poniedziałek, 11 grudnia 2017 r.

Zamość

Będą gasić z góry

  Edytuj ten wpis
Dodano: 5 grudnia 2007, 16:28
Autor: Bogdan Nowak

Tak imponującej drabiny jeszcze zamojscy strażacy nie mieli. A czekali na nią od wielu lat.

Kilka dni temu "sprzęt” dojechał. Wygląda imponująco. Drabina kosztowała ponad 2 mln zł i można ją rozciągnąć na 37 metrów.

Zadowoleni z nabytku są nie tylko strażacy. Bezpieczniej czują się także mieszkańcy zamojskich wieżowców. Dotychczas, w razie pożaru, mogli liczyć jedynie na opatrzność. - Drabina stoi już w naszej jednostce - zakomunikował nam wczoraj z dumą Andrzej Szozda, rzecznik prasowy Państwowej Straży Pożarnej w Zamościu. - Najpierw dokonamy odbioru technicznego, a dopiero później oficjalnie zostanie przekazana jednostce. W uroczystości będzie uczestniczył m.in. zamojski prezydent i starosta. Wszystko odbędzie się z wielką pompą.
Pożary wysokich budynków w powiecie zamojskim były do tej pory rzadkością. Jednak się zdarzały. Kiedy płonęła tzw. galeria nad silosami w bodaczowskich Zakładach Tłuszczowych strażacy byli w kłopocie. Palił się taśmociąg transmitujący ziarno na wysokości 30 metrów. W akcji uczestniczyły 22 wozy bojowe i prawie setka strażaków. Druhowie nie mogli stłumić ognia, bo ich drabiny... nie sięgały szczytu silosów. Specjalistyczny podnośnik trzeba było ściągać aż z Lublina. Kiedy dojechał, pożar wygasł. - Gdyby taki pożar wybuchł u nas bylibyśmy w pułapce - martwi się mieszkaniec "wieżowca” przy ul Orzeszkowej 22 w Zamościu. - Nie byłoby jak nas zagasić. Taka drabina daje poczucie bezpieczeństwa.
W Zamościu budynków, które mają więcej niż 8 pięter nie brakuje. Na Nowym Mieście jest duże osiedle takich bloków. Przy ul. Orzeszkowej także stoi kilka tzw. wieżowców. W dzielnicy przemysłowej są także wysokie silosy i budynki fabryczne. Strażacy od lat niepokoją się, co z nimi będzie w razie pożaru. O tym, że drabina w końcu zostanie zakupiona można było dowiedzieć się z raportu zagrożeń prezentowanego na sesji RM. Teraz sprzęt można oglądać w zamojskiej jednostce PSP.
Drabina ma ok. 37 metrów wysokości i jest zamontowana na specjalnym samochodzie. Sprzęt kosztował ok. 2 mln zł. Zamojski magistrat dał na nią 400 tys. zł, a ok. 100 tys. zł dołożyło starostwo. Oficjalna uroczystość przekazania drabiny druhom odbędzie się prawdopodobnie 19 grudnia.
- To będzie dla nas wielkie święto - raduje się rzecznik Szozda. - Jeszcze nie wiemy, gdzie uroczystość się odbędzie. Na pewno dowie się o tym całe miasto.

Cud-maszyna do gaszenia


Samochód ratownictwa wysokościowego z drabiną mechaniczną o wysuwie 37 m dotarł do zamojskich strażaków w sobotę. Sprzęt został wyprodukowany przez Iveco Magirus w Ulm (Niemcy). Kupiono go w ramach rządowego Programu Modernizacji Służb, z przetargu przeprowadzonego przez Komendę Główną PSP. Zakup sfinansowano z budżetu państwa, przy wsparciu władz samorządowych. Pojazd dysponuje m.in. drabiną z koszem o udźwigu 270 kg, podwójnym sterowaniem, armaturą z działkiem wodnopianowym, agregatem prądotwórczym i noszami ratunkowymi.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
1kilo
(1) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

1kilo
1kilo (14 grudnia 2007 o 23:26) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
SD37 to jest to
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (1)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!