czwartek, 19 października 2017 r.

Zamość

A księgowa rządzi szpitalem

  Edytuj ten wpis
Dodano: 3 lipca 2006, 19:14
Autor: Bogdan Nowak

Chirurg ze Szczebrzeszyna twierdzi, że księgowa miejscowego szpitala naraziła pacjentów na utratę zdrowia lub życia. Właśnie złożył w tej sprawie doniesienie
do prokuratury. Jego koledzy zapowiadają strajk.

– To, co się u nas dzieje, jest bulwersujące – denerwuje się Małgorzata Czuk, zastępca przewodniczącego Związku Zawodowego Pracowników Ochrony Zdrowia SP ZOZ w Szczebrzeszynie.
O co chodzi? Andrzej Kowalik, lekarz oddziału chirurgicznego w Szczebrzeszynie, pełnił w zeszłą środę dyżur. O godz. 15 doręczono mu pismo od Haliny Wasilewskiej, głównej księgowej SP ZOZ. Oto jego treść: „Obecność Pana w miejscu pracy jest niedopuszczalna (...). W piśmie z 20 czerwca został Pan zobowiązany do wykorzystania zaległego i bieżącego urlopu wypoczynkowego w dniach 26.06-28.07 br. Zakazuję Panu w wyznaczonym okresie świadczenia pracy”.
– Byłem jedynym lekarzem na oddziale – mówi Andrzej Kowalik. – Miałem wyjść? Pacjenci zostaliby bez opieki. Zostałem. Złożyłem doniesienie do prokuratury. Księgowa przekroczyła swoje uprawnienia. Nie do niej należy wyrzucanie lekarzy z dyżurów.
Andrzej Kowalik w kwietniu został zwolniony z pracy, bo – jak tłumaczy – nie zaakceptował zmian w szpitalnym regulaminie wynagrodzeń. Jest na trzymiesięcznym wypowiedzeniu.
– Chodziło o ustawę 203 – wyjaśnia. – Dyrektor nie chciał wypłacić personelowi pełnej kwoty. Zaproponował za to niższe dodatki do wynagrodzeń. Nie zgodziłem się na to i... zostałem bezpodstawnie z SP ZOZ zwolniony. Sprawa już w kwietniu trafiła do zamojskiego Sądu Pracy. Wyrok jeszcze nie zapadł.
Chirurg ma prawo pracować w szpitalu do końca lipca. Został mu jednak miesiąc niewykorzystanego urlopu.
– Dlatego dyrekcja chce mnie wysłać na wakacje – mówi. – Ale to zdezorganizuje pracę oddziału.
Za zwolnionym lekarzem ujął się Daniel Fedorowicz, ordynator szczebrzeszyńskiej chirurgii. W piśmie do dyrektora szpitala stwierdził, że nie wyraża zgody na rozwiązanie z lekarzem umowy o pracę i „przymusowe urlopowanie”. Według niego uniemożliwi to ułożenie listy dyżurów oraz zdezorganizuje pracę oddziału i przychodni. Za Kowalikiem murem stanęły także związki zawodowe.
– To świetny fachowiec – mówi Małgorzata Czuk. I dodaje:  Będziemy lekarza bronić. Jeśli dyrektor SP ZOZ nie wycofa jego wypowiedzenia, rozpoczniemy protest.
Ryszard Czabała, dyrektor SP ZOZ w Szczebrzeszynie zapewnia jednak, że życie i zdrowie pacjentów nie było w żaden sposób narażone.
– To pan Kowalik, nie wykorzystując urlopu, naraża szpital na straty – mówi. – Pismo o wysłanie go na urlop dostał wcześniej ordynator oddziału, który powinien zorganizować w środę zastępstwo. Działamy zgodnie z przepisami.
Wtóruje mu Halina Wasilewska. – Co się takiego stało? – pyta. – Pan Kowalik mojego pisma nie przyjął. Od dawna nie stosuje się do poleceń dyrektora szpitala... •
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!