wtorek, 17 października 2017 r.

Zamość

Bunt w kryminale

  Edytuj ten wpis
Dodano: 10 maja 2006, 21:55
Autor: (lew)

Trzeba było użyć siły, by jedenastce skazańców wybić bunt z głowy. Zabarykadowali się w celi w obronie kolegi, który miał trafić do karceru.



Mają nie więcej niż 21 lat, do zamojskiego więzienia trafili głównie za rozboje, grypsują. Przedwczoraj jeden z nich miał za karę pójść na cztery tygodnie do izolatki. W więzieniu nie ma surowszej kary, dlatego w jego obronie stanęli współmieszkańcy. – Zabarykadowali drzwi łóżkami – informuje porucznik Mariusz Urban, rzecznik Zakładu Karnego w Zamościu. – Trzeba było użyć przymusu.
Przy użyciu mięśni, pałek i wody bunt został spacyfikowany. – J...ać klawiszy, biją ludzi – krzyczeli buntownicy, a kilka osób z innych cel zaczęło się z nimi solidaryzować, tłukąc czym popadnie w drzwi.
Ludzie, to – w języku więziennym – osoby grypsujące. Akcja pacyfikacyjna trwała ponad trzy godziny. Na wszelki wypadek ściągnięto posiłki z policji i karetkę pogotowia. – Po rozbiciu barykady więźniowie zostali porozwożeni po innych zakładach karnych – dodaje Urban. – Nie użyliśmy ani amunicji ostrej, ani gumowej – zaznacza.
Nikt nie odniósł poważniejszych obrażeń. Rebelianci odpowiedzą przed sądem za naruszenie porządku w więzieniu, ignorowanie poleceń służb porządkowych oraz zniszczenie mienia. Poza tym, wyciągnięte zostaną wobec nich najsurowsze konsekwencje dyscyplinarne. Można się więc spodziewać, że karcer ich nie ominie. – Każde użycie siły fizycznej to klęska penitencjarna – uważa podpułkownik Jerzy Nikołajew, dyrektor Okręgowego Inspektoratu Służby Więziennej w Lublinie. – My mamy resocjalizować skazanych metodami „miękkimi”, siła to ostateczność. Ale czasami nie ma innego wyjścia. Nie przypominam sobie, aby w ciągu ostatnich pięciu lat w podległych nam siedmiu placówkach doszło do podobnego zdarzenia. Wszcząłem już postępowanie wyjaśniające w tej sprawie.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!