinę.

- Na razie są w szoku. Chcą sprowadzić do Polski ciało - dodaje wójt. Zapewnia, że gmina pomoże to sfinansować.

- To kwestia kilku tysięcy złotych - tłumaczy Nowotniak. - Potrzebne są też zgody starosty zamojskiego (wydał ją już wczoraj - przyp. red.) i konsulatu, z czym oczywiście nie będzie problemów. Pomożemy też w tłumaczeniu dokumentów i załatwianiu formalności w Anglii. Rodzina na pewno nie zostanie bez pomocy.

W wypadku obrażenia odniosło też jedenastu pozostałych, jadących w autokarze Polaków. Dziewięciu przewieziono do szpitali. - Ale już wczoraj rano sześciu z nich wróciło na farmę w Peterborough - wyjaśnia Nowotniak. - Pozostali wymagają hospitalizacji. Dwóch jest w stanie ciężkim, jeden w krytycznym. Żaden z nich nie pochodzi z Lubelszczyzny.

Przyczyny wypadku ustalają biegli.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

18-20 sierpnia
komentarze (0)0
polubienia (1)1
17-08-2017

18-20 sierpnia

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!