sobota, 16 grudnia 2017 r.

Zamość

Banknot wyjdzie dzieciom na zdrowie

  Edytuj ten wpis
Dodano: 19 września 2006, 16:25
Autor: Zofia Sawecka

Hit ostatnich dni to pieniądze do jedzenia. Pałaszują je z zachwytem dzieciaki ze Szkoły Podstawowej nr 4 w Zamościu. Za 20 złotych płaci się 50 groszy. Co to takiego?

- To rodzaj opłatka w kształcie banknotu - wyjaśnia sprzedawca Marek Nieróbca. Jego klienci zaopatrują się chętnie także w chipsy, lody, kolorowe żelki, gumy musujące, oranżadki w proszku i kolorowe napoje. Nieróbca ma świadomość, że większość z tego jest niezdrowa, ale biznes, to biznes. - Jakby mi zabrano żelki i chipsy, nie wiem, czy sklepik by się utrzymał - mówi. - Mam także drożdżówki, ale kupują je tylko wyjątkowo głodne dzieci.
Mali klienci to potwierdzają. - Kupuję tu chipsy albo takie psikacze, co pryskają kwaśnym sokiem - mówi Arek z trzeciej klasy w SP nr 2. - Gdyby były owoce, kupowałabym banany, pomarańcze, jabłka - zapewnia tymczasem 12-letnia Magda. - Owoce już tu sprzedawaliśmy, ale w ogóle nie schodziły. Wszystko gniło - przekonuje Zofia Gancarz, która prowadzi sklepik w "dwójce”, po czym podaje dzieciakom kolejne paczki ziemniaczanych chrupek. Do nabycia są tu także kolorowe napoje, ale soków owocowych nie ma. - Bo są za drogie. Dziecko ma złotówkę i chce się za nią i najeść, i napić - wyjaśnia sklepikarka. - Czasem tato mi mówi, żebym sobie bułkę kupił, a ja kupuję, co chcę, czyli chipsy i oranżadki - zwierza się 10-letni Maciek. I chyba tylko w sklepiku zamojskiego Gimnazjum nr 2 chipsów mogłoby nie być wcale. - Najlepiej schodzą nam napoje, ale także bułki i placki z pieczarkami - twierdzi handlująca tu Maria Kierepka.
Co na to specjaliści od żywienia dzieci? - Te wszystkie żelki, oranżadki, chipsy i cukierki zawierają dużo węglowodanów. W ogóle nie ma w nich natomiast białka, wapnia, ani żadnych składników odżywczych. Dzieci objadają się nimi w szkole, popołudnia spędzają przed komputerami i nie mają gdzie tych pustych kalorii spalać - mówi Grażyna Maruszak, dietetyczka z Sanatorium Rehabilitacyjnego dla Dzieci w Krasnobrodzie i w takim właśnie żywieniu widzi główną przyczynę, coraz powszechniejszej wśród polskich dzieci otyłości.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!