poniedziałek, 11 grudnia 2017 r.

Zamość

Bo na oddziale zająłby miejsce innym dzieciom

  Edytuj ten wpis
Dodano: 19 kwietnia 2006, 21:10

Mieszkaniec Przewodowa starał się aby jego 9-letni wnuk został przyjęty na oddział dziecięcy Zamojskiego Szpitala Niepublicznego. Lekarze odprawili go z kwitkiem.
– Mój wnuk choruje na serce – tłumaczy Grzegorz Marcinkiewicz z Przewodowa. – Ostatnio źle się czuł. Nasz lekarz rodzinny dał mu skierowanie do szpitala.

Sugerował, żeby go jak najszybciej odwieźć do Zamościa, bo był już leczony w „starym” szpitalu. Tam są jego badania, dokumentacja medyczna.
Marcinkiewicz wybrał się z wnukiem do Zamościa przedwczoraj. Dziecko nie zostało przyjęte do szpitala. Dlaczego? – Dyżurująca lekarka powiedziała: „A co się stanie, gdy zachoruje dziecko z Zamościa i Mateusz zajmie jego miejsce?” – wspomina dziadek Mateusza. – Byłem oburzony, bo na oddziale miejsc wolnych nie brakowało. Jak tak można? Przecież należymy do lubelskiej kasy chorych i o rejonizacji nie ma już mowy. Zabrałem dziecko i zawiozłem do szpitala w Hrubieszowie. Czuł się coraz gorzej, a ja wiozłem go tam godzinę.
Mężczyzna ma żal do zamojskich lekarzy. Czy słusznie? – Nasz oddział jest ostatnio bardzo obłożony chorymi dziećmi – mówi Teresa Fedorowicz, ordynator oddziału dziecięcego Zamojskiego Szpitala Niepublicznego. – Wolne miejsca są tylko na noworodkach. Zbadałam chłopca i stwierdziłam, że może być odwieziony na równorzędny oddział w hrubieszowskim SP ZOZ. Miał tylko nieco podwyższone ciśnienie. Nie ma już rejonizacji, ale gdy jest duże obłożenie, to nadal się tego trzymamy. Rodzina chłopca nie powinna mieć o to do nas żalu.
Mateusz został bez problemu przyjęty do hrubieszowskiego szpitala. (bn)
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!