czwartek, 14 grudnia 2017 r.

Zamość

Była sobie polna droga

  Edytuj ten wpis
Dodano: 14 lipca 2006, 23:42
Autor: Zofia Sawecka

Do starej części Sułowa nie dojedzie ciężarówka, większy sprzęt rolniczy, ani nawet rower. Gospodarze pokłócili się o polną drogę. Władze gminy przymykają oko.

- W kierunku Tworyczowa nie można przejechać - skarży się Czesława Olszewska, która od 10 lat dopomina się w Urzędzie Gminy Sułów o drogę.
Dopinguje ją jeszcze 10 osób. Kobieta mieszka latem w starej części Sułowa. Stąd pochodzi i tu wraca ze Szczecina. - Sporna droga zaznaczona jest na mapach jako droga wewnętrzna o zmiennej szerokości - mówi Aleksandra Martyna, sekretarz gminy Sułów.
Wyjaśnia, że prawdziwego uwłaszczenia nie było na tym terenie. - Dopóki ludzie żyli w zgodzie, droga była przejezdna i był spokój. Dopiero jak pani Olszewska zaczęła pisać skargi, zaczęły się problemy - tłumaczy Martyna.
Ostatnie zabudowania przy wylocie drogi na szosę należą do rodziny Żurów: matki i trzech synów. Zajęli część drogi i nikogo nie chcą tamtędy przepuścić. - Przejeżdżałam drogą rowerem - opowiada Olszewska. - Żurowa zwaliła mnie na ziemię i pobiła trzonkiem od motyki. Straszy mnie jeden z jej synów. - Boję się o życie.
- Tędy drogi nie ma! - tłumaczy 78-letnia Feliksa Żur. - Jak ona jechała rowerem, ja mówię: "Trzeba opuścić posesję”, a ona, że musi jechać i uderzyła mnie w twarz. Ja jej nie pobiłam, bo ramię mnie boli
Jej zdaniem, droga wiodła kiedyś tylko do kuźni na ich podwórzu. Z map jednak wynika, że stary, rozebrany już, dom Żurów stał w drodze. - Kiedyś każdy tu budował się jak chciał, bez żadnego pozwolenia - przyznaje Tomasz Pańczyk, wójt Sułowa.
Ale Żurowie postępują tak nadal, a wójt udaje, że nic się nie dzieje. Niedawno w drodze gminnej wybudowali... szambo. Nadzór budowlany to widział. I nic. - W tej drodze stoją także od lat trzy stodoły i obora - usprawiedliwia bezprawie wójt. - Jak Żurowi damy nakaz rozbiórki szamba, to on zapyta: "A tamta stodoła”?
Na skutek konfliktów, gmina wytyczyła na nowo drogę. Ludzie byli przekonani, że będzie miała 6 m szerokości, ale miejscami ma tylko 2,5 m. Przy posesji Żurów, w środku wznowionej drogi, znalazła się stuletnia lipa. - Lipa rosła za drogą - przypomina sobie 83-letnia Marianna Pasieka. - Droga była szeroka, dwa wozy z sianem się mijały. Teraz żaden samochód tu nie zawróci. - Skoro lipa "nagle” wyrosła na drodze, to trzeba ją ściąć, a drogę wyrównać - twierdzi Olszewska. - Zetniemy ją po okresie wegetacji, ale zastanawiamy się, jak potem usunąć pień, skoro Żur zapowiedział, że nie wpuści maszyn na swój teren - zastanawia się wójt.
Gospodarz gminy myśli też o poszerzeniu drogi. Ale czy Żurowie mu na to pozwolą?
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!