niedziela, 20 sierpnia 2017 r.

Zamość

Była szwalnia pod lupą policjantów

Dodano: 5 listopada 2008, 18:09
Autor: Bogdan Nowak

Komenda Miejska Policji w Zamościu wszczęła dochodzenie w sprawie naruszenia praw pracowniczych w nieistniejącej już spółce Delia SA.

Byli pracownicy szwalni nie są w stanie dotrzeć do dokumentów potwierdzających zatrudnienie. A bez tego nie mogą się starać m.in. o emerytury, renty czy zasiłki. Dotyczy to aż 600 osób!

- W najgorszej sytuacji są kobiety urodzone w 1953 r., które wybierają się na emeryturę - mówi Andrzej Magdziak, wiceprzewodniczący zamojskiego oddziału "Solidarności”. - Bez tych dokumentów (głównie tzw. druków RP7 - red.) świadczenia mogą być nawet o połowę niższe. Archiwum Delii jest zamknięte na cztery spusty i nie można się tam dostać.

O kłopotach zamojskich szwaczek pisaliśmy wielokrotnie. Ich zakład pracy upadł ponad 2 lata temu, a na ławie oskarżonych zasiadła czwórka członków zarządu spółki. Byłym prezesom Andrzejowi K., Markowi J. i Michałowi B. oraz kierowniczce Marii B. prokuratura zarzuca, że uporczywie i złośliwie naruszali prawa pracownicze.

Jak? M.in. nie odprowadzali składek emerytalnych, przekraczali normy pracy i nie płacili wynagrodzeń w terminie. Grozi im do 2 lat pozbawienia wolności. Nie przyznają się do winy.

- Pokrzywdzonych jest ok. 700 osób - mówi Magdziak, który jest także oskarżycielem posiłkowym w tym procesie. - Ostatnia rozprawa odbyła się w połowie października. Sąd powołał biegłych, którzy badają finanse upadłej spółki.

Proces trwa już ponad 2 lata, ale jego końca nadal nie widać. Bo byli prezesi nadal są krnąbrni. Kto na tym traci? Oczywiście byli pracownicy Delii.

Chodzi o dokumenty potwierdzające zatrudnienie byłych szwaczek w zakładzie. Są one zamknięte w piwnicy dawnego biurowca Delii. - Pracownicy wielokrotnie prosili o wydanie dokumentów, ale bez skutku - tłumaczy Magdziak. - W końcu sprawa trafiła do Państwowej Inspekcji Pracy, do prokuratury i na policję. Sławomir Zawiślak, zamojski poseł, złożył nawet w tej sprawie zawiadomienie do ministra sprawiedliwości. Jednak dokumentów kobiety nadal nie otrzymały.

Jest szansa, że to się zmieni. Zamojscy policjanci wszczęli dochodzenie w sprawie naruszenia praw pracowniczych w Delii. Jest szansa, że pomogą szwaczkom odzyskać dokumenty. Kobiety muszą się jednak zgłosić do budynku KMP przy ul. Wyszyńskiego 2 (pokój 133), gdzie zostaną przesłuchane. Termin wizyty trzeba wcześniej uzgodnić pod tel. (084) 67 711 33.

Co na to szwaczki? Pani Teresa pracowała w Delii 30 lat. Przeszła na emeryturę. Dostaje co miesiąc ok. 1 tys. zł.

- Gdyby udało się te dokumenty wyrwać, miałabym o 200 zł więcej - mówi. - Dobrze, że policja się za to zabrała. Może to coś da…
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!