wtorek, 12 grudnia 2017 r.

Zamość

Bogusława Pisiewicz z Mircza wygrała samochód w loterii Dziennika Wschodniego

  Edytuj ten wpis
Dodano: 19 kwietnia 2010, 09:52

Jeszcze nigdy w życiu nic nie wygrałam – mówi Bogusława Pisiewicz z Mircza k. Hrubieszowa. Ale kiedyś musi być ten pierwszy raz: przesłany przez nią zestaw kuponów został wylosowany jako zwycięski. Pani Bogusia, która wczoraj obchodziła imieniny, wygrała nissana micrę.

– Gdy w czwartek zadzwoniono do mnie z tą niespodzianką, byłam zszokowana i myślałam, że to jakaś pomyłka – wspomina pani Bogusława. – Grałam wcześniej w totolotka, ale bez sukcesów, miałam "jedynkę” albo "dwójkę”. Pierwszy raz w życiu uśmiechnęło się do mnie szczęście.

Nasza laureatka jest rodowitą mirczanką. Pracowała jako sekretarz gminy, była też radną powiatu hrubieszowskiego. W tej chwili jest na emeryturze.

– Dziennik Wschodni czytam od zawsze, żeby wiedzieć, co dzieje się w regionie – opowiada wczorajsza solenizantka. – Przyzwyczaiłam się do wydań "papierowych”, choć mamy w domu Internet. Nie jest łatwo dostać wasza gazetę, ale mnie to nie dotyczy. Mam prenumeratę, listonosz codziennie przynosi mi Dziennik Wschodni do domu.

Potwierdza to naczelnik Urzędu Pocztowego w Mirczu.

– Odkąd pamiętam, pani Bogusia zawsze prenumerowała dziennik Wschodni – mówi Irena Lis. – To nasza miła i serdeczna klientka.

Pani Bogusia brała udział w poprzedniej edycji naszej loterii, ale nic nie wygrała. To ją jednak nie zniechęciło i znowu wysłała do Lublina komplet kuponów. Radosną nowiną podzieliła się najpierw z mężem, który leży w szpitalu.

– Chciałam poprawić mu humor, ale i on na początku nie wierzył – opowiada nasza laureatka. – Myślał, że go pocieszam.

Później informacja dotarła do synów Gerarda i Ernesta, w końcu dowiedzieli się o tym przyjaciele i znajomi. Wszystkim trudno w to uwierzyć.

– Ale wszyscy się z tego cieszymy, a ja najbardziej, bo będziemy mogły nowym samochodem jeździć na rehabilitację i do lekarzy – śmieje się Krystyna Pastryk, przyjaciółka pani Bogusi.

Razem przez ponad 30 lat pracowały w Urzędzie Gminy w Mirczu.

– Bogusia to sprawdzona przyjaciółka: razem śmiałyśmy się i płakały, nigdy się na niej nie zawiodłam – opowiada pani Krysia, która jest obecnie na rencie. – Niedawno mówiła nawet, że najwyższa pora zmienić samochód.

– Bo 14-letnie auto już swoje wyjeździło – mówi pani Bogusia, która swoją przygodę za kierownicą zaczynała od fiata 126p. – Nie lubię dużych samochodów, mniejszym łatwiej wcisnąć się na zatłoczony parking. Czerwona micra to piękny prezent na imieniny.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!