wtorek, 20 lutego 2018 r.

Zamość

Była szwalnia pod lupą policjantów

  Edytuj ten wpis
Dodano: 5 listopada 2008, 18:09
Autor: Bogdan Nowak

Komenda Miejska Policji w Zamościu wszczęła dochodzenie w sprawie naruszenia praw pracowniczych w nieistniejącej już spółce Delia SA.

Byli pracownicy szwalni nie są w stanie dotrzeć do dokumentów potwierdzających zatrudnienie. A bez tego nie mogą się starać m.in. o emerytury, renty czy zasiłki. Dotyczy to aż 600 osób!

- W najgorszej sytuacji są kobiety urodzone w 1953 r., które wybierają się na emeryturę - mówi Andrzej Magdziak, wiceprzewodniczący zamojskiego oddziału "Solidarności”. - Bez tych dokumentów (głównie tzw. druków RP7 - red.) świadczenia mogą być nawet o połowę niższe. Archiwum Delii jest zamknięte na cztery spusty i nie można się tam dostać.

O kłopotach zamojskich szwaczek pisaliśmy wielokrotnie. Ich zakład pracy upadł ponad 2 lata temu, a na ławie oskarżonych zasiadła czwórka członków zarządu spółki. Byłym prezesom Andrzejowi K., Markowi J. i Michałowi B. oraz kierowniczce Marii B. prokuratura zarzuca, że uporczywie i złośliwie naruszali prawa pracownicze.

Jak? M.in. nie odprowadzali składek emerytalnych, przekraczali normy pracy i nie płacili wynagrodzeń w terminie. Grozi im do 2 lat pozbawienia wolności. Nie przyznają się do winy.

- Pokrzywdzonych jest ok. 700 osób - mówi Magdziak, który jest także oskarżycielem posiłkowym w tym procesie. - Ostatnia rozprawa odbyła się w połowie października. Sąd powołał biegłych, którzy badają finanse upadłej spółki.

Proces trwa już ponad 2 lata, ale jego końca nadal nie widać. Bo byli prezesi nadal są krnąbrni. Kto na tym traci? Oczywiście byli pracownicy Delii.

Chodzi o dokumenty potwierdzające zatrudnienie byłych szwaczek w zakładzie. Są one zamknięte w piwnicy dawnego biurowca Delii. - Pracownicy wielokrotnie prosili o wydanie dokumentów, ale bez skutku - tłumaczy Magdziak. - W końcu sprawa trafiła do Państwowej Inspekcji Pracy, do prokuratury i na policję. Sławomir Zawiślak, zamojski poseł, złożył nawet w tej sprawie zawiadomienie do ministra sprawiedliwości. Jednak dokumentów kobiety nadal nie otrzymały.

Jest szansa, że to się zmieni. Zamojscy policjanci wszczęli dochodzenie w sprawie naruszenia praw pracowniczych w Delii. Jest szansa, że pomogą szwaczkom odzyskać dokumenty. Kobiety muszą się jednak zgłosić do budynku KMP przy ul. Wyszyńskiego 2 (pokój 133), gdzie zostaną przesłuchane. Termin wizyty trzeba wcześniej uzgodnić pod tel. (084) 67 711 33.

Co na to szwaczki? Pani Teresa pracowała w Delii 30 lat. Przeszła na emeryturę. Dostaje co miesiąc ok. 1 tys. zł.

- Gdyby udało się te dokumenty wyrwać, miałabym o 200 zł więcej - mówi. - Dobrze, że policja się za to zabrała. Może to coś da…
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

komentarze (0)0
polubienia (0)0
19-02-2018

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!