wtorek, 24 października 2017 r.

Zamość

Angliści jadą do nas zza Buga

  Edytuj ten wpis
Dodano: 22 września 2006, 10:01

Skończyli studia na prestiżowych ukraińskich uczelniach, mają kilka lub kilkanaście lat stażu. Angliści zza Buga coraz częściej znajdują pracę w przygranicznych szkołach Zamojszczyzny.

Gdy 16 lat temu w Lubyczy Królewskiej poszukiwano nauczyciela języka angielskiego, nikt nie chciał tam pracować. – W końcu, za pośrednictwem księdza z Żółkwi, skontaktowała się z nami nauczycielka z Ukrainy, która miała polskie korzenie – wspomina Stanisław Cisło, dyrektor Zespołu Szkół nr 6 w Lubyczy. Dziś pani Natalia jest nauczycielem mianowanym i ma polskie obywatelstwo, bo wyszła za mąż za jednego z miejscowych. Sześć lat temu w tej samej szkole pojawiła się Maria Kiernicka. – Wcześniej, przez siedem lat, uczyłam w hrubieszowskim ogólniaku – wspomina. – Ale szukałam szkoły bliżej domu i w końcu – przez Tomaszów – trafiłam do Lubyczy.
Kiernicka skończyła filologię angielską na Uniwersytecie Lwowskim. Mieszka w internacie. Prawie co weekend odwiedza rodzinę w Żółkwi i we Lwowie. Ma kartę stałego pobytu w naszym kraju.
O takim komforcie może na razie tylko pomarzyć trzecia nauczycielka z Ukrainy, którą w lubyckiej szkole zatrudniono cztery lata temu.
– Co roku musi starać się o pozwolenie na pracę – informuje dyrektor Cisło. Pani Natalia uczy młodzież nie tylko angielskiego, ale i niemieckiego.
Anglistów z Ukrainy można spotkać też m.in. w Zespole Szkół nr 3 w Tomaszowie Lubelskim, także w Turkowicach i Dołhobyczowie. Zatrudniono ich również w dwóch hrubieszowskich podstawówkach oraz w gimnazjum.
– Pani Lubow Kiszczak uczy u nas angielskiego już ósmy rok – mówi Artur Dąbrowski, dyrektor Gimnazjum nr 2 w Hrubieszowie. – To prawdziwa poliglotka. Zna nie tylko angielski, ale także rosyjski, niemiecki, hiszpański i esperanto.
Wszyscy dyrektorzy szkół podkreślają wysokie kwalifikacje ukraińskich nauczycieli.
– Do tego rzetelnie podchodzą do swoich obowiązków, są dyspozycyjni i nie absorbuje ich dodatkowa praca, np. w szkołach językowych – wskazuje Ryszard Kozłowski z Lubelskiego Kuratorium Oświaty. – Im po prostu zależy na pracy.
Polskich nauczycieli odstrasza niska pensja. Stażysta dostaje na rękę 800 zł, nauczyciel mianowany – 1300 zł. Jeżeli nawet absolwenci anglistyki trafiają do szkoły, to traktują nauczanie jako etap przejściowy. Nauczyciele z Ukrainy nie psioczą na wynagrodzenie, bo u siebie nie mogą liczyć na więcej. W minionym roku w szkołach województwa lubelskiego pracowało ich 70.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!