poniedziałek, 21 sierpnia 2017 r.

Zamość

A Lazurowa tonie

Dodano: 13 września 2007, 16:44
Autor: Paweł Mazur

Po każdym deszczu skrzyżowanie ulic Lazurowej z Powiatową w Zamościu wygląda jak wielkie jezioro. Woda potrafi tu "stać” tygodniami.

Często wlewa się do piwnic. Do winy nie poczuwają się jednak ani drogowcy, ani władze miasta.
A ludzie mają już takiej sytuacji serdecznie dość. - Bo to prawdziwa tragedia. Na dodatek sytuacja trwa już od kilku lat - zapewnia Dorota Kudełko, jedna z mieszkanek ulicy Lazurowej. - Mam 4 dzieci, w tym jedno chore na astmę. Jak się mają prawidłowo rozwijać, skoro ciągle przed domem stoi ta śmierdząca i brudna kałuża. Nawet samochodem muszę docierać do domu naokoło.
W lecie woda z Lazurowej właściwie nie znika. Jesienią i wiosną jest niewiele lepiej, a zimą rozlewisko zamarza i tworzy się wielkie lodowisko. Po każdym większym deszczu mieszkańcy okolicznych domów są zmueszeni walczyć z wodą, która wdziera się im do piwnic. - Jak nas parę lat temu zalało, to wszystko w piwnicy przepadło - opowiada Dorota Kudełko. - Zaraz po tym podnieśliśmy podjazd na podwórko, ale obawiam się, że jak mocniej popada, znowu będziemy pływać.
- Sytuacja na tej ulicy jest rzeczywiście bardzo poważna i stwarza spore zagrożenie dla bezpieczeństwa - przyznaje kpt. Andrzej Szozda, rzecznik prasowy zamojskiej straży pożarnej, która na Lazurowej ma wyjątkowo wiele roboty. - Interweniujemy tam regularnie, wypompowując wodę. Ale rozwiązanie problemu nie należy do nas.
Do winy nie poczuwają się także zamojscy drogowcy. - Powodem zalewania ulicy jest brak kanalizacji deszczowej - przekonuje Anna Muszyńska, szefowa Zarządu Dróg Grodzkich. - Ale to nie my jesteśmy administratorami sieci kanalizacyjnej. Zajmuje się tym Wydział Gospodarki Mieszkaniowej, Ochrony Środowiska i Infrastruktury Komunalnej. - To nie nasze kompetencje - odbija piłeczkę dyrektor Roman Kozak i odsyła do swoich kolegów z Wydziału Rozwoju Gospodarczego. - W tym rejonie Zamościa trwa właśnie modernizacja ulicy Powiatowej. Mamy za mało pieniędzy, żeby zając Lazurową. Jednak plan jej remontu już jest. Zostanie zrealizowany w przyszłym roku - obiecuje Stanisław Flis, wicedyrektor tego wydziału.
Mieszkańcom nie zostaje nic innego, jak czekać. Sprawy mają pilnować również strażacy. - Jeżeli sytuacja się nie poprawi, będziemy już oficjalnie interweniować. Nie może być tak, że ulica jest tak często zalewana. Bo z tego powodu w każdej chwili może dojść do wypadku - uprzedza Szozda.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!