czwartek, 17 sierpnia 2017 r.

Zamość

Bez respektu dla władzy

Dodano: 2 stycznia 2008, 17:23

Dlaczego dwaj bracia z Biłgoraja witali Nowy Rok w policyjnym areszcie? Bo podczas interwencji domowej podnieśli rękę na władzę.

Do znieważenia, naruszenia nietykalności cielesnej albo czynnej napaści na policjantów dochodzi coraz częściej.

19-letni Sylwester P. postanowił spędzić sylwestra w domu wraz ze starszym o pięć lat bratem. Przed północą zaczęli się awanturować, dlatego poproszono o pomoc. - Podczas interwencji bracia wyzywali funkcjonariuszy, a w końcu młodszy chwycił za kij bejsbolowy - opowiada podkom. Marek Jamroz, oficer prasowy biłgorajskiej policji.
Funkcjonariusz ogniwa patrolowo-interwencyjnego zdążył zasłonić twarz rękoma, dlatego wyszedł ze starcia "jedynie” ze złamanym palcem. Wezwano posiłki. Bracia wylądowali w policyjnym areszcie. Solenizant miał 2,11 promila alkoholu w wydychanym powietrzu, od Pawła P. pobrano krew do badań. Wszystko wskazuje na to, że przed sądem odpowiedzą za znieważenie mundurowych oraz naruszenie ich nietykalności cielesnej. Grozi za to do 3 lat więzienia.
Sprawcy nie wahają się podnosić ręki na władzę. - Do naruszenia nietykalności cielesnej, czynnej napaści czy znieważenia funkcjonariuszy na służbie dochodzi coraz częściej, głównie podczas interwencji - wyjaśnia sierż. Anna Smarzak z Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie. - Sprawcy w większości są nietrzeźwi i coraz młodsi.
Policjanci z Zamościa zatrzymali przed świętami w Łabuńkach Pierwszych 21-letniego rozrabiakę, który w miejscowym barze zniszczył reklamę oświetleniową. Mężczyzna zachowywał się agresywnie. Wyzywał mundurowych, a gdy próbowali założyć mu kajdanki, uderzył jednego z nich w twarz.
- W tym czasie jego koledzy próbowali zmusić funkcjonariuszy do zaniechania czynności służbowych - relacjonowała kom. Joanna Kopeć
z zamojskiej policji.
Widząc, że to nie przelewki, mundurowi poprosili o wsparcie. Do policyjnego aresztu trafił nie tylko krewki 21-latek, ale również trzech jego kompanów w wieku 23-27 lat. Wszyscy byli pijani, wszystkim też grozi do 3 lat więzienia.
Nawet na 10 lat mogą z kolei zamknąć się bramy więzienia za piątką młodych hrubieszowian, którzy na placu Wolności napadli na funkcjonariuszy policji. Poszło o dwóch młodzieńców, których stróże prawa próbowali doprowadzić na komendę. Ale przyłapani na spożywaniu alkoholu w miejscu publicznym mężczyźni nie mieli na to ochoty. Po drodze szarpali się z mundurowymi i próbowali się wyrwać. Na placu Wolności z odsieczą przyszli im koledzy. Zatrzymano pięciu sprawców.
- Wszystkich oskarżyliśmy o czynną napaść na policjantów, na których napierali, popychali i szarpali za ubrania, w wyniku czego uciekł jeden z doprowadzanych na komendę mężczyzn - informuje Jadwiga Lachowska, szefowa Prokuratury Rejonowej w Hrubieszowie.
Akt oskarżenia trafił już do sądu.
Czytaj więcej o:
Aga
(1) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Aga
Aga (2 stycznia 2008 o 23:10) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
I bardzo dobrze. Dosyć już chamsta, samowoli, ponizania policji i prawa.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (1)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!