niedziela, 17 grudnia 2017 r.

Zamość

50-latka postawiła się mężczyźnie z siekierą

  Edytuj ten wpis
Dodano: 8 sierpnia 2006, 14:02

W niedzielę wieczorem kobieta wracała z Hrubieszowa do swojego domu pod Mirczem. W Czerniczynie zauważyła idącego poboczem mężczyznę. Miał zakrwawioną twarz. Postanowiła mu pomóc.

Jeszcze dobrze nie otworzyła drzwi, a nieznajomy stał przy samochodzie. Dopiero wtedy zauważyła, że w ręku ma siekierę. - Mężczyzna zaczął jej grozić - opowiada Justyna Popek, rzecznik hrubieszowskiej policji. - Zażądał kluczyków, dokumentów i pieniędzy.
Kobieta postanowiła działać: wyjęła kluczyki ze stacyjki i zaczęła się szarpać z cuchnącym alkoholem napastnikiem. Wyrwała mu siekierę, wyrzuciła ją w pole, po czym wzięła nogi za pas. Wróciła gdy zobaczyła, że bandzior plądruje jej auto,.
Nie zrezygnowała nawet wtedy, gdy napastnik uderzył ją pięścią w twarz. W końcu bandyta wycofał się, a poszkodowana powiadomiła policję. Nie mogła skorzystać ze swojego telefonu komórkowego, bo roztrzaskał go bandzior. Pomógł jej przypadkowy rowerzysta.
- Sprawcą okazał się 47-letni mieszkaniec Czerniczyna - informuje Popek. - Miał ponad 2 promile alkoholu w wydychanym powietrzu. Przed tym zdarzeniem awanturował się w domu.
Za usiłowanie rozboju z użyciem niebezpiecznego narzędzia grozi mu minimum trzy lata więzienia. Dzisiaj będzie wiadomo, czy zostanie tymczasowo aresztowany. (LEW)
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!