piątek, 15 grudnia 2017 r.

Zamość

60 tysięcy kroków dla Iwony. Dziewczyna zbiera na protezę uda

  Edytuj ten wpis
Dodano: 7 sierpnia 2014, 15:00

Iwona za kilka tygodni będzie obchodziła 25. urodziny. Od dawna wie, co jest jej wymarzonym prezentem. Chciałaby w październiku wrócić na studia magisterskie. Aby to zrobić, musi uzbierać 60 tys. zł na protezę uda.

Proteza jest jej niezbędna do normalnego życia, bo urodziła się bez kości piszczelowej. - Wtedy uważano, że wada jest nieuleczalna i że nigdy medycyna nie da mi szans. Amputowano mi więc nogę. Dziś dzieci z taką wadą są leczone i chodzą na własnych nogach. Moja nie odrośnie, a przed laty odebrano mi szansę na to, żeby samodzielnie chodzić. Rodzice zadłużali się, żeby kupić mi kolejne protezy, bo trzeba je wymieniać co kilka lat - mówi Iwona.

Tym razem rodzina nie mogła sobie pozwolić na kolejny wydatek, więc Iwona wzięła sprawy w swoje ręce. Rozpoczęła akcję "60 tysięcy kroków”, założyła bloga, na którym opisuje historię swojej choroby, oraz absurdy, z którymi spotyka się w służbie zdrowia i swoje codzienne życie.

Chociaż zwrócenie się o pomoc do obcych ludzi nie było łatwe, to zagryzła zęby i rozpoczęła walkę o swoje marzenia. Na portalach szukała kontaktu z aktorami, czy muzykami, którzy mogliby pomóc w zbiórce pieniędzy. Była na spotkaniach w ośrodkach pomocy MOPS i PCPR. Rozmawiała z politykami i przedstawicielami różnych fundacji.

Udało się nawiązać współpracę z OSiR Biłgoraj, który zbierał pieniądze przy okazji różnych imprez sportowych, a także fundacją Jaśka Meli "Poza Horyzonty”. Może też liczyć na pomoc znajomych, m.in. z UMCS, na którym studiuje.

- Moi rodzice nigdy nie byli na wakacjach. Nigdy nie było ich stać, by nas wysłać na wymarzone tygodniowe wakacje, na Mazury, czy do Zakopanego. Z tym, że ja nie marzę o podróżach, nawet nie śmiem. Mam marzenia bardzo podstawowe: życie bez bólu, na normalnym poziomie. Chciałabym znowu pójść na własnych nogach nad zalew i móc jeździć na rowerze. Bardzo bym chciała móc żyć jak każdy, szary i niewidoczny w tłumie człowiek - dodaje Iwona.

Tak możesz pomóc

Aby pomóc Iwonie w powrocie na studia, zdobyciu wykształcenia i normalnym życiu, można wpłacać pieniądze na konto bankowe Fundacji Jaśka Meli "Poza Horyzonty”: 79 8804 0000 0000 0023 9551 0001.

W tytule przelewu trzeba koniecznie dopisać "Dla Iwony Nizio”. Pieniądze można też przekazać w bardzo prosty sposób za pośrednictwem Internetu na stronie siepomaga.pl. Wystarczy w wyszukiwarkę na platformie siepomaga.pl wpisać tytuł akcji "60 tysięcy kroków”. Wszystkie szczegóły na temat akcji Iwony można znaleźć na jej blogu pod adresem: iwonanizio.blogspot.com.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o: pomoc charytatywna Biłgoraj
Gość
Gość
Gość
(6) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (8 sierpnia 2014 o 10:57) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Może przestańcie się spierać kto ma gorzej w życiu i nie może być na wakacjach bo tu nie o to chodzi. TU CHODZI O POMOC DLA TEJ DZIEWCZYNY! To jest najważniejsze, mam nadzieję że jej się uda, chciałbym żeby była szczęsliwa i życzę jej jak najlepiej!

Rozwiń
Gość
Gość (8 sierpnia 2014 o 10:05) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Pracujesz od 35 lat i nigdy twoje dziecko (jedyne) nie wyjeżdżało na wakacje ?

Pracujesz na wolontariacie ?

Bo 35 lat pracy, czyli 420 miesięcy, to skromnie odkładając co miesiąc np.śmieszne 30 zł .... uzbiera się sumka 12 tys. 600 zł.

 30 zł dla ciebie może być śmieszne, dla innych to jest na tydzień na życie, pacanie

Rozwiń
Gość
Gość (8 sierpnia 2014 o 10:04) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Moi rodzice mimo tego ze mam 4 rodzenstwa zawsze potrafilii zalatwic mam
Wyjazdy ma kolonie obozy itp. Wiec przestan gosciu chrzanic ze tylko dzieci z bogarych rodzin maja mozliwosc wyjazdu na wakacje. Przestan narzekac tylko wez sie do roboty i nie doluj dziewczyny swoimi PiSuarowymi pogladami

4 rodzeństwa i ty to razem, także przy tylu dzieciach to podatnicy sponsorowali wasz wyjazd, z caritasu, mopsu itp. W naszym kraju to mając więcej jak troje dzieci to nie opłaci się pracować, sąsiadka z 4 dzieci zwolniła się z pracy, bo więcej dostaje za darmo z mops i innych instytucji jak za pracę, 

Rozwiń
Tadek
Tadek (7 sierpnia 2014 o 23:40) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Moi rodzice mimo tego ze mam 4 rodzenstwa zawsze potrafilii zalatwic mam
Wyjazdy ma kolonie obozy itp. Wiec przestan gosciu chrzanic ze tylko dzieci z bogarych rodzin maja mozliwosc wyjazdu na wakacje. Przestan narzekac tylko wez sie do roboty i nie doluj dziewczyny swoimi PiSuarowymi pogladami
Rozwiń
ccc
ccc (7 sierpnia 2014 o 17:33) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

pracuję już 35 lat i mamy jedno dorosłe dziecko i mamy tylko jedno, które też nigdy nie było na wakacjach, koloniach

tak samo i my bo nas nie było stać

Na kolonie i wakacje to wyjeżdżają dzieci mające bardzo bogatych rodziców albo tych co mają gdzieś pracę,

wtedy te dzieci wyjeżdżają z mops, caritasu itp.

Pracujesz od 35 lat i nigdy twoje dziecko (jedyne) nie wyjeżdżało na wakacje ?

Pracujesz na wolontariacie ?

Bo 35 lat pracy, czyli 420 miesięcy, to skromnie odkładając co miesiąc np.śmieszne 30 zł .... uzbiera się sumka 12 tys. 600 zł.

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (6)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!