piątek, 18 sierpnia 2017 r.

Zamość

A woda sobie nimi płynie

Dodano: 28 lutego 2007, 16:48
Autor: Bogdan Nowak

Jedni uważają, że są szkodliwe dla zdrowia. Inni zachwalają ich zalety. Są podobno niezawodne, nie korodują i mogłyby funkcjonować jeszcze wiele lat.

Czy się to nam podoba, czy nie, PRL-owskie rury azbestowo-cementowe jeszcze przez prawie 30 lat mogą doprowadzać wodę do naszych mieszkań.

- Pod względem technicz-nym nie mamy im nic do zarzucenia - mówi Halina Szyłkajtis, rzecznik Miejskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji w Lublinie. - Nie korodują i działają bez za-rzutu. Nie ma też badań, które potwierdzałyby ich szkodliwość dla zdrowia ludzi. Dlatego rury azbestowe usuwamy tylko tam, gdzie doszło do awarii. Według przepisów, na ich wymianę mamy jeszcze czas. Do 2032 r.
Wtóruje jej Jan Stasiak, szef Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej, w Zamościu.
- Włókna azbestowe są niebezpieczne, gdy dostają się do układu oddechowego - przekonuje. - W przypadku wody z wodociągu jest to ra-czej niemożliwe. Mogą się one uwalniać tylko wówczas, gdy woda jest kwaśna, a takiej w wodociągach Lubelszczyzny nie ma. Na ściankach rur tworzy się też szlam, który chroni wodę przed kontaktem z tymi włóknami.
Rury azbestowo-cementowe były instalowane w latach 60. i na początku 70. Nadal doprowadzają wodę do mieszkań w większości miast naszego regionu. Tylko w Lublinie stanowią one kilkanaście procent miejskiej instalacji. Użytkownicy azbestowych rur nie pałają jednak do nich miłością. - Była niedawno awaria i okazało się, że woda płynie do mieszkań przez to azbestowe świństwo - mówi właścicielka jednego z domów przy ul. Dobrej w Zamościu. - Nie wiedzieliśmy o tym. Azbest jest rakotwórczy i niebez powodu ma być wymieniany. Kto wie, ile się takich rakotwórczych włókien opiliśmy. Wszystkie azbestowe rury powinny być jak najszybciej usunięte!
Kłopot w tym, że nie zawsze wiadomo, gdzie one się dokładnie znajdują. Na ostatniej sesji zamojskiej Rady Miasta, Franciszek Josik, prezes miejscowego Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej wyjawił, że odnalezienie ich może być sporym kłopotem.
- Wynika to z ich wadliwej inwentaryzacji - tłumaczył radnym. - Dawniej nasza dokumentacja nie była prowadzona tak skrupulatni jak dziś.
Eugeniusz Cybulski, zamojski radny miejski, specjalnie się tym nie zmartwił. Dlaczego? - Pamiętam jak te rury kładliśmy - triumfował na sesji.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!