poniedziałek, 20 listopada 2017 r.

Zamość

Aktorzy nie schodzą ze sceny

  Edytuj ten wpis
Dodano: 13 lipca 2006, 19:13
Autor: Bogdan Nowak

Zamojski Teatr Młodych przestał istnieć, ale w jego miejsce powstaje nowa formacja. W jej skład wejdzie kilkunastu aktorów, reżyser i scenarzysta zlikwidowanego TM.

Jeszcze nie wiadomo jak ta grupa będzie się nazywać - Teatr Młodych upadł, bo nie było pieniędzy na stroje, rekwizyty, warsztaty, wyjazdy - żali się 19-letnia Kamila Skubińska, od 5 lat w TM. - Władze miasta nie zrobiły nic, żeby nam pomóc. My nie poddaliśmy się. Ćwiczyliśmy w domach i pod gołym niebem.
Teatrem opiekował się Waldemar Zakrzewski, reżyser, scenarzysta, absolwent łódzkiej PWST, który prowadzi teatry młodzieżowe prowadzi w Hetmańskim Grodzie od lat sześćdziesiątych. Najpierw był to Młodzieżowy Teatr Aktualności, który 15 lat temu przekształcono w Teatr Młodych. Aktorzy działający pod egidą Zamojskiego Stowarzyszenia Kulturalnego promowali Zamość m.in. w Niemczech i Belgii. W sumie przez teatry Zakrzewskiego przewinęło się około 2 tys. osób, w tym znane aktorki: Beata Ścibakówna i Hanna Piaseczna. - Nasz teatr był wizytówką Zamościa - wspomina Waldemar Zakrzewski.
Dlaczego już nie jest? - Zmieniły się przepisy i to nas pogrążyło. Aby starać się o dotacje musieliśmy mieć własne pieniądze. Niestety, miasto dawało nam rocznie tylko 1,5 tys. zł. Z tym nie można było nic zrobić.
Teatr został rozwiązany. Pomocną dłoń do młodych aktorów wyciągnęła na szczęście Spółdzielnia Mieszkaniowa im. W. Łukasińskiego. - Możemy korzystać z sali w świetlicy osiedlowej przy ul. Orzeszkowej i liczyć na dalszą pomoc - cieszy się Zakrzewski. - Spotykamy się 1 września. Ustalimy nazwę dla nowego teatru i pomyślimy o repertuarze.
Na jaką pomoc może liczyć nowy teatr? - Za salę grupa nie zapłaci ani grosza, a o dalszym wsparciu pomyślimy - mówi Ignacy Bieliński, wiceprezes spółdzielni.
Janina Gąsiorowska, przewodnicząca Zarządu Osiedla im. Orzeszkowej i Reymonta od lat śledzi poczynania aktorów Zakrzewskiego. - Ten teatr to unikatowe zjawisko - mówi. - Gdyby został zlikwidowany, byłaby to niepowetowana strata. To zaszczyt, że możemy tej grupie pomóc.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!