sobota, 18 listopada 2017 r.

Zamość

Był cmentarz, czy go nie było?

  Edytuj ten wpis
Dodano: 5 kwietnia 2007, 15:08

Ordynariusz prawosławnej diecezji lubelsko-chełmskiej stara się o przejęcie cmentarza zakonnego mniszek oraz źródełka w Turkowicach.

Władze powiatu hrubieszowskiego negatywnie odnoszą się do tych roszczeń.

W miejscu, gdzie - według arcybiskupa Abla - grzebano mniszki Żeńskiego Klasztoru Prawosławnego, uczniowie Zespołu Szkół w Turkowicach grają teraz w piłkę. Chodzi o 5 arów ziemi. Mieszkańcy Turkowic kręcą głowami. - Tam na pewno nie było cmentarza - twierdzi Krystyna Cieśla. - Nie potwierdzają tego ani przekazy ustne, ani dokumenty. Może były grzebane obok cmentarza żołnierzy austriackich, ale na tamtym miejscu stoi teraz blok.
W podobnym tonie wypowiada się starosta hrubieszowski. - Sprawdziliśmy. Nie ma żadnych dokumentów czy map, które poświadczałyby istnienie cmentarza. Dlatego opinia zarządu jest negatywna - mówi Józef Kuropatwa.
W 2000 r. nieruchomości wchodzące w skład szkoły w Turkowicach stały się własnością powiatu hrubieszowskiego. Dwa lata później o zwrot majątku upomnieli się prawosławni.
- W wyniku postępowania regulacyjnego przed Komisją Regulacyjną ds. Polskiego Autokefalicznego Kościoła Prawosławnego roszczenia w całości zostały zaspokojone na podstawie ugody - informuje Małgorzata Trąbka, rzecznik prasowy wojewody lubelskiego.
Za 32 ha gruntów i budynki klasztorne w Turkowicach prawosławna diecezja lubelsko-chełmska otrzymała prawie 200 ha gruntów z budynkami po b. Spółdzielni Hodowli Roślin w Korczminie. -Dlaczego nic nie mówili o cmentarzu? - zastanawia się Leszek Czerwonka, wicestarosta hrubieszowski.
- Bo wtedy nie mieliśmy takiej wiedzy - odpowiada ks. Andrzej Łoś, sekretarz Prawosławnej Diecezji Lubelsko-Chełmskiej. - Nie mamy na to dokumentów, bo wszystkie archiwa zostały zniszczone, ale na Ukrainie żyją jeszcze wysiedleńcy z Turkowic, którzy pamiętają, w którym miejscu był cmentarz. Zmarłym należy się szacunek.
- Jeżeli rzeczywiście były tam grzebane mniszki, trzeba będzie znaleźć jakieś rozwiązanie - mówi starosta Kuropatwa.
W zeszłym roku prawosławna diecezja kupiła w drodze przetargu "czajnię” wraz z półhektarową działką. Ma tam powstać Dom Rekolekcyjny. - Dla kogo? Przecież ani w Turkowicach, ani w sąsiednich wioskach nie ma prawosławnych. Po co oni się tu pchają? - dopytuje się Józef Garbacz z Turkowic.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!