wtorek, 30 maja 2017 r.

Zamość

Brązowy hetman jak magnes

Dodano: 26 grudnia 2005, 18:46
Autor: Bogdan Nowak

Rok Zamościa jest na finiszu. Z tej okazji w mieście odsłonięto monumentalny pomnik hetmana Jana Zamoyskiego, były też liczne wystawy, konferencje i festiwale. Wszystko, aby promować Zamość w Polsce i na świecie. Udało się? Zdania są podzielone.

Uroczystości odbywały się z okazji 400. rocznicy śmierci Jana Zamoyskiego i 425. rocznicy założenia miasta. Przedsięwzięcie zaplanowano z rozmachem. Od stycznia zorganizowano 5 dużych wystaw (w tym Biblioteki Ordynacji Zamojskiej „Od Jana do Jana, która okazała się hitem), 11 festiwali i konkursów muzycznych, kilkanaście konferencji, spotkań i wykładów. Mieliśmy też imprezy cykliczne, m.in. Zamojskie Lato Teatralne i szturm twierdzy Zamość. Najważniejszym wydarzeniem było jednak odsłonięcie w połowie września pomnika założyciela miasta. Jego projekt wykonał prof. Marian Konieczny. Pomnik, którego budowę zainicjowała zamojska Fundacja „Morando” waży 6,5 tony i ma ok. 6 m wysokości. Kosztował ponad 550 tys. zł. Jego odsłonięcie odbyło się z wielką pompą. O pomniku i Zamościu głośno było w ogólnopolskich mediach. Hetman z brązu zaczął przyciągać turystów.
– O to przecież chodziło – mówi Tomasz Kossowski, sekretarz Urzędu Miasta w Zamościu. – Nigdy nie mieliśmy tylu imprez, a miasta nie odwiedzały takie rzesze turystów m.in. z Anglii i Niemiec. A pomnik stał się już wizytówką miasta. Rok Zamościa to było z pewnością bardzo udane przedsięwzięcie.
W ciągu 12 miesięcy Zamość odwiedziło ponad 100 tys. turystów. To rekord, bo było ich o ok. 18 proc. więcej niż w latach poprzednich. Do miasta chętnie zaglądali mieszkańcy Warszawy, Łodzi i Górnego Śląska. Z zagranicy przyjeżdżali najczęściej Niemcy, Włosi, Francuzi i Amerykanie. Było też sporo Japończyków. – Rozdawaliśmy wśród turystów ankiety – mówi Krystyna Mańko, pracownik Wydziału Promocji, Kultury i Spraw Społecznych UM w Zamościu. – Turyści byli Zamościem zachwyceni. Trochę narzekali jedynie na miejską gastronomię, zaśmiecenie ulic i reklamy na starych kamienicach.
Czy mieszkańcy Zamościa są równie zadowoleni, jak urzędnicy? – Nawet nie słyszałam, że coś takiego u nas się odbywało – dziwi się
53-letnia mieszkanka Zamościa, idąca z siatkami przez Starówkę. Są też entuzjaści. – Wreszcie coś się w mieście działo – mówi uczennica I LO w Zamościu. – Każdy mógł coś dla siebie znaleźć. Super.
Rok Zamościa specjalnego wrażenia nie zrobił w stolicy Polski, skąd przyjeżdża najwięcej turystów. – Nasi klienci, także z zagranicy, chcą odwiedzać Wieliczkę, Wawel czy Zakopane, a o Zamościu niewiele słyszeli – mówi Jadwiga Grochowska, prezes zarządu Biura Turystycznego „Polamer” w Warszawie. – Jednak sporo wycieczek tam kierujemy, bo rozszerzyliśmy naszą ofertę. Rok Zamościa nie ma tu raczej nic do rzeczy.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń:

Alarm24 telefon 691 770 010
Kliknij i dodaj swojego newsa!