sobota, 23 września 2017 r.

Zamość

Autobus z Zamościa spłonął w Paryżu

Dodano: 7 listopada 2005, 21:05

Ofiar na szczęście nie ma, ale straty są ogromne. Kosztujący ponad milion złotych autokar i bagaże kierowców spłonęły doszczętnie.

- Dookoła jest bardzo dużo policji - relacjonuje Elżbieta Suwała, Polka mieszkająca w Paryżu. - Nie dopuszczają nikogo w okolice wraku autokaru. Znam dobrze kierowców, którzy jeżdżą w firmie Rumat i nawet nie wiem, czy nie potrzebują pomocy. Przecież stracili wszystkie swoje bagaże.
Polski autobus marki Solaris Vacanza spłonął w nocy z niedzieli na poniedziałek. To liniowy samochód regularnie obsługujący trasę Zamość-Paryż-Zamość. Przyjechał do Paryża w niedzielę w południe. Miał wyruszyć do Polski wczoraj. Kierowcy Andrzej Żołdak i Sławomir Pawelec zaparkowali pojazd tam, gdzie zawsze: w podparyskiej dzielnicy Maison Alfortville. Noc spędzili w służbowym mieszkaniu. Według francuskiej policji około godz. 5 autokar zaczął płonąć. Francuskie służby ustalają, kto go podpalił.

Kierowcy znaleźli kompletnie spalony autobus kilka godzin później. - Była godz. 8.30. Wrak jeszcze dymił. To było nowe auto. Jeździliśmy nim dopiero od czerwca - mówi Andrzej Żołdak, kierowca. - Jestem pewien, że to efekt zamieszek w Paryżu. Parkujemy w tym samym miejscu od lat i nigdy nic się nie stało. To była spokojna dzielnica.
Kierowcy opowiadają, że wandale wybili szybę i polali wnętrze samochodu łatwo palną substancją. - W środku wozu znaleźliśmy trzy cegły - dodają szoferzy, którzy dziś mają wrócić do domu autokarem Orbisu.
W ambasadzie polskiej w Paryżu o spaleniu zamojskiego autokaru dowiedzieli się z mediów. - Od razu skontaktowaliśmy się z szefem Rumatu - mówi Jarosław Horak, konsul RP w Paryżu. - Od policji dostaliśmy protokół z miejsca zdarzenia. Francuzi nie podali oficjalnie, że autobus spłonął z powodu zamieszek. Według nich przyczyna podpalenia autobusu nie jest znana.
Tomasz Ruczajewski, prezes Rumatu, uspokaja. - Na szczęście nikomu nic się nie stało - mówi. - Ani pasażerom, ani kierowcom. Pojazd był ubezpieczony. Po pasażerów wysłaliśmy autokar od partnerskiej firmy. Są już w drodze do domu. •

Francja w strachu

Tysiące spalonych samochodów, płonące budynki, setki zatrzymanych osób - to bilans zamieszek we Francji. Rozruchy wybuchły 27 października w zamieszkanych głównie przez imigrantów, ubogich osiedlach podparyskich. Ich bezpośrednią przyczyną była śmierć dwóch nastolatków, którzy ukryli się przed policją w stacji transformatorowej. Wiadomość wywołała agresję młodzieży z imigranckich rodzin. Od tego czasu przemoc rozlała się po całym kraju, obejmując także zamożniejsze dzielnice.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!